Facebook Google+ Twitter

Yakuza - interaktywny wymiar japońskiej przestępczości

Japońscy gangsterzy yakuza postanowili zaznaczyć swoją obecność zakładając oficjalną stronę internetową. Spodziewają się poprawić swój wizerunek, przywrócić respekt i liczebność sprzed lat. Mafijny PR staje się codziennością.

Yakuza nigdy nie demonstrują publicznie swoich tatuaży. Wyjatkiem jest Festiwal Sanja Matsuri, który odbywa się w shintoickiej świątyni Asakusa Jinja (trzecia niedziela maja i poprzedzająca ją sobota i piątek). Największy i najpopularniejszy festiwal w Tokio. / Fot. By by apes_abroad (http://flickr.com/photos/apes_abroad/514272781/) [CC-BY-SA-2.0 (http://creativecommons.org/licenses/by-sa/2.0)], via Wikimedia CommWszechwładza japońskich syndykatów zbrodni jest w odwrocie. Tak utrzymują statystyki japońskiej National Police Agency (porównywane z amerykańskim FBI). Kraj Kwitnącej Wiśni zawsze mógł poszczycić się niechlubnie rekordową liczebnością członków mafii. Blisko 200.000 (!) gangsterów w latach powojennych było armią, która zaczęła zauważalnie słabnąć "w kadrach" dopiero w latach 90. Wtedy to rdzennie japońska forma zorganizowanej przestępczości, czyli yakuza odnotowała odpływ chętnych o około 50 procent. Zarazem następowała sukcesywna przemiana mafii w twór co raz lepiej zorganizowany, bogatszy, bardziej wpływowy i co być może najważniejsze, gangsterzy dysponowali najnowocześniejszą myślą technologiczną i nowinkami, w czym bywali zdolni wyprzedzać właściwe instytucje i agencje państwowe. Niemniej aktualne dane statystyczne podają, że rozmiary japońskiej ośmiornicy zmalały o jedną trzecią w porównaniu do swojej świetności z roku 1960.

Japońscy gangsterzy dotkliwie odczuli zanikający respekt w społeczeństwie i starają się ratować swój wizerunek nawet poprzez zakładanie oficjalnych stron internetowych. Na taki krok, mający prezentować idealizowany, rycerski i patriotycznie poprawny obraz yakuza, zdecydowali się szefowie przestępczej organizacji Yamaguchi-gumi, czy jak kto woli, rodziny, której założycielem i pierwszym kumicho (tytuł głowy organizacji, "ojciec chrzestny") był Harukichi Yamaguchi. Zalążek gangu datuje się na 1915r., a kolebką jest Kobe, jedno z największych miast w kraju i ważny port. Obecnie Yamaguchi-gumi są najpotężniejszą formą zorganizowanej przestępczości na świecie.* Siłą rzeczy, są też największą rodziną mafijną w Japonii, której liczebność ocenia się na nie mniej niż 40.000 członków. Tak więc, yakuza zdecydowali się na swoistą akcję promującą swój wizerunek i racje za pomocą witryny w internecie, gdzie pod hymnem zbrodniczej korporacji zamieszczono hasła i treści wybielające największy gang Kraju Kwitnącej Wiśni. Członkowie starają się przekonywać, że prowadzą szeroko zakrojoną kampanię antynarkotykową i walczą o lepszą Japonię, za dowód wskazując swoje zaangażowanie w czasie klęsk żywiołowych w latach 1996 (trzęsienie ziemi) i 2011 (tsunami), oraz w obliczu katastrofalnej w skutkach awarii elektrowni jądrowej w Fukushimie. Oczywiście, trzeba przy tym pamiętać, że Europejczykom trudniej pojąć istotę fenomenu yakuza, której byt nie jest całościowo tożsamy z tym, co w swojej definicji stanowi o mafii formatu włoskich syndykatów czy karteli narkotykowych Ameryki Południowej. Japońscy gangsterzy słyną z fantastycznych tatuaży, którymi pokrywają całe ciało. Mimo że postrzegani jako wywodzący się z marginesu społecznego, są na trwałe wpisani w japoński koloryt jako reprezentanci interesów ludu. Są uważani za coś więcej, aniżeli za typowego Robin Hooda i cieszą się pewnym społecznym poparciem. Warunkuje to poniekąd zdolność tych gangów do aktywnego uczestnictwa w życiu politycznym kraju, jak też do wywierania wpływu w dziedzinach gospodarki i przemysłu. Charakterystyczne silne przywiązanie do tradycji samurajskich i kierowanie się kodeksem honorowym japońskiego rycerstwa "Bushido." Rodowód wywodzą już z wieków XVI-XVII i zdążyli trwale zaznaczyć swoją obecność. Yakuza zdołali zyskać na przestrzeni dziejów autentyczny szacunek wśród ludzi. Obecnie nawet w powszechnej terminologii pomija się wskazywanie na yakuza, a częściej mówi się o bōryokudan ("grupa przemocy").

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.