Facebook Google+ Twitter

61 miejsce

X zjazd rodu Kostów i rodzin spokrewnionych w Leśniewie

Ponieważ byliśmy na IX Zjeździe rodu Kostków w 2014 r, zdecydowaliśmy, że na X zjazd nie jedziemy. Chociaż uwielbiamy wycieczki turystyczne połączone z jakąś imprezą okolicznościową, ale jesteśmy już w takim wieku, że chcielibyśmy poznać no

Zdjęcie grupowe z X zjazdu rodu Kostków / Fot. Elżbieta SadowskaNie chcieliśmy też jechać z tego powodu, że brat Zbyszek, nie podołał i nie udało mu się wywiedzenie związku Kostków lubelskich z Kostkami z Rostowa. Wyobrażam sobie na jakie trudności musiał się natknąć Jerzy Kostka pisząc swoją monografię "Kostkowie Herbu Dąbrowa", bo Kostki raczej nie interesują się swoim pochodzeniem i nie dla nich żmudne grzebanie w archiwach i spisywanie dziejów rodziny. Wyjątkiem Jerzy Kostka, ale te zdolności odziedziczył raczej po kądzieli.

Brat Zbyszek (stanu wolnego) potrafi się znaleźć w każdym towarzystwie, na IX Zjeździe w Leśniewie bawił się wyśmienicie (w przeciwieństwie do męża Zdzisława, który miał naderwane ścięgno), i to on namawiał nas do zmiany decyzji, kusił zwiedzaniem nowych miejscowości. W końcu gościnność i serdeczność pary gospodarzy zjazdu: Kasi i Kazimierza Grothów, przeważyła i zgłosiliśmy nasz udział (mieliśmy też nadzieję na poznanie nowych Kostków).

Ponieważ, mieszkamy w Szczecinie, wybraliśmy się na zjazd już w piątek rano, mając w planach odbicie na południowy wschód i zwiedzenie Malborka. Mieliśmy też miedzy postój i zwiedzanie Szczecinka. Zajechaliśmy do Malborka po 14:00, a zwiedzanie było tylko do godz.: 15 tej. Ale dołączyliśmy do wycieczki z Wrocławia i udało się nam zwiedzić twierdzę Malbork. Z Malborka pojechaliśmy już prosto do Leśniewa.

Zakwaterowaliśmy się w sąsiedniej Agroturystyce i pojechaliśmy na kolację do gospodarzy zjazdu Katarzyny i Kazimierza Groth. Okazało się, że oprócz nas jeszcze nikt z gości nie dojechał, że czekamy na Wiktora Adama Kostkę z Białowieży, dzięki zgłoszeniu którego (z rodziną) oraz Rity i Leonarda Kostka zjazd się odbędzie. A według gospodarzy było już niewesoło: mało zgłoszeń, zajęta remiza strażacka, ale potem wszystko się odmieniło i zjazd mógł dojść do skutku.

W sobotę o 10:00 poszliśmy na śniadanie do gospodarzy zjazdu. Dotarli już pierwsi goście zjazdu: Wiktor Adam Kostka (jednak bez rodziny), Jerzy i Cecylia Kostka, Michalina Kostka, Kazimierz Kostka, Teresa i Grzegorz Kostka, Maria Furtek, a nieco później dotarli Rita i Leonard Kostka. Po śniadaniu odbyło się Walne Zgromadzenie Członków (w drugim terminie), podczas którego zadzwonił do Jerzego (vice prezesa) prezes zarządu: Paweł Kostka de Sztemberg z Francji. Goście zostali przy stole do mszy św. w intencji rodzin uczestników zjazdu do godz. 16:00, a my z Michaliną Kostką pojechaliśmy zwiedzić Puck.

Na mszy było nas jeszcze tylko 20-tu (plus dzieci), a po mszy złożyliśmy kwiaty i zapaliliśmy znicze na grobach rodziny gospodarzy zjazdu. W remizie czekali na nas kolejni goście i można było powitać szampanem już ok. 50 gości. Tym razem ozdobą zjazdu była Rita Kostka ubrana w strój regionalny i Agnieszka Lemke (córka gospodarzy), siła organizacyjna i sprawcza zjazdu, miss foto (i miss rodu) ubrana w strój sympatycznie nowoczesny. Z mężczyzn najbardziej kontaktowym rozmówcą i doskonałym tancerzem (w mundurze leśnika), okazał się Wiktor Adam Kostka, który obtańcował chyba wszystkie panie.



Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Pani Elżbieto w Tytule jest literówka. Brakuje litery "K" w rodzie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Relacja z IX zjazdu rodu Kostków w artykule, link: link

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.