Facebook Google+ Twitter

"Wyznania łgarza" - fascynująca i intelektualnie stymulująca lektura

Philip K. Dick bez wątpienia zajął zaszczytne miejsce na literackim parnasie. Jego książki są kompilacją doświadczeń, wynikiem obyczajowej obserwacji i kontaktu z ludźmi. Warto zwrócić uwagę na jego twórczość.

 / Fot. RebisW 1959 roku Philip K. Dick ukończył powieści, ale drukiem ukazała się dopiero w 1975 roku. Pisząc "Wyznania łgarza", liczył na uznanie i szacunek literackiej elity jako "normalnego" pisarza. Przeżył kilka dziejowych wydarzeń historycznych, przemian społecznych i kulturowych. Rzeczywistość, z którą się zetknął, to zarówno przytłaczający, jak i surrealistyczny świat, w którym funkcjonują ludzie. Postanowił o tym pisać.

"Wyznania Łgarza" nie są powieścią z gatunku, do której przyzwyczaił nas Dick. Nie ma w niej pierwiastka fantastyki, ale mamy za to powieść psychologiczną, studium rozpadu małżeństwa i międzyludzkich więzi.

Akcja powieści rozgrywa się w hrabstwie Marin w stanie Kalifornia. Główni bohaterowie to trójka przeciętnych ludzi, których losy splatają się ze sobą prowadząc do dramatycznego finału. Jednym z nich jest Jack Isidore, narrator powieści. To on jest tytułowym łgarzem. Wyznania to forma autobiografii, naznaczona wadą – niewiarygodnością. Bo jak tu wierzyć komuś, kto sam przyznaje, że jest łgarzem, gdyż inaczej, mocniej, przeżywa rzeczywistość, rozpowszechnia informacje usłyszane i wyczytane. Jego wadą jest nieumiejętne poddania krytycznemu osądowi informacji. Czy więc jest prawdziwym kłamcą? Może "świrem"? Ale któż go tak nazywa? My, ludzie, którzy na pozór wydajemy się być bardziej poskładani, ale także pełni głupstw i wariactwa.

Fay Hume, siostra bliźniaczka Jacka, jest wzorem silnej, destrukcyjnej osobowości. Jest typową bohaterką Dickowej powieści, która swą seksualność, inteligencję obraca przeciwko mężczyznom. Jest niczym Dr Jekyll i Mr Hyde, ma wiele masek, umiejętnie dopasowuje je do sytuacji. Wysysa niczym wamp z mężczyzn siłę woli, walki i sensowność własnego istnienia. Nikt nie ma prawa się sprzeciwić, jest wyrafinowaną manipulantką, dodatkowo pozbawioną moralnego kręgosłupa.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Powieść Dicka, jak i "Wiker Man" Horrorfilm D/CDN/ USA 2006, który oglądałem wczoraj wieczór na ZDF, przedstawiają w gruncie rzeczy ten sam temat: mężczyzna złapany przez kapłankę Matriarchatu i skazany przez nią w ofierze bóstwom płodności na śmierć!

Czy książka, czy film - lektura w sam raz na słoneczne, upalne lato :)) Sam złapałem się na uczuciu, iż głeboko pragnąłem śmierci kapłanki matriarchatu ;)) - Czyli że film / książka podmurowała istniejący ustrój społeczny?? Przyjemnej lektury ;))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.