Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

40519 miejsce

Z archiwum Neptuna. Pierwsze statki

Rozwój śródziemnomorskiej żeglugi doprowadził do wytworzenia się dwóch typów statków: długiej i wąskiej galery wojennej o dużej liczbie wioślarzy, zaopatrzonej w niewielki żagiel, oraz krótkiego, baryłkowatego statku handlowego...

Archiwum Neptuna / Fot. colage: z archiwum autoraZa czasów imperium asyryjskiego, chaldejskiego i perskiego, w VII - V wieku p.n.e., ożywioną działalność inżynierską, szczególnie jeśli chodzi o budownictwo okrętowe prowadzili Fenicjanie. Statki egipskie, które w tym czasie dominowały w basenie Morza Śródziemnego, były niewiele większe od dużej łódki. Kiedy wschodnie ludy śródziemnomorskie zaczęły żeglować po morzu, stwierdzono, że wioślarze posługujący się długimi wiosłami i siedzący twarzą ku rufie są wydajniejsi niż wioślarze pracujący krótkimi wiosłami, zwróceni twarzą w stronę dziobu.

Dalszy rozwój żeglugi doprowadził do wytworzenia się dwóch typów statków: długiej i wąskiej galery wojennej o dużej liczbie wioślarzy, zaopatrzonej w niewielki żagiel, oraz krótkiego, baryłkowatego statku handlowego obsługiwanego przez niewielu wioślarzy, wyposażonego w wielki żagiel. Wszystkie ówczesne jednostki miały pojedynczy, prostokątny żagiel.

Okręt wojenny potrzebował wielu wioślarzy, aby móc dokonywać szybkich manewrów podczas bitwy. Na statku handlowym natomiast liczba wioślarzy musiała być ograniczona, aby pozostało dosyć miejsca na ładunek. Wbrew temu, czego dowiadujemy się z licznych hollywoodzkich filmów, i drugorzędnych powieścideł, starożytni wioślarze byli ludźmi wolnymi, a ich praca była całkiem dobrze opłacana. Zatrudnianie na galerach niewolników i więźniów stało się powszechne dopiero w epoce odrodzenia.

Istniały także jednostki typu pośredniego, mające więcej wioślarzy niż przeciętny statek handlowy, mniej jednak niż galera wojenna. Nazywano je niekiedy myoparones, czyli „łodzie małżowe”. Używano ich jako pomocniczych jednostek wojennych, jako okrętów pirackich oraz jako statków handlowych na wodach obfitujących w piratów, Demostenes wspominał o takim statku handlowym, poruszanym przez dwudziestu wioślarzy i kursującym po Morzu Czarnym.

Grecki statek handlowy. Wizerunek z wazy greckiej / Fot. z archiwum autoraGaler używano do handlu jedynie w wyjątkowych okolicznościach. Na przykład w VI wieku p.n.e. Kartagińczycy zagarnęli cały handel w zachodniej części Morza Śródziemnego i kiedy schwytali jakiś intruzów próbujących przełamać ich monopol, karmili nimi ryby. Wówczas kupcy greccy zastosowali pięćdziesięciowiosłowe galery, aby przeniknąć poprzez blokadę kartagińską. Pomimo kosztów związanych z wyżywieniem licznej ekipy wioślarzy, wyprawy takie mogły się opłacać ze względu na ładunek – srebro z kopalni w Tartessos na wybrzeżu Hiszpanii, równie cenne, co zajmujące niewiele miejsca. Ponadto statek taki miał duże szanse umknąć, kiedy na horyzoncie ukazywała się tropiąca go galera, podobna do wielkiej stonogi.

Kartagina rozpoczęła karierę jako kolonia fenicka, założona w 814 roku p.n.e. (ta tradycyjnie przyjmowana data budzi pewne wątpliwości). Fenicjanie już wtedy przemierzali na swych muszlokształtnych statkach Morze Śródziemne wzdłuż i wszerz i założyli kilka innych kolonii.

Podczas następnego stulecia udoskonalili okręty wojenne, tworząc ich nowy, groźniejszy typ. Być może takie właśnie okręty dostarczono w kawałkach drogą lądową, a następnie Eufratem, królowi Sanheribowi, aby dopomóc mu w zdławieniu babilońskiego buntu. Nowy okręt wyposażony był w zaostrzony taran dziobowy na linii wodnej i miał specjalnie wzmocnioną konstrukcję, umożliwiającą znoszenie bez uszczerbku wstrząsów przy taranowaniu. Zaopatrzony był również w mocny pokład ponad głowami wioślarzy, przeznaczony dla przebywających na nim wojowników.

Podczas gdy wcześniejsze galery posiadały tylko jeden rząd wioślarzy na każdej burcie – zwykle ogółem 50 wioseł, na nowym okręcie wioślarzy rozmieszczano dwójkami. Rozsadzano ich według pewnego schematu tak, że każdy wioślarz z niższego rzędu znajdował się bliżej środka i rufy niż jego współtowarzysz z pary, albo bezpośrednio pod nim. Dokładny porządek tego rozmieszczenia wioślarzy jest przedmiotem niekończących się sporów wśród uczonych. Większość z nich jednak opowiada się za tak zwaną pionową mijanką.

Ów nowy okręt wojenny znany był pod nazwą diery albo biremy ( po grecku: diera, po łacinie: biremis – dwurzędowy wiosłowiec). Mógł on płynąć szybciej od galer jednorzędowych starego typu, ponieważ rozporządzał większą siła mięśni na jednostkę długości.Grecka diera. Wizerunek z wazy greckiej. / Fot. z archiwum autora

Około 704 roku p.n.e. grecki budowniczy okrętów, Ameinokles z Koryntu, miał według tradycji rozwinąć tę zasadę jeszcze bardziej, rozmieszczając swych wioślarzy trójkami, nie wiadomo jednak dokładnie w jaki sposób. Nadal każdy wioślarz wiosłował swoim wiosłem. Powstała w ten sposób triera (trójrzędowy wiosłowiec) albo tryrema, napędzana przez 170 lub większą liczbę wioślarzy, która rozwijała prędkość do siedmiu węzłów. Stała się ona typowym śródziemnomorskim okrętem wojennym (VI wiek p.n.e.), biorąc udział w wielkich bitwach morskich toczonych przez Greków, Persów (których marynarka wojenna była głównie fenicka) i Kartagińczyków.


Zainteresowanych tematyką antyczną odsyłam do książki "Tajemnice starożytnej żeglugi" wyd. 1977

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

+;-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.