Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

54721 miejsce

Wywiad z Rafałem Huszno z zespołu Totentanz

Debiutowali w 2007 roku. Bardzo szybko znaleźli się wśród najlepszych rockowych zespołów w Polsce. Dzisiaj grają w całym kraju i właśnie pracują nad czwartą płytą. Poniżej rozmowa z Rafałem Huszno, wokalistą zespołu Totentanz.

źródło: totentanz.pl / Fot. Robert GrablewskiKtórą z piosenek lubisz najbardziej? Czy jest utwór, który śpiewasz najchętniej podczas koncertów?
Trudno powiedzieć... Są takie, które śpiewa się lepiej i są takie, które śpiewa się gorzej, zwłaszcza wtedy kiedy robisz to po raz kolejny z rzędu, głos jest zmęczony albo przeziębiony i niektóre rejestry są trudne do zaśpiewania w warunkach mało komfortowych jakimi są np.kluby. Zwykle zależy to od tonacji, które i tak staramy się dobierać tak, żeby nie było kłopotu z odtworzeniem kawałka na żywo. Generalnie we wszystkie piosenki wkładam tyle samo "siebie". Wtedy jesteś wiarygodny. Oczywiście są kawałki, do których można podejść swobodniej, jeśli w ogóle takie określenie można zastosować.

Kto decyduje o liście utworów, które zamierzacie grać podczas poszczególnych koncertów?
Wszyscy... Set-listę układamy na próbach przed graniem, coś musi wylecieć, coś zostaje, koncert ma ograniczone ramy czasowe, wielokrotnie musimy się do nich dostosować z uwagi na charakter imprezy, tzw.grafik itd. Koncerty autorskie można wydłużać, ale nie do przesady, to jest jak mecz rozegrany na pełnych obrotach. Staramy się zamieścić na liście najlepsze kawałki według nas... Czy się podobają podczas koncertu, to już jest sprawa indywidualna widowni. Wszystkim nie dogodzimy.

Czy zdarzają się sytuacje, kiedy z jakiś względów zapominasz tekstu podczas koncertu? Jak radzisz sobie w takich chwilach?
Jasne, że się zdarzają. Tych piosenek jest sporo, a pamięć ludzka wydolna na ileś tam procent. I tak sam się sobie wielokrotnie dziwię, że tylko 2-3 razy się np. pomyliłem i nie wynika to z niedbalstwa, a ze zwykłej ludzkiej ułomności jaką jest zapamiętywanie wszystkiego na raz. Są dni lepsze i gorsze, czasem jakiś prywatny problem, wtedy nie ma wystarczającej koncentracji i rzeczywiście może się to zdarzyć. Jest jeszcze jedno i to chyba decydujący czynnik - dobrze zacząć i śpiewać "longiem", a więc kojarzyć melodie i dany tekst automatycznie. Wielokrotnie przestawiam wersy. Nie non stop, ale w poszczególnych utworach, czy usta, czy dłonie, nie ma w danej chwili znaczenia w jakiej kolejności zostaną zaśpiewane, uważam, że to nie jest aż tak ważne, zresztą koncerty rządzą się własnymi prawami. Każdy jest inny choć podobny. Najgorzej "zgubić watek", wtedy trudno jest się wstrzelić z powrotem. Na szczęście nie jestem jedynym wokalistą, który czasem coś popląta... wtedy liczę na publikę (śmiech).

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.