Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

88585 miejsce

Wywiad Alicją Klimczak-Dobrzaniecką - kuratorką Konkursu Gepperta

O tym jak wygląda współczesne młode polskie malarstwo i dlaczego warto się nim interesować, rozmawiamy z Alicją Klimczak-Dobrzaniecką, jedną z kuratorek 11. Konkursu Gepperta.

 / Fot. Kamil Downarowicz „Uwaga: malarstwo” to hasło tegorocznej 11. edycji Konkursu Gepperta. Jak mamy to rozumieć?
Alicja Klimczak-Dobrzaniecka, jedna z kuratorek 11. Konkursu Gepperta: W ostatnich latach Konkurs Gepperta wywoływał wiele burzliwych i zarazem ciekawych dyskusji na temat tego, co jest malarstwem, a co nie. W ramach konkursu pokazujemy dzieła, które wychodzą daleko poza tradycyjne pojmowanie słowa „obraz”. W tym roku chcieliśmy zakończyć te rozważania i wyraźnie zakomunikować – to, co widzicie jest malarstwem. Współczesna sztuka malarska to nie tylko płótno i farby, to także wykroczenie poza schematyczne ramy i wykorzystywanie nowych środków wyrazu.

Jak wygląda przełamywanie tych schematów przez młodych twórców?
Wykorzystują oni w swoich dziełach coraz ciekawsze, przykuwające uwagę rozwiązania. Rok temu Nagrodę Grand Prix zdobyła Agnieszka Polska, która pokazała pracę video „How the Worki s Done?” . Obecnie oprócz klasycznego malarstwa, możemy zobaczyć, jak ta forma sztuki przenika się z rzeźbą czy z video artem. Jedna ekspozycja składa się z nieruchomych slajdów, druga została wykonana za pomocą lakieru do paznokci i długopisu, a jeszcze inna ma formę instalacji, wywołującej intrygujące złudzenie optyczne.

To rzeczywiście oryginalne i intrygujące pomysły. Od razu nasuwa się pytanie…czy to ciągle malarstwo?
Oczywiście, że tak! Najlepiej samemu to sprawdzić i odwiedzić wystawę. Udowodniamy, że malarstwo rozwija się, przybiera nowe formy i jest medium równie ważnym, jak dawniej. Chcemy przybliżyć malarstwo ludziom, pokazać, jak bardzo jest potrzebne we współczesnym świecie.

Czy Geppert ma szansę skutecznie wypromować młodych twórców?
Z całą pewnością. Konkurs Gepperta to jeden z najważniejszych konkursów malarskich w Polsce. Ma długą tradycję, bowiem odbywa się od 1989 roku. Jego głównym założeniem jest promocja młodych, zdolnych twórców i wywiązuje się z tego zadania znakomicie. W poprzednich edycjach konkursu swoje prace prezentowali tak uznani dzisiaj twórcy jak: Wilhelm Sasnal, Zbigniew Rogalski czy Grzegorz Sztwiertnia. Kto wie, może za kilka lat któryś z uczestników tegorocznej imprezy będzie równie znany jak sam jej patron?

Kogo zobaczymy na wystawie?
Podziwiać możemy prace 25 rokujących twórców, których wraz z Markiem Kuligiem z wrocławskiej Akademii Sztuk Pięknych wybraliśmy spośród szerokiego grona artystów zaproponowanych przez ekspertów czy profesorów sztuki. Podczas konkursu młodzi twórcy mają jedną z pierwszych okazji zaprezentowania swojej twórczości szerokiej publiczności. Prace bronią się same, ale być może spotkają się z krytyką, która, jak wiadomo, potrafi być nieprzyjemna. Jest on jednak konieczna, jeśli chce się zaistnieć. Co do selekcji prac, to byliśmy z Markiem dość zgodni, zatem nie było między nami większych sporów. Każdy, kto wybierze się do Galerii BWA Awangarda może być pewien, że zaznajomi się z tym wszystkim, co najciekawsze i najważniejsze w młodym polskim malarstwie. To naprawdę niebywała okazja. Tym bardziej, że zwycięzców 11. Konkursu Geperta wyłoni jury, które w tym roku ma po raz pierwszy międzynarodowy skład.

No właśnie, odświeżacie Gepperta.
Rzeczywiście. Do tej pory jury składało się z kuratorów i ekspertów pochodzących z Polski. Postanowiliśmy odejść od tej koncepcji, spróbować czegoś nowego. Dlatego zaprosiliśmy gości z Wielkiej Brytanii, Czech, Niemiec oraz Litwy. Są to osoby, mające już doświadczenie przy podobnych inicjatywach, będące na co dzień kuratorami artystycznymi czy dyrektorami dużych galerii. Dość wspomnieć Cedara Lewisohna, kuratora i artystę z Wielkiej Brytanii oraz Christopha Tannerta, będącego dyrektorem Künstlerhaus Bethanien w Berlinie. To dla nas prawdziwy zaszczyt gościć te znamienite osoby we Wrocławiu.

Co zyska dzięki temu konkurs?
Powołanie jury w takim składzie stworzy przestrzeń do rozważań na temat sztuki polskiej z uwzględnieniem kontekstu europejskiego. Gwarantuje to także ocenienie konkursowych prac w sposób obiektywny. Ale na tej międzykulturowej „wymianie” zyskają także sami członkowie kapituły, którzy będą mogli podpatrzyć, co się u nas dzieje, zainspirować się. Malarstwo to uniwersalny język, warto abyśmy wspólnie, nie bacząc na dzielące nas różnice, wsłuchiwali się w jego brzmienie.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.