Facebook Google+ Twitter

Wywiad z Robertem Kaczmarkiem, producentem i reżyserem

Rozmowa z Robertem Kaczmarkiem, reżyserem i producentem cyklu dokumentalnego „Errata do biografii”, opowiadającego o postawach pisarzy oraz literatów polskich wobec komunistycznej władzy.

Ryszard Kapuściński w „Podróżach z Herodotem” twierdzi, że informacja stała się takim samym towarem jak każdy inny i służy zarabianiu pieniędzy. Czy dla Ciebie program „Errata do biografii”, którego jesteś producentem i reżyserem, jest właśnie takim towarem?
– Oczywiście, że jest to towar. Istnieją dwie możliwości produkowania programów telewizyjnych: produkcja wewnętrzna telewizji, bądź zewnętrzna. Tak czy inaczej ludzie, którzy wykonują ten zawód po prostu z tego żyją. Natomiast pieniądze nie pozostają głównym motywem. Formy, które można realizować czy w telewizji czy w reklamie, pozostawiają szerokie pole działania. Dlatego można zajmować się tym, co uważa się za sensowne, a jednocześnie z tego żyć.

Jakie zadania ideowe stawiasz sobie realizując „Erratę do biografii”? Do kogo jest adresowany program?
– Pomysł programu zasadza się jakby na trzech „nogach” i opowiada o trzech kategoriach pisarzy: o tych którzy współpracowali z władzą, byli ofiarami systemu, czy też zostali wrzuceni do dołu niepamięci. Dopiero wszystkie te elementy razem dają szansę stworzenia mapy pisarzy polskich, ocenienia ich zachowań, a co ważniejsze ich twórczości. Formuła programu zawiera elementy biografii, choć nie są to życiorysy wyczerpujące, gdyż dysponujemy zaledwie 25 minutami. W każdej księgarni na zachodzie istnieją ogromne działy z biografiami. Uważam, że jeśli chodzi o ostatnie 50 lat w Polsce to istnieje takich pozycji stanowczo za mało. Pozostaje pytanie dlaczego? Z jakiego powodu nie interesujemy się przeszłością? Program przeznaczony jest właśnie dla tych osób, które interesują się historią i literatura polską. W erracie nie chcemy narzucać nikomu konkretnej interpretacji danej postaci i jej twórczości. Chodzi nam o prawo człowieka do wyrobienia sobie własnej opinii.

Dlaczego dopiero w czasie rządów Prawa i Sprawiedliwości zaczęła powstawać Errata? Dojście do władzy Platformy Obywatelskiej oznacza jej koniec?
– Nie jest to na pozór takie łatwe pytanie. Odpowiedź jest raczej skomplikowana. Właściwie na początku lat 90. „Gazeta Wyborcza” zadekretowała, że historia nie jest interesująca. Panowała ogólna moda na odchodzenie od przeszłości, którą totalnie zaniedbano. Tak naprawdę na temat naszej niedawnej przeszłości wiemy bardzo, bardzo niewiele. Nie wynika to jednak z dojścia do władzy tej konkretnej ekipy, lecz jest to wypadkowa wielu zmiennych. Akurat tak się złożyło, że osoby zatrudnione w telewizji, w momencie, kiedy PiS doszedł do władzy uznały, że jest to tematyka, o której warto rozmawiać. Do tego dochodzi fakt, że errata cieszy się bardzo dobrą oglądalnością. Czy teraz, po zmianie rządu, program będzie nadal emitowany? Mam nadzieję, że tak, ponieważ w Platformie znajdują się osoby, które deklarowały, że dla nich rozliczenie z przeszłością jest istotną kwestią.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.