Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Cywilizacja > Z AIESEC w Indiach. Opowieść ku przestrodze

Pozycja materiału w rankingach:

983 miejsce

Dział: Cywilizacja

Ocena: 40pkt

Oceń:

Z AIESEC w Indiach. Opowieść ku przestrodze


Indie stały się najpopularniejszym miejscem praktyk studenckich organizowanych przez AIESEC. Czy warto poddać się trendowi i pojechać właśnie tam? Poniżej zamieszczam opis własnej przygody z Delhi.

Historia, która zaraz opiszę, wcale nie jest zabawna, ani optymistyczna. Przez długi czas wydawała mi się na tyle frustrująca, że nie chciałem jej nawet opowiadać. Zdecydowałem się na to całkiem przypadkiem. Słuchałem Elektrycznych Gitar, kiedy sobie uświadomiłem, że kolejne wersy piosenek Kuby Sienkiewicza coraz lepiej oddają klimat i absurd mojego położenia. Skoro inni mogą z przymrużeniem oka podchodzić do tego typu nieprzyjemności, ja też chyba dam radę. Tytuły poszczególnych fragmentów opowieści pochodzą właśnie z tekstów Sienkiewicza (bądź ich parafraz). Czy jednak rzeczywiście jest z czego się śmiać, oceńcie Państwo sami.

CZĘŚĆ I: Myślicie, że to Warszawa gustuje w takich scenach, a to pogłębia się chaos w indyjskich Atenach.

Nie jestem chyba jedynym Polakiem, który bardzo często spotyka się ze stwierdzeniem: „Takie rzeczy to się dzieją tylko w Polsce”. Mili Państwo, wiedzcie, że po wizycie w Indiach powyższe zdanie w kontekście Polski brzmi po prostu śmiesznie. To właśnie na subkontynencie indyjskim można doświadczyć najbardziej absurdalnych, nielogicznych i absolutnie nieakceptowalnych w cywilizowanym kraju historii.

Praktyka z AIESEC Delhi University

Praktykanci śpią po dwoje na łóżkach, a także na krzesłach - tam już pojedynczo. / Fot. Krzysztof KrakowskiPewnego pięknego marcowego popołudnia tego roku zdecydowałem o wyjeździe na siedmiomiesięczną wymianę studencką do Delhi. Miałem w czasie tych siedmiu miesięcy odbyć praktyki jako nauczyciel języka angielskiego w Indyjskim Instytucie Języków Obcych (Indian Institute for Foreign Languages). Wymianę zorganizowała międzynarodowa organizacja studencka AIESEC. Podstawowymi zadaniami AIESECu związanymi z wymianami są: 1) przedstawienie studentom propozycji pracy nawet w najbardziej egzotycznych zakątkach świata, 2) skontaktowanie ich z pracodawcami, 3) pomoc przy podpisaniu umowy, 4) zapewnienie mieszkania w obcym kraju i 5) ułatwienie aklimatyzacji. Delhijski komitet organizacji wywiązuje się z tych obowiązków tylko pozornie. Przyleciałem do indyjskiej stolicy 25 czerwca, z lotniska odebrał mnie przedstawiciel AIESECa, Ankur. Zabrał mnie do swojego domu, poczęstował obiadem i odwiózł do tzw. domu praktykantów, gdzie miałem mieszkać przez następne siedem miesięcy. W momencie przekroczenia progu nowego lokum skończyły się moje pozytywne kontakty z AIESECiem. Po pierwsze, mieszkanie było niesamowicie zapuszczone i zagracone. Ponadto mieszkało tam więcej osób, niż było łóżek, dlatego pierwszych kilka dni (do momentu wyprowadzenia się jednego ze innych lokatorów) spędziłem na materacu na balkonie. Nie dostałem klucza do mieszkania, więc za każdym razem, kiedy wracałem do domu po pracy/zakupach/etc. musiałem liczyć na szczęście, że akurat zastanę kogoś z moich współlokatorów. Nie wspomnę już o tym, że zdarzało się, że w mieszkaniu na długie godziny, a nawet dni odłączano wodę i prąd! Prawdziwe wyzwanie, żeby chociaż tydzień przetrwać w takich warunkach, nie mówiąc o siedmiu miesiącach.
Wszyscy mieszkańcy Dayanand Colony B33 przy jednym stole. / Fot. Krzysztof Krakowski Na korytarzu też jest miejsce na łóżko. / Fot. Krzysztof Krakowski

Zobacz także:

Krzysztof Krakowski OFFline profil autora

Autor: Krzysztof Krakowski

Napisz do autora

Artykuły (2) Galerie (0) Średnia ocen (5.00)

Wiek: 24 | Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 6

Sortuj komentarze:

ui

ui 20.03.2012 21:18

Ocena: Ocena pozytywna 0 Ocena negatywna 1

no to aiesec polecial....

Komentarz został ukrytyrozwiń
sunday.driver

sunday.driver 23.08.2011 14:31

Ocena: Ocena pozytywna 15 Ocena negatywna 5

Rozumiem frustrację, ale tak jak już ktoś napisał - autor tekstu chyba nie przygotował się psychicznie na wizytę w Indiach. Tam tak po prostu jest. Miałeś kolego szczęście, że w ogóle dostałeś się na praktyki i przeżyłeś przygodę życia, za którą wielu oddałoby wiele. Powtażam, rozumiem frustrację, jednak kręcenie nosem że pracowałeś za mało, że pensja za mała, że warunki "niekomfortowe" - jest raczej nieuzasadnione, biorąc pod uwagę specyfikę miejsca. Ba, bardzo nieuzasadnione ;)

zdr.

Komentarz został ukrytyrozwiń
hahaha

hahaha 31.05.2011 20:42

Ocena: Ocena pozytywna 58 Ocena negatywna 33

a coś Ty myślał że złote góry będą ?

Komentarz został ukrytyrozwiń
Ola

Ola 21.01.2011 08:07

Ocena: Ocena pozytywna 111 Ocena negatywna 121

Wiadomo, że Indie nie są łatwym krajem. Miałeś pecha, ale nie jest on niestety tak bardzo wyjątkowy w tej części świata. Trzeba uzbroić się w cierpliwość, zacisnąć zęby i walczyć o swoje. Mi to jednak nie przeszkadza w tym, żeby korzystać z życia w Mumbaju. AIESEC tutaj też do najlepiej zorganizowanych nie należy, ale można przeżyć, a co Cię nie zabije, to Cię wzmocni - pobyt tutaj traktuję jako przygodę czasem nieco ekstremalną, a na pewno bardzo interesującą. Moja praca jest ok, chociaż też za dużo nie robię i musiałam trochę się pokłócić o wypłatę. Indie :)

Trochę mnie jednak dziwi podejście autora tekstu, który wydaje się być zupełnie nieprzygotowanym do wyjazdu do Indii. Jesli ktoś spodziewa się przyjechać tutaj i nie napotkać żadnych problemów, to lepiej niech sobie podaruje. Mnie też na początku czasem te problemy przerastały, ale satysfakcja z ułożenia sobie tutaj w miarę wygodnego życia jest tym większa. Wiadomo, nie wszystko da się załatwić pozytywnie i czasem po prostu trzeba się poddać, ale warto traktować wyjazd na praktyki w Indiach jako ciekawe wyzwanie, a nie tylko łatwy sposób na znalezienie bezpiecznej pracy zagranicą.

I warto mieć dostepne źródło pieniędzy "takich na wszelki wypadek", żeby w razie czego nie zostać na drugim końcu świata bez grosza...

Jeśli ktoś jest zainteresowany moimi wrażeniami z Jaipuru i Mumbaju, to zapraszam na mojego bloga, gdzie opisuję te pozytywny strony życia w Indiach i te mniej... http://przygodyoli.blogspot.com/

Komentarz został ukrytyrozwiń

Natalia Łuczak 18.06.2010 23:07

Ocena: Ocena pozytywna 147 Ocena negatywna 112

Super, że się jednak zdecydowałeś opisać sprawę. Rozesłałam to do paru osób, ku przestrodze :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Adam Lutostański 13.09.2009 20:25

Ocena: Ocena pozytywna 116 Ocena negatywna 97

Wow, ale skandal. Dobrze, że to opisałeś.

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.