Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

520 miejsce

Z Andrzejem Żuromskim o akcji "Stop Pomówieniom"

Pomówienie zniszczyło mu życie prywatne i zawodowe. Postanowił walczyć o swoje. Rozmowa z Andrzejem Żuromskim, raperem i twórcą akcji Stop Pomówieniom.

Andrzej Żuromski i logotyp akcji Stop Pomówieniom / Fot. https://www.facebook.com/StopPomowieniomAndrzej „Żurom” Żuromski, znany raper, producent, a prywatnie kochający ojciec dwójki dzieci, znalazł w sobie siłę i odwagę, by powalczyć o sprawiedliwość. Powołał do życia akcję społeczną Stop Pomówieniom. Inicjatywa Żuroma ma na celu zmianę polskiego prawa w taki sposób, by nie można było karać ludzi na podstawie pomówień, bez dowodów winy. Akcja Andrzeja Żuromskiego cieszy się coraz większym zainteresowaniem, także wśród znanych i cenionych osób: polityków (z różnych ugrupowań na co dzień walczących zaciekle w Sejmie i mediach), artystów i dziennikarzy. Żurom chce w ten sposób pomóc także innym osobom w takiej sytuacji, każdego bowiem może to spotkać.

„Proces” Andrzeja Ż.
Proces rapera trwa od pięciu lat. 5 kwietnia 2007 roku do biura jego firmy fonograficznej w Warszawie wtargnęli funkcjonariusze CBŚ. Okazało się, że Arkadiusz T. pseudonim „Jezus”, zeznający w charakterze świadka koronnego, podczas rozpracowywania jego bandy narkotykowej powiedział policji, że w 2006 roku miał kupić od „Żuroma” amfetaminę i marihuanę (raper przebywał w tym czasie w USA i ma na to dowody). Artysta został skazany na 5 lat więzienia, mimo iż „Jezusa” nie znał, nie kontaktował się z nim, nie przedstawiono także żadnych dowodów w sprawie, poza mało konkretnym zeznaniem świadka koronnego. Obrońcy rapera i sam oskarżony odwołali się od wyroku. W 2008 wyrok został złagodzony do 3 lat. W lutym 2012 sąd kolejny raz uchylił wyrok i skierował sprawę do ponownego rozpatrzenia. W czerwcu została odroczona kolejna rozprawa, bo… nie stawił się na niej prokurator. I tak muzyk nie może doczekać się sprawiedliwości już od 5 lat. Za to „Jezus” stracił status świadka koronnego za kolejne przestępstwa...

Wiadomościom24 Andrzej Żuromski opowiada o swojej akcji i przekonuje, że należy walczyć o swoje - wie, że jest niewinny i będzie walczył do końca. Bo, jak rymuje w kawałku promującym akcję: „Brak dowodów oznacza, że jesteś niewinny!”

Kiedy dokładnie zrodził się u Ciebie pomysł akcji Stop Pomówieniom? Jakie były początki? Do kogo na początku się zwracałeś? Gdzie szukałeś pomocy?
Pomysł narodził się spontanicznie w mojej głowie, pod wpływem desperacji, oburzenia i zwrócenia uwagi opinii publicznej na moją sprawę. Pomyślałem sobie: „Jak to możliwe, że można niszczyć ludziom życie bez dowodów? Niekompetentni urzędnicy państwowi kryją się za immunitetami, nie ponoszą za swoje zbrodnicze decyzje kary finansowej, nie są usuwani z pracy. Dlaczego byłem dwa razy aresztowany bez dowodów, czy to był areszt wydobywczy?”.

Człowieka się zamyka bo „coś ktoś gdzieś słyszał” i to wystarcza, by zamienić jego życie w koszmar, wpakować do aresztu,w długi finansowe, odciąć od rodziny, pracy, bycia wolnym.Takie były początki
akcji Stop Pomówieniom i mojego wybuchu złości na to, co mi się przydarzyło. Najpierw opisałem stronę, zacząłem wysyłać znajomym linka, by polubili i informowali swoich znajomych. Pomyślałem też, że ludzie w tych czasach wolą oglądać, że coś się dzieje i muszę nagrać parę filmików, wrzucić na swój kanał YouTube i dodać planszę i link w opisie do facebookowej akcji Stop Pomówieniom.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Prokuratura zamykając mojego męża, stawiając mu zarzuty o narkotyki (jest to zarzut, który stawiają bez dowodów), więc każdemu mogą je postawić zastosowali areszt wydobywczy usilnie chcąc zrobić z niego świadka żeby zeznawał na innych ludzi nie ważne ze niema wiedzy, ale to wystarczy, co mu każą podpisać i były by znów dowody na innych. Sprawa dziś poszła już do sądu. Zastanawiam się jak sądy mogą wydawać sankcje bez żadnych dowodów tylko na podstawie pomówienia jednego świadka. Posiadam więcej informacji na ten temat.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Świetny artykuł Pani Joanno.Czasy dziwne gdzie przestępca może oskarżyć każdego z nas i on ma rację-a nie my.Panie Andrzeju-współczuję ale liczę na to że Pana akcja wniesie dużo dobrego a Pan sam-wyjdzie na prostą.Pozdrawiam i życzę powodzenia a Pani Joannie-nadal tak dobrego "pióra".

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Joannie gratuluję wywiadu - temat bardzo ważny. Panu Andrzejowi życzę sukcesów.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Niesłychane, a mało propagandowo znane przypadki oskarżania, przetrzymywania w areszcie, a nawet skazywania niewinnego człowieka ( o których czasem bąknie telewizja) są efektem nie tylko niechlujstwa, niedouczenia i lekceważenia ludzkiego losu przez organa wymiaru sprawiedliwości, ale przede wszystkim - efektem wprowadzenia instytucji "świadka koronnego", któremu jest całkowicie obojętny los oskarżanego, a który w ten sposób odwraca uwagę od własnych kumpli i zyskuje coś dla siebie.

W Polsce w tej chwili bezbłędnie i cudownie skutecznie działają tylko dwie instytucje: W11 i Szpital w Leśnej Górze. Cała reszta to życie w realu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.