
Placówka już dysponuje listą numerów telefonów komórkowych i adresów e-mailowych rodziców. Program właśnie wchodzi do szkoły. Co ważne – będzie bezpłatny.
– Informacje będą wysyłane z naszej pracowni multimedialnej, za którą i tak płacimy opłaty w ramach abonamentu – tłumaczy Kazimierz Cadler, dyrektor IV Liceum Ogólnokształcącego w Lesznie. Po lekcjach każdego dnia wychowawca będzie informował rodziców nawet o jednej opuszczonej przez dziecko godzinie. Oprócz tego zaznaczy, że uczeń przyszedł nieprzygotowany albo dostał złą ocenę. – Chcemy, by rodzice poznawali na bieżąco wyniki nauczania i frekwencji. To od nich zależy, jak tę wiedzę wykorzystają – podkreśla dyrektor.
Nie wiadomo jeszcze dokładnie, ile SMS-ów dziennie można będzie wysłać ze szkolnych komputerów. Pewne jest jednak, że dotrą one do użytkowników wszystkich sieci telefonii komórkowej. Wiele zależy od zawartej między stronami umowy. – Bramki internetowe wykupione u operatorów umożliwiają przesłanie określonej liczby SMS-ów dziennie – tłumaczy Roman Tabaka, współwłaściciel największej sieci internetowej w Lesznie.
Leszczyńska szkoła nie jest jedyną, która wpadła na pomysł elektronicznego kontaktu z rodzicami uczniów. – Już na pierwszym zebraniu wychowawczyni klasy mojego syna podała nam numer swego telefonu i poprosiła, by rodzice co jakiś czas dzwonili, żeby sprawdzić co robią dzieci – mówi Dorota Łuczak, matka dwóch gimnazjalistów z poznańskiego Zespołu Szkół Ogólnokształcących nr 2.
W ubiegłym roku szkolnym Gimnazjum nr 2 we Wrześni i Zespół Szkół w Nowym Folwarku wprowadziły pilotażowy program SMS-owego powiadamiania rodziców o ocenach ich dzieci. Rodzice uczniów z Wrześni za aktywację esemesowej usługi zapłacili tylko 1,22 złotych. Otrzymali specjalny kod, który pozwala im na sprawdzenie ocen. Raz w tygodniu otrzymują zbiorczą informację. Szkołę jeden SMS kosztuje tylko 2 grosze. Dyrektor Stefan Tomczak chciałby, aby SMS-owy system powiadamiania o ocenach połączyć z już funkcjonującym i ustalającym nieobecność uczniów przez telefon.
Internetowy dzienniczek ucznia funkcjonuje w poznańskim Zespole Szkół Łączności. – Ale z ich papierowej formy nie rezygnujemy – wyjaśnia Maria Rybicka, zastępca dyrektora. – Uczniowie otrzymują specjalne karty z ocenami, które rodzice muszą podpisać. System niestety czasem może być zawodny.
Jak sprawdzi się SMS-owy system informowania rodziców, okaże się, kiedy uczniowie na dobre zaczną wagarować. Oby nie okazało się, że pakiet darmowych SMS-ów jest zbyt mały. Zarówno nauczyciele, jak i policjanci twierdzą, że problem wagarów w Lesznie istnieje, chociaż nie jest zjawiskiem nagminnym.
Kinga Zydorowicz, Katarzyna Sklepik
JPZ