Facebook Google+ Twitter

Wyznanie Tuska

W dobie braku autorytetów, Tusk był idealnym wzorem wielu cnót. Tymczasem bardzo osobiste wyznanie rzuciło cień na jego image. Nikt nie pochwala hipokryzji, ale istnieją pewne granice publicznej szczerości. Nie wszystko jest na sprzedaż!

Tusk przyznał się, że palił w młodości marihuanę, pił alkohol - delikatnie mówiąc prowadził swobodny tryb życia. Te wszystkie wybryki tłumaczył bardzo młodym wiekiem, czasami szarą komunistyczną rzeczywistością. Chciał robić
wszystko co przypominało zachodni sposób bycia, co miało związek z zachodnia kulturą. Takimi argumentami posiłkowali się też obrońcy Tuska.

Jakkolwiek można wybaczyć tę "trawkę" i alkohol, to jednak samo tłumaczenie jest żenujące i śmieszne.
W czasach, o których mówimy, przyszły premier Tusk miał około 25 lat. To nie jest ta wczesna młodość kiedy się buja w obłokach. Jest to wiek, w którym często zakładamy rodziny, kończymy studia, kontynuujemy naukę, zaczynamy pracę. W pełni świadomie podejmujemy dojrzałe decyzje. W tej szarej, komunistycznej rzeczywistości przyszło żyć wielu milionom Polaków. Niedaleko podwórka przyszłego premiera znajdowały sie akademiki. Kwitło tam studenckie życie, hulanki, swawole, ale nie wszystkim potrzebne były "ziółka", żeby się zwyczajnie po studencku bawić. Nie wszyscy potrzebowali "maryhy" i "czaju", żeby nie widzieć szarzyzny wokół siebie.

Spowiedź Tuska nie przekona młodych ludzi aby unikali tego typu używek. Ponadto zrobi złą robotę pedagogom, rodzicom, którzy na co dzień borykają się z problemami narkomanii u swoich dzieci. Młodzi ludzie uważają, że "trawka" jest nieszkodliwa, teraz mają dowód na swoje domniemania.

Od pewnego czasu premier traci poparcie wyborców, zwłaszcza ludzi młodych. To wyznanie nie przysporzy mu ich sympatii, a wręcz może doprowadzić do spadku zaufania do jego osoby. Dzisiejsza młodzież stąpa twardo po ziemi, ma bardzo konkretne oczekiwania i plany, większość z nich odcina się od "trawki", "koki", itp. Będzie miał natomiast, pan premier, poparcie zwolenników legalizacji tego narkotyku. Tylko na szczęście nie mogą oni liczyć,
w tym temacie, na poparcie w Sejmie.

Dywagacje na ten temat zakończę słowami (bardzo mądrymi) psychologa społecznego, pana Norberta Maliszewskiego: - Może więc czas, aby pan premier przestał zajmować się PR-em, a został autorytetem dla młodych osób w rozwiązywaniu palących problemów: służby zdrowia, emerytur, autostrad?

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (36):

Sortuj komentarze:

tOmek, "Tusk był idealnym wzorem wielu cnót" to nie to samo co "autorytet". Zgadzam się z Tobą, że Tusk nie jest autorytetem dla ludzi

Komentarz został ukrytyrozwiń

kitzu, ja też uwazam ,że to wyznanie nie było przypadkowe. Tusk jest zbyt wytrawnym politykiem, że się tak zapomnieć. Najprawdopodobniej pojawi sie nowy problem, czyli to było "przykrywka", pozdrawiam ,

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 18.05.2008 11:30

Widzę, że tylko Asen zauważył jaki był prawdziwy cel tej wypowiedzi w Newsweeku.
Po pierwsze Tusk już kiedyś wspominał o wybryku z marichuaną. Zrobił to w wywiadzie gdzieś na początku lat 90'(nie pamiętam w tej chwili w jakim tytule to było, jak znajdę to zamieszczę).Pojawiły się głosy dziennikarzy, którzy pamiętają tamtą historię ale zostały zagłuszone przez nowy medialny szum.
Asen słusznie zauważył, że premier nie mówi takich rzeczy ot tak sobie. Ponownie przyznał się do zapalenia ponieważ lepiej uprzedzić ewentualne publikacje prasowe ( przypuszczam, że mógł to planować sam Newsweek w jutrzejszej książce poświęconej Tuskowi).
No i druga funkcja, którą zna każdy rzecznik i specjalista PR czyli "przykrywka". Jeśli na tapecie medialnej jest jakaś niewygodna kwestia to podrzuca się nowy kąsek dla odwrócenia uwagi. Kto pamięta czym głownie zajmowały się media w tygodniu poprzedzającym poniedziałkową publikacją?

Komentarz został ukrytyrozwiń

milan, ogromnie sie cieszę, że zrozumiałes o co chodzi , bo niektórzy mieli z tym problemy , dzieki za plusika, pozdrawiam , pa

Komentarz został ukrytyrozwiń

( + ) Słusznie:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Agnieszko! Ma pani rację. Nie o o to co kiedyś tam zrobił tylko w jaki sposób sie tłumaczył i po co? Znam facetów 20- letnich podejmujących poważne decyzje i 50- letnich nieodpowiedzialnych facetów, pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń

Agato! Jestes inteligentna dziewczyną. Własnie o to chodziło, o te tłumaczenia, pa

Komentarz został ukrytyrozwiń

'Nie trzeba badań naukowych i wnikliwych obserwacji żeby wiedzieć, że jest młodzież paląca "trawkę" i ta, która hołduje innym wartością.'

Zaiste, nie trzeba. O wiele trudniejsze okazuje sie zawarcie takiego stwierdzenia w tekscie.

'Nie wiem czy europoseł Golik woli rodzinę niż rozrywki bo to jego sprawa, ale takich" kochających" rodziny jest wielu.Dzięki, pozdrawiam'

Aha, gwalciciel prostytutek opowiadajacy o wartosciach rodzinnych jest OK, bo to jego sprawa, a ten co sie przyznal do (strasznej) zbrodni palenia skretow jest hipokryta. Rowniez pozdrawiam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

tOmek, Stąd, że mam kontakt z młodzieżą i potrafię słuchać i rozumować, bo mama w tym wieczny interes, pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń

XtraVert,częściowo zgadzam się z Twoim rozumowaniem , ale zdecydowanie protestuję przeciwko:"Proszę nie manipulować"

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.