Facebook Google+ Twitter

Wywiad z Deathcamp Project: - Szukamy emocji w dźwiękach

Deathcamp Project to projekt dwóch osób: Voida i Betrayala. 13 października ukaże się ich debiutancka płyta - "Well-Known Pleasures". Specjalnie dla czytelników Wiadomosci24.pl wywiadu udzielił Void - wokalista grupy.

zdjęcie promocyjne / Fot. Deathcamp ProjectMarcin Majewski:"Well-Known Pleasures "- tytuł Waszego debiutanckiego albumu to nawiązanie czy opozycja do "Unknown Pleasures" Joy Division? Czy może nawiązanie do faktu, iż utwory z waszego debiutu są już znane waszym fanom z Wired, Laxa(c)tive, End?
Void: W pytaniu zawarta jest już po części odpowiedź. Tytuł jest nawiązaniem do jednej z najważniejszych dla nas płyt, sugeruje pewną kontynuację myśli, przynależność. Album wieńczy cover Joy Division "New Dawn Fades", który spina ten koncept w klamrę. Jest jednocześnie porozumiewawczym mrugnięciem w stronę naszych najstarszych fanów, którzy część materiału mogą już znać. Z drugiej strony "Well-Known Pleasures" jest przeciwieństwem "Unknown Pleasures". Deathcamp Project często porusza i eksploruje zupełnie inne obszary muzyczne i nasze utwory mogą być kontrastem dla klaustrofobicznego i wspaniale oszczędnego w formie Joy Division.

W wymowie tekstowej również?
- W kilku utworach owszem ("Rule and Control", "Divine Words"), choć w większości przypadków jest depresyjnie i bardzo posępnie.

Jesteście zadowoleni z debiutanckiego dzieła?
- Tak. Co prawda płyta rodziła się w bólach, a sprzęt, jakim wówczas dysponowaliśmy (materiał nagrywaliśmy na przełomie lat 2005-2007) w naszym domowym studio nie należał do najlepszych, a jednak płyta brzmi naprawdę nieźle.

Jak doszło do nawiązania współpracy z waszym wydawcą, Vision Music?
- Zbieg okoliczności – poznałem Magdę Bażant kupując bilet na koncert The Cure. Zamieniliśmy kilka słów i okazało się, że słuchamy podobnych dźwięków. Doszło do wymiany adresów e-mail, a kilka miesięcy później Magda pracowała już w Vision Music, gdzie wysłaliśmy album. Niedługo po wysyłce dostałem SMS o treści „Mój szef się w was zakochał...” i w konsekwencji otrzymaliśmy propozycję współpracy, która okazała się na tyle atrakcyjna, że na nią przystaliśmy.

W październiku zaczynacie promocję "Well-Known Pleasures" imprezami - Pre-Release Parties. Będzie można Was zobaczyć na regularnej trasie promującej płytę?
- Nie będzie to typowa trasa koncertowa. Postaramy się grać jak najwięcej w sesjach weekendowych (piątek, sobota, niedziela). Pojawiły się już pierwsze daty, a stopniowo dochodzą kolejne. Planujemy również serię zagranicznych Release Parties tuż po premierze "Well-Known Pleasures".

Możesz podać pierwsze szczegóły na temat koncertów w kraju? Kiedy i gdzie będziemy mogli Was zobaczyć?
- Najbliższy koncert odbędzie się w ramach pierwszego z Pre-Release Parties. 10.10.2008 – klub Lost Highway w Krakowie. Następnie spotkamy się z fanami promując "Well-Known Pleasures" na imprezach 11 października w łódzkiej Dekompresji i 12 października we wrocławskim klubie Wagon. Kolejną potwierdzoną imprezą jest Dark East Music Meeting, 29 listopada w Warszawie. Dostaliśmy też informację, iż będziemy mieli przyjemność ponownie zagrać na festiwalu Castle Party 2009. Jak już wspomniałem, więcej dat powinno pojawić się niebawem, zapraszam więc do odwiedzania naszego profilu na MySpace oraz strony internetowej.

Na okładce "Well-Known Pleasures" wykorzystaliście pracę włoskiego grafika, Federico Bebbera. Co zadecydowało o wyborze właśnie tego artysty?
- Mieliśmy z Bartkiem (grafikiem Deathcamp Project) problem ze znalezieniem grafiki pasującej do tytułu "Well-Known Pleasures". Zacząłem pod tym kątem przeglądać w internecie galerie różnych artystów - tak natrafiłem na Federico i jego prace. Uznałem, że "Le Big Mac" nieźle koresponduje z tytułem i muzyką. Skontaktowałem się więc z autorem i udało się. Oczywiście Federico dał jedynie obrazek na okładkę, reszta layoutu i oprawa graficzna to już dzieło Barta.

Przyglądając się okładkom Waszych wcześniejszych wydawnictw - dema "Wired" czy demo-singla "Away from You" - nasuwa się wniosek, że lubujecie się w takiej dość mrocznej grafice?
- Zależy nam, aby grafika korespondowała z muzyką, dlatego też obrazki zdobiące nasze płyty są faktycznie dosyć mroczne.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.