Pozycja materiału w rankingach:
Nad ponad 300-tysięcznym tłumem przeleciały odrzutowce, tworząc na niebie flagę. Roman Polański odgwizdał start. Ruszył XVI Przystanek Woodstock w Kostrzynie nad Odrą. Gwiazdami pierwszej nocy byli Papa Roach i Nigel Kennedy.
- Bawcie się z głową! - zaapelowali organizatorzy. To spektakularne widowisko. - Na wiejskiej potupajce jest bardziej niebezpiecznie niż tutaj – tłumaczy Agata z Krakowa. A Jurek Owsiak zapewnia: - Jest słońce, kurz i dużo os. Nad wszystkim czuwa tysiąc wolontariuszy z pokojowego patrolu. Krzysztof z Warszawy jednak nie wie, co ma tu... robić. Przyznaje, że znalazł się tutaj przypadkiem. Ma wolny weekend, namówiony został przez kolegów na „wypad rekreacyjny z muzyką, piwem i pijanymi dziewczętami”. - Strasznie przeżywam ten propagandowy szum medialny, jaki wokół swoich poczynań czyni Owsiak - mówi. - Szlag mnie trafia, kiedy jest akcja Wielkiej Orkiestry, zamykam się wówczas szczelnie w domu, odliczając godziny do jej zakończenia. A teraz dodatkowo jestem bombardowany Przystankiem i nie mam gdzie się schować! - kończy z dezaprobatą.
- Widać, że po 16 latach wszystko zaczęło ze sobą współpracować. Księża chodzą po polu, rozmawiają, widać, że czują ten klimat – mówi zadowolony Owsiak. Jurek jednak... traci głos. Wychodząc po raz kolejny na scenę, chcąc zapowiedzieć kolejny koncert – dostał chrypki i miał wielkie trudności z mówieniem. Niebawem może zamilknąć. Bodaj jest to tradycja Przystanków, ale w tym roku jakby o wiele wcześniej przyszła ta chrypa. Na scenie pojawili się chłopcy z kapeli Łąki Łan. Dali czadu. Pod sceną naraz zrobiło się niemiłosiernie tłoczno. Przystankowicze zaczęli tańczyć, bić brawo w rytm muzyki, coraz bardziej zabawiając się. Niektórzy potykają się o pojawiające się pod nogami sterty śmieci. To również wstydliwy problem imprezy. Wielu uczestników z lenistwa nie wrzuca do pojemników, których, niestety, jest za mało - zużytych kubków, tacek, opakowań.Sortuj komentarze:
Janina Bieleńko 31.07.2010 13:58
Dobre, reporterskie zdjęcia. Przekazują i fakty i emocje. Pzdr, J.
Mariusz Wójcik 31.07.2010 11:35
Problem w tym, że świat na trzeźwo jest nie do przyjęcia. Mój dramat polega na tym, że jestem abstynentem, niestety.
Adam Lutostański 31.07.2010 04:50
Ale o co chodzi z tym, że na trzeźwo? Ktoś z organizatorów tak mówi?
Groźna luka w Windows 7! Uruchamianie aplikacji bez logowania!
(odsłon: +258)