Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

9853 miejsce

Wywiad z Marią Weymayr: Teraz bycie Żydem jest cool

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2010-03-25 21:03

O tym, jak to jest być młodym Żydem w starym Krakowie.

Maria Weymayr / Fot. JCCŻydowski Kraków wraca do życia. Jaki w tym udział ludzi młodych? Co się dzieje w tym mieście z Waszej perspektywy?
- Jakieś 5, 6 lat temu powstał Czulent. Była to inicjatywa paru osób, które próbowały się odnaleźć w tożsamości polsko- żydowskiej. Proszę sobie wyobrazić, że jest grupa 16, 17- latków wychowywanych na katolików, bardziej lub mniej świecko, ale jednak poddawanych wszystkim chrześcijańskim sakramentom: chrzest, komunia, bierzmowanie, i że te osoby nagle dowiadują się, że tak naprawdę są Żydami.

Wtedy nie było ważne działanie, tylko to, żeby się jakoś zorientować, co to żydostwo w ogóle znaczy. Chodziło o to, żeby dyskutować, rozmawiać, zastanawiać się. Ale z czasem, jak wszyscy się oswoili z tym kim są, powstała jakaś inicjatywa i różnego rodzaju projekty: dyskusyjny klub filmowy, salon literacki, biblioteka.

W Centrum Społeczności Żydowskiej powstał niedawno Krakowski Żydowski Klub Studencki. Trochę na kształt działającego od początku istnienia JCC i świetnie funkcjonującego Klubu Seniora, ma to być miejsce dla młodych ludzi pochodzenia żydowskiego, w którym będą mogli wspólnie przebywać, rozmawiać o sprawach zarówno świeckich jak i religijnych oraz o tym czego w Krakowie nam jeszcze brakuje, a co przydało by się społeczności żydowskiej.

A czy w samym Czulenie były takie działania, żeby się wyizolować? Żeby najpierw podyskutować o tym, kim jesteśmy i określić, co to znaczy „My”?
- Tak. Choć nie nazwałabym tego aż izolacją. M.in. o tym pisałam pracę magisterską. Wiele osób, z którymi rozmawiałam mówiło, że Czulent jako stowarzyszenie był jedynym miejscem, w którym mogli swobodnie mówić o swoich obawach, o lękach, o trudnościach jakie nadal może nieść za sobą pochodzenie żydowskie.

Potem dużo osób odnalazło drogę w religijnym żydostwie, które może utrudniać funkcjonowanie w świeckim społeczeństwie, zwłaszcza w Krakowie. Co najmniej połowa Czulentu wyjechała do Warszawy, Izraela lub jeszcze gdzie indziej za granicę. Teraz podobne bezpieczeństwo można odnaleźć w JCC.

To, co dobrze w nim funkcjonuje od początku, to Klub Seniora, bo tu są osoby, które nie mają studiów, często już nie pracują, nie wyjeżdżają na Erasmusa, nigdzie się nie spieszą. Mają tutaj swój kąt, mają czas by tu przychodzić, łatwiej im się tu odnaleźć, bo nie mają już tylu różnych możliwości. Młodzi ludzie są cały czas w ruchu. Może też dla tego forma Czulentu sprzed paru lat się wyczerpała.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Gratuluję .i dodaję gwiazdkę

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.