Oszołom to - według słownika języka polskiego - osoba ślepo wierząca w jakąś ideę; fanatyk.
Artykuły
(21)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(3.81)
Wiek: 52 | Miejscowość: Poznań | Kraj: Polska
O mnie: "Uważam że, nic nie jest ważniejsze niż wytrwałość, by osiągnąć sukces. Wytrwałość przezwycięży prawie wszystko, nawet przyrodę." John D. Rockefeller
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Tomasz Braciszewski 04.06.2010 13:16
Oszołom to jednak również osoba mocno sterowalna.
Ślepo wierzy w to co głosi chociaż bardzo często jest to nie jego punkt widzenia tylko sprytnie podana mu wersja rzeczywistości.
Potrzebuje ciągle pożywki by się rozwijać w swoim fanatyzmie i często zaraża innych nieświadomych.
Autor usunął profil 03.06.2010 23:18
Prawdziwych oszołomów już nie ma, bo warto z tym światem zadzierać. Choć u Nich kryzys też trwa. Nie ma siły na to. Pomimo tego, dany oszołom ma się jednak dobrze. Czasami reklamę mu za darmo zrobią.
A jeśli jest tak jak pisze autor, ze stale ich przybywa, lecz nie po jednej tylko stronie, no to trzeba obawiać się tego, że się nawet przyśnią. Jakby tak było do wyboru, jakiego towarzystwa oczekiwałbyś na np. na pustyni: oszołoma, przegranego wyborcę swej partii, czy skorpiona. Co byś wybrał. To trzecie może cię zabić jadem, to Drugie spróbowałoby rozliczyć cię z politycznych sympatii, a oszołom to oszołom-jego cena stale rośnie. Wszelkiej maści oszołomom można na wtykać. Za wszystko.
Naznaczony człowiek, złapany na etykietki staje się przez chwilę małym, zagubionym człowieczkiem. I o to chodzi, żeby mieć nad nim władzę.
Prawdziwych oszołomów jednak nie ma, bo za tymi narzuconymi kotarami kryją się autentyczni ludzie z ich odwiecznym prawem indywidualnego opisu rzeczywistości ,nie wykluczając wysuwania absurdalnych hipotez.
To nie oszołomi są groźni, lecz pewnego rodzaju instytucja zw. Oszołomstwem. Oszołomstwem stały się pewnego rodzaju działania: prostowanie kształtu banana, nieludzkie traktowanie marchewki robiąc z niej na siłę owoc, bo da się wycisnąć z niej soki; rojenia członków Partyjki Dobrosąsiedzkiej Wolności , Miłości i Rozmaitości (czy jak Ich tam zwał), bo chcą obleśni panowie urozmaicić sobie żywotek poprzez akceptację współżycia seksualnego z 12 letnimi dziewczętami (jeszcze dziećmi tak naprawdę), itd.
P.S. No wreszcie można już na w24 pisać swobodnie słowo cyklista i nikt się już nie czepia i nie straszy banem.
Henryk Kokot 03.06.2010 10:27
Tomaszu, faktycznie można było nieco rozwinąć temat. Dałeś się już poznać, jako właściciel "ciętego pióra", a uładziłeś zanadto tekst, podobnie zresztą, ja ja tu link
masz 5* za poruszenie tematu i tytuł.
Halina Kosmala 03.06.2010 09:25
Istnieje społeczny problem oszołomów. Jak z nimi postępować każdy wie ( w teorii)
Z praktyką jest gorzej..szarpie taki jeden z drugim nasz delikatny system nerwowy...
Umiejętność pisania? -ważna, ale to umiejętność myślenia jest dla mnie wyznacznikiem kunsztu
nadawcy..i odbiorcy
Tomasz Braciszewski 02.06.2010 21:30
Sławo artykuł przyciągnął tych którzy wpisują się w tą cześć dziennikarzy która nie musi na siłę udowadniać ze są jakieś siły nieznane a skutecznie odstraszył tych którzy zawsze maja dużo do powiedzenia w sprawie wiedzy tajemnej.
Dziękuję za wszystkie komentarze. Cały czas się uczę pisać ciekawie i potrzebuje krytyki.
Robert Grzeszczyk 02.06.2010 21:00
Pani Jadwigo, Laskowik nie tak dawno w operze świetnie sobie dawał radę. I nie wyglądał na męczennika. Ale to jest chodząca, niszowa firma, z przeszłością donosiciela (pocztowego). A gro mediów, tzw. wolna prasa to interes konsorcjów i konkretnych właścicieli, np. od wojny Polsko - Polskiej. Oczywiście, że ten wentyl z W24, to trochę, takie mrugnięcie ... jednym okiem. Ale tylko jednym :)
Jadwiga Kowalczyk 02.06.2010 20:34
Panie Robercie - wentylem bezpieczeństwa były w czasach komuny kabarety, gdzie artyści kpili w żywe oczy w władzy, a publicznośc ryczała ze śmiechu. Dlatego po upadku ustroju niesłusznego, wiekszość kabareciarzy uznała sie za męczenników: w nowym ustroju władza nie musiała na nic zezwalać i diabli wzięli całą martyrologię. :)
Małgorzata Najda 02.06.2010 20:17
Zdania oszołomów można potraktować jak improwizację kabaretową, tylko się uśmiechnąć i dalej już nie zwracać na nich uwagi, szkoda nerwów.
Robert Grzeszczyk 02.06.2010 19:57
Pani Joanno, nie ulegajmy stereotypom.
A artykuł o Seacie i CEO b. ciekawy.