Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

3176 miejsce

Wyznania studentki: sponsoring to dobry sposób na życie

"Zdarzają się takie chwile, kiedy brakuje mi czułości i ciepła. Wtedy biorę flaszkę, upijam się i jakoś to płynie". Jedna ze sponsorowanych dziewczyn opowiada Wiadomościom24, dlaczego wybrała akurat taką drogę.

zdjęcie ilustracyjne wikimedia commons creative commons 2.0 http://commons.wikimedia.org/wiki/File:Iva_Grijalva_Pashova_in_lingerie_04.jpg / Fot. Jorge Mejía peraltaDługo zastanawiałaś się nad zgodą na ten wywiad. Czym było to spowodowane? Boisz się, że ktoś się dowie, w jaki sposób zarabiasz na życie? Wstydzisz się tego, co robisz?
Nie, nie wstydzę się tego. Praca jak każda inna, a ponoć żadna praca nie hańbi, tak? Jedni zarabiają fizycznie, ja też, tylko w troszeczkę inny sposób.

Sponsoring to aktualnie bardzo modne słowo. A czy nie jest to czasem łagodniejsze określenie prostytucji? Przecież w pewien sposób sprzedajesz swoje ciało, nie jest tak, że używając tego określenia, okłamujesz samą siebie?
Nie nazwałabym tego ani prostytucją ani sponsoringiem. To jest mój sposób na życie. Każdy ma swój, ale ja wybrałam ten najłatwiejszy

Czy dla Ciebie sponsoring to tylko seks? Na czym dokładnie polega taki układ?
Nie, oczywiście, że sponsoring to nie tylko seks. To są również wyjścia na bankiety, imprezy firmowe, różne ciekawe wyjazdy i wycieczki, zwiedzanie, itd. A poza tym bardzo lubię seks, więc nawet gdyby tak było, to nie przeszkadzałoby mi to. W zasadzie mogłabym nawet o sobie powiedzieć, że jestem swego rodzaju nimfomanką.

Ok, lubisz seks i dzięki niemu masz pieniądze na wszystko - mieszkanie, markowe ubrania, perfumy... Nie sądzisz, że takie "pójście na łatwiznę" nie jest dobrym sposobem na życie?
Według mnie każdy sposób na życie jest dobry, byle by był skuteczny. Nie urodziłam się po to, żeby "chodzić na produkcję", tyrać 12 godzin dziennie za marny tysiąc złotych, być wiecznie zmęczoną, nic z tego życia nie mieć. Jestem młoda i chciałabym trochę poszaleć, pokazać się tu i tam, łapać ciekawe kontakty.

A rodzina, przyjaciele, znajomi... Nie dziwi ich, jak to możliwe, że stać cię na to wszystko, skoro oficjalnie nie pracujesz?
Cóż... Z rodzicami raczej nie utrzymuję kontaktu, oni wybrali tę gorszą drogę życia - wyjeżdżają do Niemiec i zarabiają marne - jak na tyle wykonywanej tam pracy - pieniądze. Mnie to nie urządza, nie chciałabym nigdy tak skończyć. Nic im nie mówię - a oni też nie pytają. A jeśli chodzi o znajomych i przyjaciół, to powiem Ci, że mają jakieś podejrzenia, ale o nic nie pytają. Wychodzą z założenia, że czasami pewnych rzeczy lepiej nie wiedzieć. Ja też im się specjalnie nie tłumaczę, bo nie czuję takiej potrzeby.

A czy wyjeżdżając na studia, wiedziałaś już, że seks będzie twoim sposobem dosłownie na wszystko?
Oczywiście, że nie wiedziałam. Nigdy tego nie planowałam i nawet gardziłam takimi dziewczynami. Natomiast bardzo szybko przekonałam się, że pogodzenie studiów dziennych z pracą, która dawałaby w miarę rozsądne pieniądze, nie jest takie łatwe, a wręcz niemożliwe. Ciężko było pójść do pracy, potem wstać wcześnie rano na zajęcia i jeszcze się uczyć. Dlatego wybrałam taką drogę.

A możesz mi powiedzieć, jak to dokładnie wygląda? Macie jakąś niepisaną umowę, że na przykład seks raz w tygodniu? I czy musisz być do jego dyspozycji zawsze, możesz mu czegoś w łóżku odmówić?
Zawsze starałam się wybierać takich partnerów, którzy są wyrozumiali i bardzo delikatni, ja nie lubię perwersji. Nie wybieram sobie facetów strasznie obleśnych, starych, takich, którzy już nie mogą, a bardzo chcą. Zawsze staram się znaleźć mężczyznę na poziomie, inteligentnego, ogarniętego, ładnie pachnącego, zadbanego, który nie jest aż takim wielkim oblechem, że musiałabym zamykać oczy i wyobrażać sobie, że bzykam się z Leonardo Di Caprio albo z Bradem Pittem na przykład. A czy muszę być do dyspozycji zawsze... Czasami kobieta ma takie dni w miesiącu, kiedy nie może pójść z facetem do łóżka. Mój obecny partner rozumie to w pełni, jeżeli "boli mnie głowa", to też nie naciska, nic na siłę. A w łóżku? W łóżku jest na tyle delikatny, że nie muszę mu niczego odmawiać. Stara się robić tak, żeby i mi, i jemu sprawiało to przyjemność. Wiesz, nie mamy żadnej umowy, ani pisanej ani niepisanej, ja po prostu od samego początku stawiam jasno warunki i mówię, jak to widzę. Oczekuję od mężczyzny tego samego i wtedy albo dochodzimy do porozumienia albo nie. Jeżeli nie, to szukam kogoś innego. On sobie może znaleźć dziewczynę, która będzie go zaspokajała w pełni, będzie na każde jego żądanie, kiwnięcie palcem. Ja do takich nie należę.

Zobacz tekst: Anonimowe prostytutki

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (96):

Sortuj komentarze:

asus
  • asus
  • 26.10.2011 15:07

zachecam was do odwiedzenia http://www.oswieconykochanek.pl/blog/
jest tam duzo materialow pomocnych np. Jak doprowadzić ją do orgazmu, techniki sekuslane, zwiazki erotyczne itd.

Komentarz został ukrytyrozwiń
andrzej wieruszki
  • andrzej wieruszki
  • 11.07.2011 11:06

maria magdalena była jawogrzesznicą a nie kur*ą!

Komentarz został ukrytyrozwiń
munio
  • munio
  • 11.04.2011 17:38

Przepraszam, ale czy mógłbym dostać numer tel. tej dziewczyny od sponsoringu??? chciałbym się z nią pobaraszkować :-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dewaluacja, ale do jakich granic. To chyba już jest dno. Jakie morale będzie reprezentował sobą absolwent w ten sposób ukończonej uczelni. Ja mówię takim praktykom, prywatne i osobiste NIE.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Piękna Nieznajoma! proponuję ażebyś jeszcze raz przewartościowała swoje życie, lub...swój sposób na życie! ALKOHOLIZM - jak sama piszesz, coraz bardziej ciebie uzależnia...to jest droga pochyła, która prowadzi do nikąd, nawet do....nieukończenia Studiów!! A wtedy, co wtedy??

Proponuję ażebyś jednak częściej odwiedzała Twoich Rodziców w Niemczech...porozmawiała O WSZYSTKIM z Twoją Matką! Poznała lepiej Ich życie, oraz dała Im szansę ażeby także oni lepiej poznali Swoją Córkę....- może wspólnie znajdziecie jakieś wyjście. - Czego Ci serdecznie życzę & pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń
PISIOR
  • PISIOR
  • 20.11.2010 22:14

Każdy orze jak może.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Film dokumentalny HBO niejako w temacie...
http://www.youtube.com/watch?v=TsNs6ttZQ_k&feature=related

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pierwszy raz się zdarza, że podzielam zdanie p. Mariusza Orłowskiego (przepraszam p. Magdo). Z wyjątkiem określenia, że osoby prostytuujące się to zwierzęta. To ludzie. Przykre ze zdobywają środki na życie narażając siebie i innych na opisane przez p. Mariusza konsekwencje. Na temat historii i negatywnych skutków prostytucji można by pisać długo... Uważam, że zjawisko należy oceniać negatywnie - jako wywołujące szkodliwe skutki w sferze psychicznej, etycznej i fizycznej osób, które ją uprawiają a także dla społeczeństwa. Jeżeli osoba z własnej woli, z chęci łatwego życia decyduje się na taki sposób życia, sama sobie wystawia świadectwo.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Magdo, raz jeden z Panią się nie zgodzę. "A życie to jest życie. Nic nie jest proste." (cytat z kom. E. Szafranowicz). Moim zdaniem życie nie jest aż tak bardzo skomplikowane, aby nie rozróżnić prostytucji od innych form zarabiania pieniędzy.
"Poza tym nie można wychodzić z założenia, że ta dziewczyna jest złym człowiekiem. Raczej zagubionym i samotnym" (cytat z kom. J. Pachli). Słusznie, każdy człowiek rodzi się jak biała kartka - pełen dobra, niemniej jednak sam zapisuje swoimi uczynkami tą kartkę. Bohaterka wywiadu uprawia najstarszy zawód świata (co dla wielu nie jest niczym złym) pogardza swoimi ciężko pracującymi rodzicami, pije alkohol, nie chce mieć "normalnego faceta" ... naprawdę bardzo zagubiona i samotna prostytutka. Nie narzucam swojego zdania innym. Jednak na mój szacunek ani na współczucie nie zasługuje.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Fałszywy  polak
  • Fałszywy polak
  • 19.11.2010 22:43

Jakbyś znał życie to napisałbyś że z takich dziewczyn są najlepsze życiowe partnerki. Znają facetów zapewniam Cię że lepiej niż twoja żona. Zresztą zamiast dywagować na temat podtekstu, możemy zastanowić się dlaczego interesuje Cię ten temat?
Czyżby?, nie to zapewne tylko fantazje...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.