Facebook Google+ Twitter

Yerba mate. Zdrowie czy nowa moda?

Traktowana często jako alternatywa dla kawy i napojów energetycznych. Jest zdrowsza, zawiera antyoksydanty, zmniejsza poziom cholesterolu. Mowa o Yerba mate, która staje się coraz bardziej popularna w naszym kraju. Zdrowie, moda... a może zdrowa moda? Czym właściwie jest yerba mate?

Gonzalo Rivero Gorivero, GNU 1.2, CC 3.0 / Fot. Gonzalo Rivero GoriveroObecnie uprawa, handel i dystrybucja yerba mate to potężny przemysł, który ma ogromne znaczenie dla gospodarki takich państw jak Paragwaj czy Argentyna. Do niedawna spotkać ją można było najczęściej w miejscach, gdzie pojawiał się Wojciech Cejrowski. Wielu ludzi zastanawiało się wtedy, co nasz obieżyświat popija z pękatego naczynka. Teraz jest zupełnie inaczej. Yerba mate z dnia na dzień robi się w Polsce coraz bardziej popularna.

Herba mate, chimarrăo, erva mate - święte ziele

Na świecie znana pod wieloma nazwami. W Polsce najczęściej jako yerba mate. Jak podaje Wikipedia, "historia popularności napoju sięga połowy XVII wieku, kiedy to w zamieszkane przez plemię Guarani dorzecza Parany, dotarli misjonarze jezuiccy. Odkryli oni, że ulubioną używką miejscowych Indian, były liście pewnego gatunku wiecznie zielonego krzewu, nazwanego później ostrokrzewem paragwajskim. Zauważyli, że ich żucie likwidowało zmęczenie, rozjaśniało umysł i łagodziło uczucie głodu".

Yerba mate przez Indian Guarani uważana jest za ziele święte, które traktują jako dar Matki Ziemi. Piją ją w sposób ceremonialny, przypominający nieco rytuał palenia fajki pokoju.

Najważniejsze w yerba mate są liście (nie owoce). To je stosuje się do sporządzenia naturalnego, odświeżającego napoju. Drzewo, na którym rosną (w środowisku naturalnym może osiągać do 20 m) często jest przycinane do postaci krzewiastego drzewka nie przekraczającego 8 metrów, by ułatwić zbiór.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (8):

Sortuj komentarze:

@@ co do polecen zielonej herbaty - także trzeba uważać co się pije i skąd, bo otóż gunpowder zielona chińska bywa tak paskudna, smakująca i pachnąca petami - wogóle nie do picia... natomiast bio - jest przepyszna, też Twiningsa, no i japońska. ntb. teraz dokonuje się szczegółowej kontroli herbat. Zdarzył się transport napromieniowanej herbaty japońskiej.

Komentarz został ukrytyrozwiń

właśnie zakupiłam yerba mate - bio, tzn mająca atest iż jest bez pestycydów i innych świństw, co podobno ważnie, gdyż chemia ogromnie obniża walory smakowe. Rzeczywiście, napar wcale nie jest obrzydliwy. Aromatyczna ani niebiańska yerba , to to nie jest, ale da się pić.
Mam nadzieję, że nie męczy tak wątroby jak mocno palona kawa, a dostarcza kofeiny i rozjaśnia mózg ;)), co stwierdzimy już niebawem po następnych moich wypocinach...;)))

Komentarz został ukrytyrozwiń
1945
  • 1945
  • 22.10.2011 11:00

W mojej rodzinie jest już od 18 lat i myślę, że w wielu innych lubiących ją, równie dawno.
Czyli żadna moda. Albo inaczej: wraz z modą odchudzania przypomniano sobie o indiańskiej yerbie bardzo skutecznie niwelującej uczucie głodu.
Pan Krzysztof B. właśnie o tym napisał w komentarzu poniżej.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Obrzydliwa w smaku. Dla mnie - nie do przełknięcia.:(

Komentarz został ukrytyrozwiń

@Ewa
Oczywiście,że nie, ale jeśli ktoś nie myje w ogóle zębów to możliwe.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Ewa
  • Ewa
  • 21.10.2011 18:16

Słyszałam, że po tym zęby po tym nieco zielenieją i nie da się ich doczyścić. To prawda?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Popijam z doskoku Yerbę od 5 lat, na pewno nie uzależnia. Jest to zdrowa moda i na tym bym poprzestał. Co do odchudzania mam ambiwalentny stosunek choć? właśnie od czasu gdy piję Yerbę schudłem 8 kg. Czy to jej skutek nie powiem, bo i MŻ też stosuję.

Komentarz został ukrytyrozwiń
@@@@@
  • @@@@@
  • 21.10.2011 16:13

A ja zdecydowanie wolę i polecam zieloną herbatę :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.