Facebook Google+ Twitter

Wystawa Urszuli Ratajczyk w łódzkiej Galeryjce Olimpijce

20 marca otwarto kolejną – już 111. wystawę w łódzkiej Galeryjce Olimpijce. To cykl prac zatytułowany „W moim parku” Urszuli Ratajczyk, która w tym miejscu swoje zdjęcia przedstawia po raz trzeci.

Autorka zdjęć Urszula Ratajczyk i Krzysztof Kurowski podczas otwarcia wystawy "W moim parku". / Fot. Mirosława KasowskaPoprzednia prezentacja zorganizowana w Galeryjce Olimpijce zabrała nas w daleką podróż do Azji, byśmy poznali kobiety Himalajów widziane oczami Anny i Przemysława Spych. Natomiast obecna namawia na przechadzkę w bliższe okolice. - Spacer po parku sprzyja zamyśleniu. Zapraszamy więc na spacer po parku Uli Ratajczyk - powiedział kurator Krzysztof Kurowski podczas otwarcia wystawy.

Autorka nie ukrywa, że zdjęcia te wykonała w miejscu, które jest jej szczególnie bliskie. - „Tajemniczy ogród” Frances Hodgson Burnett czytany wiele lat temu mocno podziałał na moją wyobraźnię. Park Widzewski ma mało romantyczną nazwę, ale jest blisko mojego miejsca zamieszkania i stał się moim tajemniczym ogrodem - stwierdziła autorka prac. Nie bez powodu w tytule wystawy park ten określa „swoim”.

Ten łódzki zakątek to Park Widzewski położony w rejonie ulic: Piłsudskiego, Niciarniana, Sobolowa i Bawełniana, a założony został w 1953 r. Usytuowany jest w dolinie rzeki Jasień, która ze względu na zanieczyszczenie biegnie krytym kanałem. Elementem charakterystycznym tego zielonego obiektu jest obecnie nieczynna aczkolwiek monumentalna fontanna. W parku istnieje rozległy, sztucznie zasilany staw. Okazała wierzba, która nad nim rośnie uznana została za pomnik przyrody.

Właśnie to miejsce uwiecznione w różnych porach roku na sześciu fotogramach prezentuje nam Urszula Ratajczyk. Cztery z nich są barwne, jeden czarno biały i jeden w sepii. Jednak nad całością prezentacji dominują kolory. W pierwszym momencie wzrok przyciągają jesienne barwy iście impresjonistycznej pracy wykonanej przed nadejściem zimy. Trudno temu dziełu odmówić kolorystycznego uwodzącego uroku. Zielenie, żółcie, brązy na powierzchni ziemi i odbijające się w stawie. Uchwycony tu mamy delikatny, kojący obraz namalowany przez naturę. Nieważne jak głęboki jest staw. Istotne, że powierzchnia wody poprzez powielenie wzmacnia rzeczywistość i wzbogaca ją. Szeroka słoneczna smuga, moc drobnych cieni i rysunek gałęzi drzew przydają widokowi kuszącej tajemniczości.

W innym pejzażu - tym razem letnim - oprócz roślinności znalazły się również kaczki pływające po stawie i mącące pokrytą opadłymi liśćmi wodę tak, że robią się na niej kręgi. Intrygujące niekiedy nawet dla tych, którzy doskonale wiedzą, jakie zjawisko fizyczne zachodzi na wodzie.

Zimową porą park ma do zaoferowania pnie drzew tkwiące w śniegu. Ale czy to mało, skoro i tak pomimo chłodu pozostaje oazą spokoju i zadumania, ocieploną jedynie słońcem przebijającym się do widza przez chmury. Jego promienie leniwie wylegują się na koronach pozbawionych liści. Ale świecąc przywołują wiosnę, nadzieję, dobro.

Tylko na jednym fotogramie punktem odniesienia jest człowiek. Czyżby była to para bliskich sobie ludzi, którzy letnią porą oblani słońcem siedzą na parkowej ławeczce? Obiektyw aparatu podgląda ich z daleka sam schowany w cieniu pod drzewami. Jak ktoś zazdroszczący im życia, jak ktoś, kto sam pozostaje jedynie wiecznym, zimnym rejestratorem zdarzeń.

Chociaż park nie jest zbyt rozległy to sfotografowany z uczuciem i przywiązaniem jawi się zarówno jako tajemniczy ogród jak i mazurski bajkowy zakątek.
- Krajobraz jest jednym z moich ulubionych tematów. A do tego parku chodzę od kilku lat. Coś mnie tam ciągnie. To miejsce mnie inspiruje. Cały czas znajduję tam coś nowego - powiedziała Wiadomościom24.pl Urszula Ratajczyk.

Ramka w której umieszcza się nazwiska kolejnych fotografików wystawiających swoje prace w łódzkiej Galeryjce Olimpijce. / Fot. Mirosława KasowskaOglądanie tej wystawy nie jest prawdziwym spacerem, ale tak samo jak rzeczywista przechadzka sprzyja rozmyślaniom i niewątpliwie daje chwile cennego odpoczynku. Uświadamia również, że każdy powinien mieć swoje ulubione miejsce w naturze, gdzie jego refleksje są głębsze. Zakątek Łodzi, który upodobała sobie Urszula Ratajczyk możemy oglądać do 16 kwietnia przy ul. Piotrkowskiej 120.

Park Widzewski to jeden z 33 istniejących obecnie publicznych zalesionych miejskich łódzkich obiektów. 11 z nich to zabytki kultury. Niektóre pamiętają jeszcze czasy Łodzi przemysłowej z XIX wieku. Jednak niezależnie od tego kiedy powstały w każdym z nich fotograf znajdzie ciekawe obiekty i zakątki godne uwiecznienia na kliszy lub elektronicznej karcie pamięci.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.