Facebook Google+ Twitter

Yerba mate - z czym to się pije?

Yerba mate jest spożywana głównie w Ameryce Południowej. Jest narodowym napojem Argentyny, gdzie na jednego mieszkańca przypada 7 kg tej rośliny rocznie. Zawiera komplet witamin, naturalnie pobudza ciało i umysł, likwiduje zmęczenie. Ale także działa rakotwórczo...

http://commons.wikimedia.org/wiki/Image:Mate_plateado.jpg / Fot. Gonzalo Rivero GoriveroYerba mate to właściwie wysuszone i zmielone liście ostrokrzewu paragwajskiego. Jest narodowym napojem nie tylko Argentyny, ale i Brazylii, Paragwaju i Urugwaju. Jej pozytywne właściwości zostały docenione przez indiańskie plemię Guarani, które zamieszkiwało dorzecza rzeki Parany. Żuli oni liście ostrokrzewu po to, by złagodzić uczucie głodu i zlikwidować zmęczenie. Dopiero później misjonarze jezuiccy rozpowszechnili yerba mate jako substytut herbaty.

O pozytywnym wpływie pica naparu z tej rośliny można by napisać wiele. Główną zaletą jest to, że zawiera on niemal wszystkie składniki potrzebne człowiekowi do życia. W skład suszu wchodzą: glukoza, sacharoza, białko, kofeina, witaminy (witamina C, tiamina B1, niacyna, pirodyksyna B6) oraz minerały (wapń, fosfor, żelazo, magnez, potas i sód).

Niestety nie do końca jest tak pięknie, gdyż według niektórych badań napar może zawierać wysoką zawartość wielopierścieniowych węglowodorów aromatycznych, które są odpowiedzialne za powstawanie nowotworów. Z drugiej strony takie same substancje można znaleźć w spalinach samochodowych, a więc picie mate jest indywidualnym wyborem każdego człowieka, podobnie jak palenie papierosów.

Lecz jeśli ktoś już się zdecyduje na picie yerba mate, to powinien uzbroić się w odpowiednie do tego przyrządy. Problemem w piciu tego napoju jest to, że liście nie opadają na dno jak przy zaparzaniu zwykłej herbaty. Można oczywiście odsączyć susz i wypić sam napar, ale południowo-amerykańscy Indianie popukaliby się z politowaniem w czoło. Specjalne naczynie, w którym zaparza się yerbę nazywamy matero. Przeważnie jest ono wykonane z tykwy lub z drewna. Fusy trzeba jakoś odsączyć, a więc w tym celu wymyślono bombillę. Jest to rurka zakończona sitkiem, która ma za zadanie odfiltrować wodę od suszu. Po zalaniu odpowiedniej ilości yerba mate wodą o temperaturze około 70 st. C (ważne, aby nie zalewać wrzątkiem!) i odczekaniu kilku chwil po to, by napar nabrał mocy, można spokojnie delektować się gorzkawym, czasami cierpkim, aczkolwiek wyjątkowym i charakterystycznym smakiem yerba mate. Ciekawe jest to, że po wypiciu pierwszego zalania ten sam susz można zalewać nawet do kilkunastu razy, dopóki nie straci on swojego smaku.

Rodzajów yerba mate jest dużo, podobnie jak sposobów na jej picie. Jednym z ciekawszych jest zalewanie suszu bardzo zimną wodą i picie jej na zimno. Można dodać lodu, plasterek cytryny czy sok z pomarańczy. Taka forma nosi nazwę terere i doskonale orzeźwia w upalne dni. Interesującą metodą jest również zalewanie suszu ciepłym mlekiem zamiast wody. Taka yerba nosi nazwę de leche.

Tak więc pić czy nie pić, oto jest pytanie. Z jednej strony komplet witamin, naturalne pobudzenie, a nawet pomoc przy odchudzaniu, natomiast z drugiej rakotwórcze policykliczne węglowodory aromatyczne. Lecz jak widać Ameryka Południowa od wieków delektuje się wyjątkowym smakiem yerby, nie zważając, albo raczej nie zauważając negatywnych skutków jej picia. Teraz mate przywędrowała do Polski, a wraz z nią pojawiła się liczna rzesza mateistów pijących ten napój. Czy warto? Być może na to pytanie będziemy znali odpowiedź po kolejnych badaniach naukowców na temat jej szkodliwości.

Źródło: www.wikipedia.pl.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (16):

Sortuj komentarze:

Dsasad
  • Dsasad
  • 01.04.2012 23:08

Nadinterpretowaliscie slowa autora. W mysl zasad logiki nie zostala wprowadzina tam koniunkcja - ktora wtedy rzeczywiscie sprowadzalaby rakotworczosc yerby i papierosow do wspolnego mianownika. Tutaj autor jako jedyny wspolny mianownik wprowadzil kwesite WYBORU, a nie RAKOTWORCZOSCI. Ad exemplo moznaby powiedziec ze wegetarianizm jest tez indywidualnym wyborem czlowieka - bez zwiazku z papierosami czy piciem ym.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Las
  • Las
  • 20.01.2012 02:09

a najlepszy biznes robi Wojtek C. . Jemu wszystko jedno czy to jest szkodliwe czy nie. Jest dystrybutorem tego ziela na Polskę i dobrze je reklamuje.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Paula
  • Paula
  • 12.10.2010 03:30

co za bzdurki tu wypisujesz!!!!! Yerba mate zawiera przeciwutleniacze , witaminy , mikroelementy i kofeine,
W aregentynie pija yerba mate zarowno dzieci jak i dorosli , fundacje kariologiczne maja swoj patronat tak jak w przypadku Rosamonte.
W biednych prowincjach argentyny czy paragwaju - mate jest darmowym napojem w szoklach (przyrzadza sie je z mlekiem)
A rokotworcze to moze byc uzywanie splesnialych naczynek z tykwy - zobacz na forach co ludzie robia jak im naczynka splesnieja , skrobia i pija dalej !!!!!
Powinienes poprawic to co napisales bo to bzdury , i w dodatku ludzi straszysz.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Po rozmowie z lekarzem z Argentyny doszliśmy wspólnie do wniosku, że to nie mate jest głównym czynnikiem rakotwórczym, lecz grillowana wołowina i gorąca woda którą się zaparza mate. Gdzie można się dowiedzieć więcej? Tutaj: www.yerba.fora.pl

Komentarz został ukrytyrozwiń

wiesz, czasem to o co chodzi autorowi rozmija się z odbiorem czytelnika :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bonar chodziło mi ogólnie o sięganie po używki i wiążące się z tym ryzyko, a papieros miał być tylko przykładem.. ale fakt.. bardziej na miejscu byłoby porównanie do np. kawy.. poniosło mnie może trochę :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

porównanie Yerba Mate do papierosów przesadzone

Komentarz został ukrytyrozwiń

to dość istotna różnica, jestem ciekaw czemu artykuł został zmoderowany w ten sposób...

Ale zdanie "picie mate jest indywidualnym wyborem każdego człowieka, podobnie jak palenie papierosów" pochodzi chyba od Ciebie? Można je interpretować w ten sposób, że picie mate stanowi podobne zagrożenie jak palenie papierosów, których działanie rakotwórcze jest pewne w 100%.

Komentarz został ukrytyrozwiń

W większości publikacji w necie NIE pomija się ryzyka wystąpienia raka, więc autor słusznie o tym wspomniał. http://www.associatedcontent.com/article/29567/yerba_mate_tea_and_cancer.html

Komentarz został ukrytyrozwiń

Muszę coś wyjaśnić.. ostatnie zdanie w zajawce nie zostało napisane przeze mnie. W artykule napisałem, że, yerba MOŻE zawierać rakotwórcze substancje. Natomiast ostatnie zdanie mówi o tym, że DZIAŁA rakotwórczo. Ja właśnie chciałem uniknąć takiego jednoznacznego stwierdzenia, gdyż jeszcze żadne badania tego nie potwierdziły..

Pozdro

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.