Facebook Google+ Twitter

XXX jubileuszowy Harcerski Rajd Rodło już w maju

W dniach 15-18 maja odbędzie się doroczny ogólnopolski Rajd Rodło. Harcerze będą czynnie wypoczywać, zwiedzać Pomorze i nawiązywać nowe przyjaźnie. Na zakończenie wszyscy spotkają się w Sopocie.

W maju odbędzie się jubileuszowy, już trzydziesty ogólnopolski Harcerski Rajd Rodło. Właśnie trwają zgłoszenia na rajd, a ja  / Fot. Materiał ZHPpostanowiłem przepytać na tą okoliczność organizatorów Rajdu: phm. Łukasza Kochowskiego – komendanta Rajdu Rodło i phm. Martę Bednarską – komendantkę hufca ZHP Sopot oraz komendantkę sopockiej trasy pierwszego Rajdu Rodło phm. Annę Wronkowską.

Darek Szczecina: W maju odbędzie się jubileuszowy XXX Rajd Rodło. Już dzisiaj przyjmujecie zgłoszenia. Możecie przybliżyć czytelnikom ideę tej imprezy?
Łukasz Kochowski: Główną ideą rajdu jest turystyka, wędrowanie, aktywność na świeżym powietrzu, tak dzisiaj ważną. Uczestnicy nastawieni są głównie na wędrówkę pieszą, ale będą wyjątki. Oczywiście podczas rajdu jego uczestnicy mogą zdobywać kolejna punkty na odznaki turystyki kwalifikowanej.
Marta Bednarska: Ostatni raz Rajd Rodło gościł w Sopocie dwadzieścia lat temu, mamy więc niecodzienną okazję, by pokazać jak rozwinęło się sopockie harcerstwo w ostatnim czasie i na jak wysokim poziomie potrafi zorganizować imprezę.

Do kiedy można się zgłaszać na rajd i kto w nim może uczestniczyć?
M.B.: Do uczestnictwa zapraszamy wszystkich, którzy chcą się spotkać w gronie interesujących, aktywnych ludzi – i młodych – ponieważ jest trasa dla zuchów oraz bardziej dojrzałych – mamy trasy dla harcerzy, harcerzy starszych i wędrowników, a nawet dla seniorów.
Ł.K.: Na rajd można się zgłosić do 30 kwietnia. Zgłoszenia patroli reprezentujących drużynę lub gromadę można dokonać za pośrednictwem strony internetowej.

W tym roku organizowanych jest sześć tras. Inne dla każdej grupy wiekowej, nawet dla seniorów. Ale są też nowości. Możecie coś o nich powiedzieć?
M.B.: Udało się zorganizować, po kilku próbach, trasę rowerową. Jej uczestnicy przejadą 100 km od piątkowego popołudnia do niedzieli. Będzie to dla nas organizatorów nowe doświadczenie.
Ł.K.: Przygotowaliśmy też trasę wodną dla harcerzy starszych, ale z przeznaczoną głównie dla harcerzy „nie wodniaków”. Celem trasy będzie przedstawienie specjalności wodnej drużynom „lądowym”.

Jak na każdą harcerską imprezę jej uczestnicy powinni obok ekwipunku biwakowego zabrać ze sobą uśmiech i dobry humor. Czy coś jeszcze muszą zrobić przed samym wyjazdem?
Ł.K.: Głównym tegorocznym zadaniem przedrajdowym jest ułożenie piosenki rajdu. Dla chętnych patroli istnieje możliwość stworzenia klipu pod wymyśloną piosenkę.

Zakończenie rajdu odbędzie się w….
M.B.: Sopocie, na terenie sopockiego Molo. Finał w niedzielę 18 maja.

Właśnie, co przygotowujecie na finał?
M.B.: W tym roku będzie to nie tylko apel podsumowujący rywalizację, ale także gra miejska dla mieszkańców i harcerzy. Zapraszamy do kibicowania rywalizującym ze sobą reprezentacjom 22 hufców działających na terenie całego województwa pomorskiego.

Początkowo Rajdy Rodło odbywały się w kwietniu. Pierwszy w 1984 roku. Pamiętacie pod jakim hasłem on przebiegał?
M.B.: Niestety, nie mam pojęcia – nie było mnie wtedy nawet na świecie. Mam nadzieję, że przyjdzie nam tu z pomocą Ania, komendantka pierwszego Rajdu Rodło.
Anna Wronkowska: Początkowo faktycznie Rajd Rodło odbywał się w kwietniu, bo był to Miesiąc Pamięci Narodowej. Podczas jednego z pierwszych rajdów harcerze odwiedzili miejsca pamięci narodowej na Wybrzeżu Gdańskim.

Ale wróćmy do pierwszego rajdu.
A.W.: Pierwszy Rajd Rodło nawiązywał do Bohaterów Ziemi Gdańskiej, takie nosi imię Gdańska Chorągiew ZHP – organizator rajdu. Kilka hufców zorganizowało trasy związane ze swoim bohaterem. Hufiec Sopot przygotował trasę dla harcerzy z głębi kraju. Była to trasa śladami Marynarki Wojennej. Z Sopotu – gdzie biwakowali– harcerze szli brzegiem morza do Gdyni, zwiedzili Muzeum Marynarki Wojennej, port. Płynęliśmy łodzią desantową na Oksywie. Tam zwiedziliśmy port wojenny i Wyższą Szkołę Marynarki Wojennej, obecną Akademię MW.

Czyli taki nudny standard…
A.W.: Nie powiedziałabym. Harcerze zwiedzili niszczyciel rakietowy ORP „Warszawa” oraz – co w tamtych czasach nie było codziennością – okręt podwodny. Dodam, że jadąc na rajd, ekipy musiały wykonać Kartę Bohatera, czyli o Marynarce Wojennej. A wówczas Internetu nie było i musiano się natrudzić zdobywając wiedzę i materiały. Dla harcerzy z głębi Polski było to prawdziwe wyzwanie. Przypominam też grę nocną, trochę w mieście, trochę w okolicznych lasach. Było ciekawie, tym bardziej, że jeden z patroli nam się zgubił. Poszukiwania jego były dodatkową niezaplanowaną atrakcją.

Dziękuję za rozmowę i życzę udanego rajdu, no, może bez gubienia uczestników.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.