Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

22205 miejsce

XVIII Szkoła Liderów Społeczeństwa Obywatelskiego

Jedenaście dni (15-26 września) intensywnych zajęć, spotkań z ciekawymi osobami ze świata polityki, biznesu, nauki, mediów i kultury. Perfekcyjna organizacja, wspaniała lekcja życia a do tego doskonała zabawa. W skrócie, Szkoła Liderów osiągnęła pełnoletność!

Dlaczego Szkoła Liderów?

Założyciel Szkoły Liderów profesor Zbigniew Pełczyński (z prawej). / Fot. Tomasz MazurInicjatorem założenia Szkoły Liderów jest profesor Zbigniew Pełczyński. Urodzony w 1925 roku, w czasie drugiej wojny światowej walczył w Armii Krajowej, brał także udział w Powstaniu Warszawskim. Po wojnie wyemigrował do Wielkiej Brytanii. Studiował ekonomię i politologię. Szczególnie bliska była mu filozofia polityczna Georga Hegla. Następnie podjął pracę na Uniwersytecie Oksfordzkim, gdzie pracował do 1993 roku, kiedy przeszedł na emeryturę. Jednym z jego uczniów był m.in. Bill Clinton.

W latach 80. organizował stypendia w Oksfordzie dla naukowców i studentów z Europy Środkowej i Wschodnie, w której uczestniczyło ponad 1300 osób (w tym około 450 Polaków). Doświadczenia brytyjskie oraz własne spojrzenie na polskie społeczeństwo, wyzwoliło w profesorze chęć stworzenia Szkoły Młodych Liderów Społecznych i Politycznych (tak pierwotnie brzmiała nazwa). Jak wielokrotnie powtarza – Tylko najlepsi zaangażują innych do działania. Profesor Pełczyński nigdy nie przypuszczał, że założona w 1994 r. Szkoła Liderów, w 2010 r. osiągnie pełnoletność. Podobnie, jak dawniej, także obecnie zadaniem szkoły jest wzmacnianie i rozwijanie liderskich kompetencji i postaw ludzi, którzy będą w stanie pociągnąć za sobą innych.

Po pierwsze punktualność!

Debata "Jak zszyć Polskę?" / Fot. Tomasz MazurJuż od pierwszego dnia szczególny nacisk postawiono na punktualność, czego wymagał napięty harmonogram, duża liczba warsztatów, wykładów oraz licznych zajęć praktycznych. Do tego oczywiście właściwa kreacja i nieustanna praca nad prezencją.

Inauguracja szkoły odbyła się w siedzibie Fundacji im. Stefana Batorego w Warszawie. Po krótkim wstępnie prof. Pełczyńskiego głos zabrał dyrektor generalny Stowarzyszenia Szkoła Liderów Przemysław Radwan-Röhrenschef, który przybliżył w telegraficznym skrócie dotychczasowe zmagania uczestników poprzednich edycji. Następnie głos zabrali goście: Bartosz Arłukowicz (poseł lewicy), Paweł Poncyliusz (PiS - absolwent szkoły) oraz Agnieszka Pomaska (PO). W debacie pt. "Jak zszyć Polskę" poruszono kwestie aktualnej sytuacji na polskiej scenie politycznej, licznych wewnątrzpartyjnych zawirowań, ale także wpływu mediów na kształt polskiego życia publicznego.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (6):

Sortuj komentarze:

Fajnie:)

Komentarz został ukrytyrozwiń
Dorot Chałat
  • Dorot Chałat
  • 22.10.2010 15:52

Młodość ma to do siebie, że nie zna barier... jestem przekonana, że wielu ludziom ze Szkoły Liderów uda się osiągnąć swoje zamierzone cele i ten najbliższy w wyborach samorządowych... Sam fakt ile z nas startuje w tegorocznych wyborach pokazuje jacy jesteśmy ambitni... i chętni do działania na swoich małych poletkach...nawet jeśli coś nie wyjdzie to za rok są następne wybory :-)) to tylko kwestia czasu , pracy , determinacji i... oczywiście wytrwałości. Wszystkim koleżankom i kolegom życzę wejścia w struktury samorządowe. Pozdrawiam - tegoroczna absolwentka Szkoły Liderów Dorota Chałat

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dokładnie Tomku ;)
Warto dodać, że wielu świetnie sprawdza się również w roli liderów-społeczników, niekoniecznie polityków;)

Raz jeszcze pozdrawiam i życzę samych sukcesów!

Komentarz został ukrytyrozwiń
Tomasz Kacprzak
  • Tomasz Kacprzak
  • 11.10.2010 18:01

Fajnie, że zdecydowałeś się napisać o szkole, Tomku :)

Da się przebić da - absolwenci pracują w zarządach ngo, korporacji, są ministrami, posłami, europosłami, wojewodami, burmistrzami czy prezydentami miast. Ludzi w radach powiatów czy gmin nie sposób policzyć ;)

Pozdrowienia dla absolwentów i ZAP'a! :D

Komentarz został ukrytyrozwiń
Karolina Lebek
  • Karolina Lebek
  • 11.10.2010 15:29

Przebic sie przewaznie jest trudno, ale znam wiele przykladow na to, ze ludzie koncza SLSO, wracaja do domow i "przebijaja sie". I tego zycze tegorocznym uczestnikom! :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Okazało się, że można, chcą i potrafią.
Jednak z doświadczenia wiem, że po przyjeździe do miejsc zamieszkania,
przez miejscowe układy trudno będzie się im przebić.
W rezultacie rozczarowani, z podciętymi skrzydłami, wtopią się w masę...
Tak to dotąd działa, niestety.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.