Facebook Google+ Twitter

Wystawy Warszawskiego Nikifora w powiecie wołomińskim

Warszawski Nikifor za pomocą własnego stylu malowania obrazów, wypromował mało znany powiat wołomiński na całym świecie. Do niedawna społeczeństwo uważało ten powiat za dziurę zabitą deskami.

obraz pt " wołomin - ulica Warszawska " to jeden pierwszy pomalowany na temat wołomina / Fot. marek kraussLeona Palesę poznałem podczas otwarcia wystawy w biurowcu ATRIUM w Warszawie, której organizatorem był Eugeniusz Geno Małkowski, właściciel prywatnej galerii, znajdującej się na ulicy Siennej w piwnicy na terenie Warszawy. Obok galerii znajdują się pozostałości historycznego muru getta. Do galerii wprowadziła mnie Maria Terlecka - to ona nazwała mnie "Warszawskim Nikiforem". Na wystawie znalazły się moje 4 obrazy, pt. "Podwórko", które kupił były dyrektor "Danone'a". Dyrektor pokazał obrazy znawcy sztuki z Rosji, który się nimi zachwycił. Podczas wystawy poznałem Leona Palesę, który zaprosił mnie na plener malarski w Czubajowiźnie.

W Czubajowiźnie poznałem Ryszarda Jackowskiego, który zamówił obraz "Szpital kardiologiczny". Pokazał go koleżance, której tak się spodobał, że zamówiła portret
"Mama z córką idą do nieba". Od tego momentu zacząłem malować obrazy na zamówienie. Podobno lekarka podarowała ten obraz choremu, który zobaczył go i nagle ozdrowiał. A w 1999 roku podczas wystawy w Krynicy Zdrój - które były wystawionie obrazy na temat Wołomina , dostałem dyplom od przewodnicącego rady miejskiej Wołomina za promocję tego miasta .

Podczas pleneru poznałem także Zdzisława Boguckiego, który kupił ode mnie obraz "Diabeł na rowerze", który właściciel prywatnego muzeum dotyczącego diabłów chciał od niego kupić za 3 tys. złotych. Bogucki powiedział jednak, że woli umrzeć z głodu, niż go sprzedać.

Jakiś czas temu zaprzyjaźniłem się także z Wandą Lipińską, która złożyła zamówienie na portret. Ten obraz był bardzo popularny - w Białowieży dwie Panie chciały koniecznie go kupić.

Kiedyś odwiedziłem Wołomin i postanowiłem, że namaluję kilka obrazów dotyczących tego miasta. Jacek Rossakiewicz, pierwszy menadżer mojej sztuki, stwierdził, że zwariowałem. Co miałem malować, wieś zabitą deskami? Ja jednak namalowałem te obrazy i od razu kolekcjonerzy chcieli je zdobyć. Wtedy zacząłem malować na podstawie fotografii i własnej wyobraźni. A
w 2008 roku wyprowadziłem na stałe z warszawy , i zamieszkałem na terenie Wołomina az do 2010 roku .

Podczas pobytu w Wołominie dostałem zamówienie od dyrektora PKO BP. Miałem namalować cykl obrazów na płótnie, pt. "Zima". W Wołominie . W kinie " Kultura " w Wołominie będzie w 2011 roku pierwsza stała Galeria w historii sztuki ART - BRUT , gdzie będzie wystawiona obrazy Warszawskiego Nikifora razem z jego uczniami

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Fajny ten Nikifor troche przypomina malarstwo afrykanskie ,musze kiedys o tym napisac

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.