Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Cywilizacja > Religia > Wzrost liczby katolików, kleryków i księży

Pozycja materiału w rankingach:

21937 miejsce

Dział: Religia

Ocena: 0pkt

Oceń:

Wzrost liczby katolików, kleryków i księży


Zamieszczone w roczniku watykańskim dane mówią, że w roku 2008 nastąpił wzrost liczby katolików, kleryków i księży na całym świecie.

Fot. ilustracyjna / Fot. http://commons.wikimedia.org/wiki/File:Wierni-jasna-gora.jpgWedług danych zamieszczonych w roczniku watykańskim 20 lutego br., liczba katolików wzrosła o 1,7 procenta w porównaniu do danych z końca 2007 roku. Obecnie, na całym świecie, liczba katolików wynosi 1,166 mld, 19 mln więcej.

Liczba księży, w odniesieniu do końca 2007 roku wzrosła o 1142 wynosząc na koniec 2008 roku 409,166. Jak wynika z danych, największa liczba księży dotyczy Europy i stanowi 47,1 procenta ogólnej sumy. 30 procent znajduje się w obu Amerykach, 13,2 w Azji, i 1,2 w Oceanii.

Liczba kleryków wzrosła o ponad 1 procent, z 115,919 do 117,024. Największy wzrost kleryków zanotowano w Oceanii, o 6,5 procenta, Azji o 4,4 procenta oraz w Afryce o 3,6. Mimo wzrostu na innych kontynentach, Kościół katolicki w Europie odnotował spadek liczby kleryków o 4,3 procenta.

Czytaj więcej
Rafał Tryścień OFFline profil autora

Autor: Rafał Tryścień

Napisz do autora

Artykuły (51) Galerie (6) Średnia ocen (3.80)

Wiek: 26 | Miejscowość: Łódź | Kraj: Polska

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 7

Sortuj komentarze:

Grzegorz Mikrut

Grzegorz Mikrut 02.01.2011 15:48

Ocena: Ocena pozytywna 57 Ocena negatywna 61

To wspaniała informacja, oznaczająca globalny wzrost człowieczeństwa wśród obywateli świata. Żal mi tych co się z tego nie cieszą. Żal mi też tych, co religię katolicką, założoną przez samego Boga na ziemi, który uwiarygodnił ją własnym zmartwychwstaniem (z tym faktem nie da się polemizować, jest zbyt dobrze udokumentowany), stawiają na równi z innymi bujdami, opartymi na oświadczeniu jednej osoby, której uwierzyli ci, co nie znali lub nie chcieli znać prawdziwego Boga. Taką "religię" to może sobie każdy założyć, jak np. Hubbard założyciel scjentologii. Natomiast religia prawdziwa jest jedna, bo Bóg jest jeden. Przekonacie się o tym po śmierci, choćbyście nawet tego nie chcieli. Nikt się nas nie pytał czy chcemy żyć przed naszym poczęciem, tak samo nikt się nie będzie pytał o naszą zgodę na życie wieczne po śmierci. Od nas tylko tutaj zależy, gdzie po śmierci wylądujemy - w szczęściu czy w nieszczęściu. Pomyślcie o tym na chłodno.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Małgorzata Musiałek 30.10.2010 23:34

Ocena: Ocena pozytywna 52 Ocena negatywna 69

To niesamowite, jakby księży było nam mało...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autor usunął profil 01.03.2010 21:52

Ocena: Ocena pozytywna 58 Ocena negatywna 71

Jeżeli nie wiadomo o co chodzi, to wiadomo, że o pieniądze, starzy księża się wykruszają, a młody narybek potrzebny. Tym bardziej jak jest szansa np. zostać kapelanem w służbach mundurowych. Sami księża powiadają, że kapelani wojskowi w miastach gdzie zlikwidowano garnizony wojskowe wygrali los na loterii - link

Komentarz został ukrytyrozwiń

doulos achreios 26.02.2010 00:30

Ocena: Ocena pozytywna 53 Ocena negatywna 77

Rzecz jasna, dane statystyczne mogą mieć różną wymowę; zarówno te procentowe, jak i w liczbach bezwzględnych.
Za liczbami kryją się zjawiska, za zjawiskami - ich bezpośrednie i pośrednie przyczyny.
Co zatem przyczyną wzrostu liczby wiernych - działalność ewangelizacyjna i świadomy wybór neofitów czy przyrost naturalny i "rekrutacja" niemowląt?
Istotne pytanie, jakie można by przy tej okazji postawić, to: "-I co z tego wynika?"
Bowiem gdyby określone wyznanie było powszechnie znane z przestrzegania wysokich mierników uczciwości, moralności i krzewienia pokoju, statystyki owe mogłyby nastrajać optymistycznie.
Niestety, przestępczość, upadek obyczajów i wojny - obserwowane wśród narodów uznawanych za niemal monolitycznie katolickie - pokazują, że wierzenia (przynajmniej te deklarowane) nijak nie przekładają się na życie.
Czy zatem istnieje religia, której wyznawcy przyczyniają się do eliminacji owych negatywnych zjawisk społecznych, przynajmniej z własnego życia?
Bo jeśli taka istniałaby, wówczas to jej należałoby życzyć szybkiego wzrostu liczebnego, dla dobra ogółu...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ratomir Wilkowski 25.02.2010 15:06

Ocena: Ocena pozytywna 62 Ocena negatywna 61

Ale im te wskazniki sakacza, zaleznie od potrzeb... raz placza ze im powolania spadaja a innym razem ze rosna :D Nie ma to jak statystyka - jesli moj sasiad pierze swoja zone kazdego dnia az krew sika, a ja swojej nawet kwiatkiem, to statystycznie obaj bijemy swoje zony co drugi dzien... ;]

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mieczysław Cenin 25.02.2010 15:04

Ocena: Ocena pozytywna 52 Ocena negatywna 75

Natomiast w Polsce jest odwrotnie, mimo, KK panoszy się bez ograniczeń. A może właśnie dlatego?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Adam Lutostański 25.02.2010 10:55

Ocena: Ocena pozytywna 64 Ocena negatywna 79

A za katolika uznaje się kogoś kto tylko po prostu został ochrzczony? Aha.

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.