Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

47665 miejsce

Wywiad z polskim zespołem rockowym – Seven Nation Army

Seven Nation Army to połączenie ostrych gitar z seksowym żeńskim wokalem. Ich muzyka wybrzmiewa przez odbiorniki stacji radiowych w USA, Wielkiej Brytanii oraz w Niemczech... Więc jak to się dzieje, że na terenie naszego kraju Seven Nation Army jest zespołem praktycznie nieznanym i nieobecnym w innych mediach niż internet?

Seven Nation Army - od lewej: Marcin, Jarek, Kasia, Jacek i Piotrek / Fot. Kasia KędzierskaWiadomości24.pl postanowiły to sprawdzić. Udało nam się skontaktować z Jarkiem – gitarzystą i założycielem zespołu, który, jako lider, został upoważniony do udzielenia nam wywiadu. W skład zespołu wchodzą także Kasia (wokal), Piotrek (gitara), Jacek (gitara basowa) oraz Marcin (perkusja).

Jesteście polskim zespołem, lecz Wasza muzyka znana i ceniona jest przede wszystkim w Stanach Zjednoczonych Ameryki i w Europie Zachodniej. Statystyki na Waszym profilu na MySpace.com są świetne i świadczą o dużym zainteresowaniu słuchaczy Waszą muzyką. Wiadomości24.pl zastanawiają się więc, dlaczego w Polsce jesteście tak mało znanym zespołem. Jak sądzisz, od czego to zależy?
- Aby w Polsce być wykonawcą naprawdę znanym trzeba być stale obecnym w mediach takich jak radio i telewizja oraz mieć silne wsparcie promocyjne ze strony firm fonograficznych. W naszym przypadku nie występuje żaden z tych czynników. Z przykrością muszę stwierdzić, że cierpimy na kompletny brak zainteresowania ze strony polskich prezenterów radiowych i firm fonograficznych. Nie doczekaliśmy się żadnej reakcji na wysłane przez nas płyty promocyjne zawierające utwory z nagranego w ubiegłym roku materiału na debiutancki album. Prawie nikt z polskiej branży muzycznej nie odpisał na wysłane przez nas maile. Nasza bardzo wysoka pozycja w rankingach na MySpace.com [w momencie udzielania tego wywiadu zespół zajmuje 1. pozycję w kategorii indie, 1. w kategorii powerpop i 2. w kategorii muzyka alternatywna - przyp. aut.] też wydaje się nie wzbudzać żadnego zainteresowania krajowej branży muzycznej.

Zupełnie inaczej wygląda sytuacja za granicą. Statystyki na MySpace.com i pozycja w rankingach są prawdziwym wyznacznikiem zainteresowania danym wykonawcą. Dlatego też zagraniczni prezenterzy radiowi z własnej inicjatywy proszą nas o przysyłanie płyty promocyjnej. Ze Stanów Zjednoczonych otrzymaliśmy również kilka propozycji wydania naszych numerów na kompilacjach, z jednej nawet skorzystaliśmy, czy ciekawą ofertę wsparcia promocyjnego i medialnego, nad którą się właśnie zastanawiamy.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

No i takich najlepiej się słucha.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.