Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

32347 miejsce

XVII Dni Rudy Śląskiej. Dzień drugi – przekazywanie energii

Współautorzy: Barbara Podgórska

W Rudzie Śląskiej po raz siedemnasty eksplodowała pozytywna energia. Oj, działo, się działo...

Targowisko w Wirku, gdzie odbyła się impreza. / Fot. Adam PodgórskiTym razem wszystko dopisało na medal. Organizatorzy, wykonawcy i przede wszystkim pogoda. Również publiczność. Pod zadaszeniem Targowiska w Wirku, gdzie odbyły się wczoraj kolejne imprezy XVII edycji Dni Rudy Śląskiej, połączone z obchodami 50-lecia miasta, zebrało się tylu widzów, ilu nikt dotąd tu nie oglądał.

– Chciałbym, żeby te dwa czerwcowe dni były kulminacją pozytywnej energii, która tkwi w naszych mieszkańcach. Chciałbym, żebyśmy tę energię nawzajem sobie przekazywali – tak wcześniej zapraszał wszystkich, Andrzej Stania prezydent miasta, sprawujący honorowy patronat i nad jubileuszem, i nad imprezą.

XVII Dni Rudy Śląskiej. Piotr Kupicha. / Fot. Adam PodgórskiXVII Dni Rudy Śląskiej. Feel. / Fot. Adam PodgórskiTak było! Energię przekazywali doborowi wykonawcy. Kwartet Werblowy, Manchester, następnie przyjęty entuzjastycznie Feel, bohater niedawnej miejskiej edycji „Szansy na sukces”. Pojawili się też rokowi weterani, rudzka formacja Corinn. Zaplusowali Ścigani, kolejna rudzka kapela bluesowa, robiąca furorę po występie w telewizyjnym programie „Hit Generator”. Wtedy sam Zbigniew Hołdys porównał gitarzystę Macieja Lipinę do Davida Gilmoura ze słynnego Pink Floyd.

XVII Dni Rudy Śląskiej. Publika bawiła się świetnie. / Fot. Adam PodgórskiKulminacyjnym, aczkolwiek nie koncertowym punktem wieczoru było krojenie i publiczna konsumpcja ogromnego tortu urodzinowego. Potem wystąpił Lester Kidson Band grający bluesa w mieszance rocka i jazzu, prowadzony przez Kanadyjczyka polskiego pochodzenia. W składzie grupy wystąpił znakomity rudzki perkusista Arkadiusz Kuś.

Na koniec pozostały przeboje Elektrycznych Gitar, świętujących również jubileusz 20-lecia swej aktywności na scenie muzycznej. To był naprawdę mocny akcent.
- Jesteśmy zmęczeni, ale zadowoleni – podsumował dwa dni barwnego spektaklu Andrzej Trzciński, naczelnik Wydziału Kultury, Sportu i Rekreacji. – Zaczynamy myśleć o następnych Dniach Rudy Śląskiej.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.