Facebook Google+ Twitter

"Wyżej niż piniory" - książkowe wspomnienia Marcelego Ostrowskiego

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2007-08-09 20:12

Książka o historii polskiego patrioty zredagowana przez Annę Łabieniec ukazała się tylko za Oceanem, ale dotarła do Europy w listach. Listowna dystrybucja patriotycznych treści okazała się w merkantylnej rzeczywistości jedynym skutecznym sposobem upowszechniania myśli. Aż się prosi, żeby podzielić się fragmentami książki, wspomnień Marcelego Ostrowskiego "Wyżej, niż piniory", ale wtedy nie będzie już miejsca na historię przodków.

A trzeba Okładka książki / Fot. Wydawnictwo Sooni projecttą historię przypomnieć, bo był to znamienity ród. Minister skarbu Tomasz Adam Ostrowski wielce zasłużył się Rzeczpospolitej, chroniąc tzw. skarb Korony Polskiej. Przed Drugim rozbiorem Polski zabezpieczył go do czasu odzyskania przez ojczyznę niepodległości. Miejsce, gdzie został ukryty królewski skarb było najpilniej strzeżoną tajemnicą przekazywaną z ojca na syna. Tomasz i Wojciech Ostrowski stali się pierwszymi strażnikami kosztowności, a prześladowani między innymi z tej przyczyny Ostrowscy wyemigrowali najpierw do Anglii, aby w końcu osiedlić się w brazylijskiej puszczy. W dzikich ostępach parańskich założyli polską osadę Marumbi. Zmagając się z trudnym losem i siłami natury wychowali dzieci i wnuki w duchu patriotyzmu.

Ponad stuletnia misja Ostrowskich szczęśliwie skończyła się w 1918 roku, ale najznakomitsi członkowie tej rodziny służyli wciąż Rzeczpospolitej. Zwrot Polsce skarbu,
przejawił się wdzięcznością rodaków i sprawił, że
do brazylijskiego domu Ostrowskich przyjeżdżała elita polskiej dyplomacji i kultury. Bez nazwiska Ostrowskich opis dziejów Rzeczpospolitej byłby niepełny, a nawet trzeba by rzec, wprost fałszywy.

Autor wydanych w książce wspomnień marzył o karierze naukowej. Znawca tropikalnej botaniki, pogromca jadowitych węży i miłośnik piękna przyrody uznał, że jako najstarszy powinien zgłosić się na ochotnika
do wojska. Marceli Ostrowski służył w polskim dywizjonie 301 Royal Air Force jako pilot bombowca.
Nie był jedynym ochotnikiem z Ameryki Południowej. Bombardował niemieckie miasta, obiekty wojskowe i zakłady przemysłowe unikając artyleryjskiego ognia, ataku Messerschmittów, uciekając przed światłami reflektorów lotniczych.

Ktoś uznał pilotów bombowych za prawdziwych bohaterów, bo w przeciwieństwie do myśliwców, konstrukcja samolotu bombowego właściwie nie pozwalała na ocalenie w starciu z myśliwskimi działkami pokładowymi
i ogniem z niemieckich karabinów maszynowych. Bohaterstwem było poświęcanie własnego życia w locie skazanym na klęskę, co było zresztą wkalkulowane przez sztaby operacyjne w dowództwie lotnictwa RAF. Jeżeli pilot, czy ktokolwiek z załogi bombowca przeżył 5 lotów bojowych, uznawano jego wyszkolenie
za ekonomiczny sukces. Po 25 lotach zwalniano załogi do cywila albo przeznaczano ich na instruktorów. Polacy zgłaszali się jednak ochotniczo na kolejne tury lotów bojowych. Marceli Ostrowski mimo wojennej gehenny cudem przeżył. Jego młodszy brat i walczący podczas wojny krewni nie mieli tyle szczęścia. Po latach Ostrowski jako żołnierz i przyjaciel oddał ich ofierze należny hołd.

W kolejnych rozdziałach autor dzieli się z nami okruchami wspomnień z wielowiekowej historii znanego, powszechnie szanowanego, szlacheckiego rodu. Niekiedy zwierza się z niezwykłych kolei losu, jakiego sam doświadczał w czasach wojny i pokoju. Pilot bombowca nie tworzy kolejnej legendy. Autor kroniki rodu Ostrowskich nie aspiruje do roli asa przestworzy, chociaż jest uhonorowany najwyższymi odznaczeniami bojowymi. Podczas wojny wzlatywał dużo wyżej, niż tytułowe piniory, o których tak pisze w nawiązaniu do dziejów swojej rodziny:

"Mój syn urodził się w Brazylii, wychowywał w Kanadzie, podobnie jak moje wnuczki. Wiem, że gdzieś głęboko tli się w nich polski duch [...] Podobnie jest z moją liczną rodziną w Paranie. Podobnie z innymi tamtejszymi Polakami. Są tacy, jak parańskie piniory - wyrośli z nasion rozsianych przez wiatr, rzuconych zrządzeniem losu na koniec świata. Latami ukryci w głębokiej puszczy wrastają głęboko korzeniami w ziemię, nie zwali ich byle wichura."

Marceli Ostrowski, Anna Łabieniec "Wyżej niż piniory", Wydawnictwo Sooni project, Kanada, 2007.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Michał Grabowski
  • Michał Grabowski
  • 11.07.2011 19:23

Witam,

Gdzie można kupić książkę z artyukułu?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.