Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Cywilizacja > Społeczeństwo > XVI Przystanek Woodstock w Kostrzynie. Ponad 300 tys. uczestników

Pozycja materiału w rankingach:

41883 miejsce

Dział: Społeczeństwo

Ocena: 25pkt

Oceń:

XVI Przystanek Woodstock w Kostrzynie. Ponad 300 tys. uczestników

  • Źródło: Gość dnia
  • 2010-07-31 02:16
  • Odsłon: 6389
  • Komentarzy: 4

Nad ponad 300-tysięcznym tłumem przeleciały odrzutowce, tworząc na niebie flagę. Roman Polański odgwizdał start. Ruszył XVI Przystanek Woodstock w Kostrzynie nad Odrą. Gwiazdami pierwszej nocy byli Papa Roach i Nigel Kennedy.


Papa Roach. Wokalista grupy Jacoby Shaddix / Fot. PAP/Lech Muszyński- Bawcie się z głową! - zaapelowali organizatorzy. To spektakularne widowisko. - Na wiejskiej potupajce jest bardziej niebezpiecznie niż tutaj – tłumaczy Agata z Krakowa. A Jurek Owsiak zapewnia: - Jest słońce, kurz i dużo os. Nad wszystkim czuwa tysiąc wolontariuszy z pokojowego patrolu. Krzysztof z Warszawy jednak nie wie, co ma tu... robić. Przyznaje, że znalazł się tutaj przypadkiem. Ma wolny weekend, namówiony został przez kolegów na „wypad rekreacyjny z muzyką, piwem i pijanymi dziewczętami”. - Strasznie przeżywam ten propagandowy szum medialny, jaki wokół swoich poczynań czyni Owsiak - mówi. - Szlag mnie trafia, kiedy jest akcja Wielkiej Orkiestry, zamykam się wówczas szczelnie w domu, odliczając godziny do jej zakończenia. A teraz dodatkowo jestem bombardowany Przystankiem i nie mam gdzie się schować! - kończy z dezaprobatą.

Rzeczywiście. Od tygodnia Przystanek był poprzedzony medialną propagandą w regionalnej prasie i w programie pierwszym Polskiego Radia. Pojawiła się też stosowna internetowa strona. Jedynie Telewizja Polska nie wyraziła tym faktem zainteresowania. - Wysłuchali nas życzliwie i na razie nie odpowiedzieli – przyznają organizatorzy. Toteż pierwsze skrzypce gra tu Program I PR. Tak będzie przez cały trzydniowy okres trwania imprezy. Pracuje tu specjalna ekipa, która łączy się ze studiem w Warszawie na żywo co kilkadziesiąt godzin, tak non-stop. Na Przystanku nie widać umundurowanej policji. Jednak są, także antyterroryści i przedstawiciele Komendy Głównej Policji. Przyglądają się imprezie, zbierają doświadczenia przed mistrzostwami Europy w piłce nożnej Euro 2010.

Agencja Żeglugi Powietrznej wydała całkowity zakaz lotów nad Przystankiem. To pierwszy taki zakaz w dziejach imprezy. Przestrzeń powietrzna jest dostępna jedynie dla policji i uprawnionych służb. Bo tutaj, na rogatkach 15-tysięcznego przygranicznego miasta, jest jednak miasteczko. Działają tu bankomaty, jest internetowa kawiarenka, poczta, biuro rzeczy znalezionych, kasy PKP, są ambulanse do oddawania krwi. Będą honorowi goście: Jerzy Buzek, Andrzej Wajda, Marek Piwowski, Marek Konrad. Michał Ogórek, Tadeusz Zimoch. Przybyli też uczestnicy XI Przystanku Jezus i Wioski Kryszyny.

 / Fot. EPA/BERND SETTNIK- Widać, że po 16 latach wszystko zaczęło ze sobą współpracować. Księża chodzą po polu, rozmawiają, widać, że czują ten klimat – mówi zadowolony Owsiak. Jurek jednak... traci głos. Wychodząc po raz kolejny na scenę, chcąc zapowiedzieć kolejny koncert – dostał chrypki i miał wielkie trudności z mówieniem. Niebawem może zamilknąć. Bodaj jest to tradycja Przystanków, ale w tym roku jakby o wiele wcześniej przyszła ta chrypa. Na scenie pojawili się chłopcy z kapeli Łąki Łan. Dali czadu. Pod sceną naraz zrobiło się niemiłosiernie tłoczno. Przystankowicze zaczęli tańczyć, bić brawo w rytm muzyki, coraz bardziej zabawiając się. Niektórzy potykają się o pojawiające się pod nogami sterty śmieci. To również wstydliwy problem imprezy. Wielu uczestników z lenistwa nie wrzuca do pojemników, których, niestety, jest za mało - zużytych kubków, tacek, opakowań.

W oddali, pod lasem są wielkie kontenery, które stoją... puste. Denerwuje się Łukasz z podzielonogórskiej wioski: - Ten cały jednak syf spływa po mnie jak woda! - oznajmia. - Bo wszystko zależy od tego, kto co chce tu ujrzeć. Jedni widzą obsrane gacie, strzykawki, prezerwatywy. A mnie doprowadza do szewskiej pasji ta pieprzona ludzka obojętność na kwestie ekologii...

Nad byłym poligonie wojskowym zachodzi słońce. Gra teraz Pegoti for president. Wokół unoszą się tumany kurzu, pośród których drzemią ci, bardziej zmęczeni zabawą. Ikonami dzisiejszej nocy są Papa Roach i Nigel Kennedy. Ci pierwsi, uchodzący za gwiazdę festiwalu, rzeczywiście rozpoczęli od szaleńczego czadu, aż ziemia podskakiwała. Na ich koncert z każdego zakamarka wychodzili tłumnie przystankowicze. Przystanek jedzie całą parą naprzód.

Autor: Zbigniew Jelinek
Materiał ukazał się pierwotnie na styronie: www.radiownet.pl

Komentarze: 4

Sortuj komentarze:

Alicja Pionkowska 31.07.2010 18:18

Ocena: Ocena pozytywna 72 Ocena negatywna 71

Dobre... chociaż poczytać

Komentarz został ukrytyrozwiń

Janina Bieleńko 31.07.2010 13:58

Ocena: Ocena pozytywna 64 Ocena negatywna 65

Dobre, reporterskie zdjęcia. Przekazują i fakty i emocje. Pzdr, J.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mariusz Wójcik 31.07.2010 11:35

Ocena: Ocena pozytywna 79 Ocena negatywna 65

Problem w tym, że świat na trzeźwo jest nie do przyjęcia. Mój dramat polega na tym, że jestem abstynentem, niestety.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Adam Lutostański 31.07.2010 04:50

Ocena: Ocena pozytywna 65 Ocena negatywna 78

Ale o co chodzi z tym, że na trzeźwo? Ktoś z organizatorów tak mówi?

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.