Facebook Google+ Twitter

Wywiad z Mirosławem Józefem Wiśniewskim z Legionowa

Mirosław - siedemdziesięciolatek, Internauta, fotograf, poeta z Legionowa. Bardzo ciekawie opowiada o sobie, swoich pasjach i zamiłowaniach. Co powiedział dla Wiadomości24, przeczytajcie i poznajcie miłego i sympatycznego starszego pana.

D.M:Czy mógłbyś coś o sobie powiedzieć dla Wiadomości24?

Warszawa to okres twojego dzieciństwa, jak wspominasz te czasy?
Mirosłw Józef Wiśniewski - Internauta, fotograf, poeta, miły siedemdziesięciolatek. / Fot. Z archiwum Mirka Wiśniewskeigo- Tak, Warszawa to moje rodzinne miasto, w którym mieszkali moi przodkowie. Urodziłem się w trudnym dla stolicy i kraju okresie, bo w czasie okupacji hitlerowskiej w dniu 10.04.1940 r. W owym czasie dzieciństwo i życie mieszkańców nie było łatwe. Jako pięcioletnie dziecko zapamiętałem jak przez mgłę wiele szczegółów, płacz i bezradność trzymającej mnie w objęciach matki w ruinach miasta po Powstaniu Warszawskim. Po wysiedleniu z Warszawy, nie mieliśmy możliwości powrotu.

Jakie wspomnienia zachowałeś z okresu szkoły, młodości?
- Po wyzwoleniu w 1945 r. wyjechaliśmy na Ziemie odzyskane do Brzegu n/Odrą i tam w wieku 6-ciu lat zaczęła się moja edukacja. Nie było łatwo, bo z powodu okupacji do pierwszych klas chodziły różne roczniki, a i nauczyciele byli surowi. Samotnie wychowująca nas matka musiała pracować, więc "wylądowałem" w Zakładzie księży Salezjanów w Rumi- Zagórzu. Zakład opiekował się półsierotami w okresie powojennym. Tam z inspiracji księdza wychowawcy zacząłem pisać pierwsze wiersze.

Okres szkolny i pierwsze lata młodości związały mnie z Lubelszczyzną, gdzie w okolicach Zamościa zaopiekowali się mną obcy bezdzietni ludzie. Od 1953 roku zamieszkałem w Legionowie, gdzie brat oficer dostał przydział mieszkania. Tu ukończyłem szkołę podstawową i rozpocząłem dalszą edukację.

Ciekawe osoby w twojej rodzinie?
- Swoją rodzinę opisuję na stronie internetowej. Z ciekawszych ludzi to dziadek, który był organistą w kościele Św. Krzyża w Warszawie i ciotka mająca cukiernię na Grunwaldzkiej w Sopocie. Każdy mógłby przytoczyć wiele szczegółów z relacji rodzinnych, więc moje nie wydają się wiele odbiegające od innych. Znam jednak wiele ciekawych faktów, ale nie miejsce tu na ich opowiadanie.

Wybrane dla Ciebie:


Zobacz inne materiały



Komentarze (6):

Sortuj komentarze:

Sympatyczny wywiad, bo i Adwersarze w dyspucie wywiadu sympatyczni.
5* dla obojga
Piękny tomik poezji magią pięknego słowa w e-booku wyczarowany:
http://poezja.strefa.pl/

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie sztuka brać kiedy Ci dają
Żeby zapełnić szczęścia trzos
Lecz sztuka dawać gdy nie mają
Z uczuciem głaszcząc siwy włos

Komentarz został ukrytyrozwiń

Sympatyczna rozmowa

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ludzi trzeba przedstawiać innym, musimy o nich mówić tu i teraz dopuki są z nami. Niech oni też czują naszą obecność.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Trudne czasy Pan wspomina i w pamięci pozostają wszystkie wydarzenia z tamtych lat. Pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dla Pani i Pana Józefa po 5+

BRAWO PANIE JÓZEFIE !!!!
.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.