Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

17546 miejsce

Wywiad z Elżbietą Sadowską, córką Mieczysława Kostki, bohatera wojny

Będąc z wizytą u ciebie, zobaczyłem wyeksponowane na ścianie medale wojenne (polskie i rosyjskie) za udział w II wojnie światowej, twojego ojca Mieczysława. To właśnie ekspozycja tych medali, zainspirowała mnie do zaproponowania ci wywiadu.

Tablica z wojennymi medalami Mieczysława Kostki / Fot. Grzegorz SadowskiChciałbym się dowiedzieć, dlaczego w dzisiejszych antykomunistycznych i antyrosyjskich czasach eksponujesz polskie i rosyjskie medale wojenne twojego ojca?.

E.S. Eksponuje medale wojenne ojca Mieczysława trochę z przekory, trochę dla uhonorowania prawdy historycznej. Negowanie historii i tak jej nie zmieni, jednak nasza, polska społeczność ciągle próbuje ją zmieniać, lub przemilczać zależnie od obowiązujących trendów politycznych i społecznych. Dochodzi przy tym do popadania w skrajności, do absurdalnych nieraz żądań, na przykład w Szczecinie: mieszkańcy pragną usunięcia Pomnika wdzięczności (dla Armii Radzieckiej, która wyzwoliła Polskę i Szczecin) i odbudowę niemieckiego Pomnika Sediny. Nie wiadomo, czy się śmiać, czy płakać. Jedno jest pewne historycznie, nie wolno przekreślać dorobku tamtych komunistycznych (socjalistycznych) czasów, ponieważ jego ogromna część jest dziełem pracy zwykłych, uczciwych ludzi, dla których ważne było dobro Polski, a nie dobro PRL.

No właśnie, czy twój ojciec Mieczysław, miał jakiś wybór chcąc walczyć z okupantem ?.

E.S. Wojna zastała ojca Mieczysława (rocznik 1925) jako nastolatka, za młodego na partyzanta. Ale jeszcze przed ukończeniem 18 lat niemiecki okupant wcielił go do brygad kopiących rowy (okopy) w okolicach Lublina przed zbliżającym się frontem radzieckim. Ponieważ dwa razy uciekał, został osadzony w obozie w Majdanku. Gdy przed nadejściem frontu, hitlerowcy rozstrzeliwali wszystkich więźniów Majdanka i jego to nie ominęło. Rodzina szukała jego ciała i w końcu znaleźli go pod ciałami innych, okazało się, że Mietek żyje i jest tylko lekko ranny. Podczas rozstrzeliwania, upadł ranny i inni rozstrzelani, nakryli go swoimi ciałami. Wtedy po raz pierwszy przeżył swoją śmierć. Kiedy w lipcu 1944 r wojska radzieckie zajęły Lublin, ojciec Mieczysław długo się nie zastanawiał, chciał walczyć o wolną Polskę. Dlatego 20 sierpnia wstąpił do nowo utworzonego Wojska Polskiego. Nie miał wpływu na to, że Rosjanie stanowili ponad 56% korpusu oficerskiego 2. Armii Wojska Polskiego.

Jak przebiegała służba wojskowa ojca Mieczysława?.

E.S. Ojciec Mieczysław był dowódcą drużyny telefonicznej (później radiotelegraficznej), walczył też w zwiadzie, gdzie jego dowódcą był Wojciech Jaruzelski. Plutonowy (młodszy sierżant) Mieczysław Kostka przeszedł z wojskiem drogę z Lublina do Berlina, był ranny, dostał m/in odznaczenia: Brązowy medal Zasłużony na polu chwały, Medal za Warszawę (polski i rosyjski), Za Odrę, Nysę, Bałtyk, Za Berlin (rosyjski), Za zwycięstwo i wolność (polski i rosyjski), Odznakę Grunwaldzką  i wiele  innych. Jerzy Mergules spisał i wydał wspomnienia z działań tej grupy zwiadu pt. "Piechurzy Kołobrzeskiej Piątki" i jest też tam wspomniany ojciec Mieczysław, pseudonim "Kostek".

Co robił ojciec Mieczysław po zakończeniu II Wojny Światowej?.

E.S. Ojciec Mieczysław po demobilizacji do lutego 1947 r. walczył jeszcze z bandami UPA. W międzyczasie skończył 2 klasy szkoły zawodowej w zawodzie litograf. Po powrocie do Lublina, ojciec Mieczysław poznał i zakochał się w Zofii Lejcyk, która przybyła tu z Milanowa, w poszukiwaniu pracy. Ojciec oświadczył się i w 1947 r. wzięli ślub w Lublinie. Brat ojca, Stanisław Kostka został w 1948 r. skierowany do pracy w Karpaczu, a w ślad za nim przeniósł się ojciec Mieczysław, ze świeżo poślubioną żoną Zofią. Od marca 1949 r., ojciec Mieczysław pracował już w milicji w Karpaczu. Mama Zosia podjęła pracę ekspedientki w sklepie, a w 1951 r. urodziła w Cieplicach Śląskich mnie, Elżbietę. W 1953 r ojciec został ranny w akcji (po raz drugi przeżył swoją śmierć), musiał zjeść swoją legitymację milicyjną i został ciężko postrzelony. Jednak dzięki „końskiemu zdrowiu” i tym razem oszukał „Kostuchę”. Jednak ze względu na stan zdrowia, m/in ciężką nerwicę (po ostatnim wydarzeniu) przeszedł na milicyjną rentę.

Na tej milicyjnej rencie, ojciec chyba nie zakończył kariery pracowniczej?.

E.S. To prawda, ojciec Mieczysław długo nie posiedział na milicyjnej rencie, ciągnęło go na morze, zgodnie z tradycją rodzinną Kostków. A muszę ci się pochwalić, że pochodzę ze znamienitego rodu Kostków, wśród których znajdują się wojewodowie, kasztelani, senatorowie, biskupi, wielcy wojownicy i reformatorzy, królewscy sekretarze, politycy, podróżnicy. Wśród najbardziej znamienitych wymienię: Św. Stanisława Kostkę - Patrona Polski i młodzieży, czy Jana Kostkę (1527-1581), kandydata na króla Polski, doradcę i rzecznika trzech kolejnych polskich monarchów: Zygmunta Augusta, Henryka Walezego i Stefana Batorego, gorącego orędownika podnoszenia znaczenia naszego kraju jako potęgi morskiej, twórcy floty królewskiej i prezesa Komisji Morskiej - pierwszej tego typu instytucji na świecie, współtwórcę Unii Wielkiego Księstwa Litewskiego z Koroną, co potwierdza jego podpis widniejący na historycznych dokumentach. Wracając zaś do losów ojca Mieczysława, już w sierpniu 1954 r. zaokrętował się na statku Polskiej Żeglugi Morskiej. Początkowo pracował jako palacz, a nawet kucharz, dopóki w 1970 r, nie ukończył kursu motorzysty okrętowego i nie został przeniesiony służbowo do Polskich Linii Oceanicznych.

Wracając do wystawy medali wojennych ojca Mieczysława, to skąd medale znalazły się u ciebie i jak przyjęła rodzina i sąsiedzi i znajomi tą ekspozycję wojennych medali ojca Mieczysława?

E.S. Po śmierci ojca, medale wojenne i dokumenty ojca dostał w spadku mój brat Zbigniew, jednak o mało, co by u niego nie zbutwiały (dokumenty), schował je do wilgotnej piwnicy i zapomniał o nich. Niedawno uzupełniałam kronikę naszej rodziny i zapytałam brata Zbigniewa o dokumenty ojca. Przyniósł mi zapleśniałą teczkę z dokumentami i medalami ojca. Zrobiło mi się żal dokonań ojca, jego szlaku wojennego, jego daru krwi (został ranny, podczas działań wojennych) dla wyzwolenie ojczyzny, a wszystko to miałoby pójść na marne, w zapomnienie tylko, dlatego że walczył w 2 Armii Wojska Polskiego. Dlatego też wyeksponowałam wojenne medale ojca, na czasowej „wystawie” w mieszkaniu. Rodzina – brat Zbigniew przyjął „wystawę” z brakiem zainteresowania, komentarze sąsiadów i znajomych były niestety raczej nieprzychylne (wiem o tym z "drugiej ręki") np.: „Samochwalstwo i bałwochwalstwo ma jakieś granice przyzwoitości. Tutaj zostały mocno przekroczone zważywszy, iż autorka „wystawy” chwali się przodkami komunistycznymi walczącymi z Polskimi patronatami z AK i żołnierzami wyklętymi. MASAKRA”, „Kobieto, pokazywać medale otrzymane od tego zdrajcy Stalina, które dostał od największego po Hitlerze zbrodniarza Polaków, za znęcanie się nad Polakami.? TO JEST SKANDAL”, „Komunizm niech sobie ruski utrwalają u siebie. A ten przodek jak widać był Rosjaninem nie Polakiem i komunista zdrajcą Polski demokratycznej”. Ojciec Mieczysław, szczery patriota, chyba się w grobie przewracał.

Co dalej chcesz zrobić z tą „wystawą”, medali wojennych ojca Mieczysława?.

E.S. w tej chwili powstaje w Szczecinie Muzeum Przełomów, chyba skontaktuje się z nimi z pytaniem, czy zainteresuje ich ekspozycja medali wojennych ojca Mieczysława. O alternatywach (co z tym zrobić) wolę nie mówić. Chciałoby się zapytać: "czy te dokumenty to skarb, czy makulatura", czy te medale lepiej oddać po cichu na przetop i najlepiej zapomnieć o bohaterskiej przeszłości ojca?.

Dziękuje za rozmowę.

Wybrane dla Ciebie:


Tagi: PAP


Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Wywiad bierze udział w Konkursie. To przypadkowa zbieżność nazwiska i imiona.

Komentarz został ukrytyrozwiń

@ do autora? czy wywiad bierze udział w Wyzwaniu-Konkursie? tag pap wskazywałby, że tak.
I jeszcze pytanie, Grzegorz Sadowski jest blogerem i autorem Tygodnika Wprost, czy to przypadkowa zbieżność nazwiska i imiona?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.