Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

157127 miejsce

Z aparatem przez życie

Przy okazji otwarcia 9 stycznia br. wystawy "Polska lat 70." w Galerii Fotografii w Ostrowcu Świętokrzyskim odbyło się autorskie spotkanie z jej kuratorką, wybitną artystką fotografką, Anną Musiałówną, fotoreporterką tygodnika "Polityka.

Anna Musiałówna w Ostrowcu Świętokrzyskim / Fot. Krzysztof KrzakAnna Musiałówna ma świętokrzyskie korzenie - urodziła się bowiem w położonym na tej ziemi Suchedniowie i do jedenastego roku w tej małej miejscowości mieszkała. Potem, za namową nauczycielki, "została oddana" do szkoły baletowej w stolicy i z Warszawą właśnie związane są dalsze losy niedoszłej mistrzyni tańca.

Do rodzinnego Suchedniowa wracała głównie na wakacje, szczególnie chętnie od momentu, gdy dowiedziała się, że z tego samego miasteczka pochodzi wybitny pisarz, Gustaw Herling - Grudziński, autor m.in. "Innego świata". Musiałówna nawiązała z nim kontakt listowny, a potem osobisty i do śmierci pisarza w 2000 roku regularnie obydwoje się spotykali. O tych niezapomnianych, podszytych sentymentem do rodzinnych stron spotkaniach opowiadała Musiałówna podczas spotkania z licznie przybyłą do Galerii Fotografii w Ostrowcu Świętokrzyskim publicznością.Publiczność z wielkim zainteresowaniem słuchała opowieści Anny Musiałówny / Fot. Krzysztof Krzak
Dzieliła się ze słuchaczami także wspomnieniami ze swojej pracy dziennikarskiej w nieistniejących już tygodnikach "itd" i "Razem" oraz refleksjami na temat teraźniejszych poczynań twórczych w "Polityce", gdzie dość regularnie zamieszcza swoje fotografie w cyklu "Na własne oczy". - Najpierw zaprzyjaźniam się z osobami, które chcę sfotografować, a dopiero potem aparat niejako sam się wyjmuje. Zaufanie fotografowanego "obiektu" to podstawa - mówiła fotografka.

W tygodniku "Polityka" Musiałówna ma ten komfort, że sama proponuje tematy, które chce utrwalić swoim obiektywem i zazwyczaj zyskują one akceptację przełożonych (poza jednym wyjątkiem). Wynika to z tego, jak przekonywała, źe w tym tygodniku stosunki między pracującymi tu dziennikarzami niewiele się zmieniły od czasów, gdy - tak jak choćby w latach siedemdziesiątych - stanowili jedną rodzinę. Dzięki temu też bez większych kłopotów udało jej się namówić kolegów fotoreporterów do "lustracji" swoich szuflad i znalezienia fotografii na wystawę "Polska lat 70." (przejrzała przygotowując ją ponad 4 tysiące prac, z których wybrała ostatecznie 130 fotografii 30 autorów). Z tamtych czasów wspomniała też Anna Musiałówna swoją "przygodę" z cenzurą, która początkowo dopuściła do druku jej fotoreportaż o aborcji w "itd", a po interwencji "białego domu" - skazała ją i jej przełożonych na dziennikarski niebyt (zawieszenie naczelnego, zakaz publikacji wszelkich nowych prac Musiałówny i nienagradzanie dotychczasowych na konkursach fotograficznych).

Wystawa przygotowana przez Annę Musiałównę i spotkanie z nią samą na pewno stanie się jednym z ważniejszych wydarzeń kulturalnych w Ostrowcu Świętokrzyskim w rozpoczętym dopiero roku.

Zobacz także galerię Świat siedemdziesiątych lat w obiektywie.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 12.01.2009 11:17

+)) Anna Musiałówna od lat - "pisze aparatem" lepiej, niż wielu Jej kolegów "po piórze". Marr

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Najpierw zaprzyjaźniam się z osobami, które chcę sfotografować, a dopiero potem aparat niejako sam się wyjmuje" - piękne!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Okeeej. Widać moją głowę. Dwóch dziennikarzy na miejscu :) Jutro krótki wywiad z p. Anną Musiałówną na link a teraz wysłałem do moderacji kilka swoich zdjęć. + za arta

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.