Pozycja materiału w rankingach:
Współautorzy:
Tomasz Kowalski
Ferrari, które w środę wieczorem uderzyło w filar wiaduktu na warszawskim Mokotowie, prowadził znany dziennikarz motoryzacyjny Maciej Zientarski. W stanie ciężkim trafił do szpitala im. Dzieciątka Jezus na ul. Lindley'a. Wczoraj zaczęło się zdejmowanie bilboardów, na których Zientarscy reklamowali firmę ubezpieczeniową.
Jak mówią policjanci z Komendy Stołecznej Policji w Warszawie, do wypadku doszło w środę, o godz. 21.40. Ferrari z dużą szybkością jechało ulicą Puławską, od strony ul. Wałbrzyskiej w stronę ul. Poleczki. (O dużej szybkości świadczą ślady na miejscu wypadku i stan rozbitego auta.) Na wysokości ul. Rzymowskiego uderzyło w podporę estakady prowadzącej na Ursynów. Samochód zaczął się palić. Jak mówią świadkowie, na których powołuje się TVN24, 39-letni Maciej Zientarski i dziennikarz "Super Expressu", Jarosław Zabiega, zostali wyrzuceni z auta przez przednią szybę. Ekipy ratunkowe miały ich odnaleźć kilkanaście metrów od płonącego wraku.Zobacz także:
Artykuły
(156)
Galerie
(4)
Średnia ocen
(4.62)
Wiek: 27 | Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska
O mnie: "Ta piękna dziewczyna była jednak zabawna (...) Wcale nie zmieszana, swobodna, nawiązująca bezpośredni kontakt z publicznością, mrugnięciem oka zdawała się mówić, że nie ma za grosz talentu, ale cóż to szkodzi, skoro ma coś innego." E. Zola
Ostatnie artykuły autora:
Pozycja autora w rankingach:
Sortuj komentarze:
Autor usunął profil 29.02.2008 18:12
Asen chyba jesteś z K-Paxa? Naprawdę mu współczujesz?
Daniel Kur 29.02.2008 00:47
Zawiasy na dwa lata....Szkoda Maćka, bo F1 będzie się teraz oglądało dużo gorzej, a wątpie by szybko z tego wyszedł....
Mariusz Wójcik 28.02.2008 23:48
Wielkie współczucie , pomniejszone jednak o te 200 km/h. Jeśli zaś chodzi o reklamy , no cóż - w biznesie nie ma sentymentów.
Agnieszka Dąbrowska 28.02.2008 23:01
"Czy jest jakieś uzasadnienie, że moralne jest pokazywanie tylko jasnej, ludzkiej strony życia?"-
Śmierć też jest rzeczą ludzką, ale niemoralne według mnie jest zarabianie na niej pieniedzy. No chyba, że jest się włascicielem biura pogrzebowego. Poza tym publikowanie zdjęć zabitych ludzi w mediach niczemu nie służy- bo nie uwierzę, jak ktos mi powie, ze widząc do czego może doprowadzić wypadek samochodowy sam przestał przekraczać dozwolona prędkość...
"Jagna - przed paroma miesiącami w dyskusji tu na forum (właśnie o pokazywaniu śmierci w mediach) pewien autor-fotograf portalu dziennikarstwa obywatelskiego oświadczył mi, że przecież musi mieć za co kupić nowy komputer... "-
Na coś takiego brakuje mi najzwyczajniej w świecie argumentów. Najwyraźniej jestem z jakiejś innej planety
Autor usunął profil 28.02.2008 21:42
"Dla mnie jest to nieludzkie! Jestem przeciwna umieszczaniu takich zdjęc na pierwszych, srodkowych, czy nawet ostatnich stronach gazet."
Ale dlaczego jesteś przeciwna? Czy jest jakieś uzasadnienie, że moralne jest pokazywanie tylko jasnej, ludzkiej strony życia?
Marta Wieszczycka 28.02.2008 21:34
Najpierw uwaga do redakcji - nie gadajcie obok i nie trzaskajcie drzwiami, kiedy macie nagranie.
Znam tę hopkę. Przejeżdża się przez nią bezpiecznie setką. A wczoraj w nocy nie było mrozu ani deszczu. Przyjmując, że Zientarski to bardzo dobry kierowca, byli bezpieczni do przynajmniej 160-ciu. Dlatego moją pierwszą myślą było, że oni musieli przekroczyć 200 na godzinę i pewnie wyniki śledztwa to potwierdzą.
W całej tej sprawie pojawiają się dwie kwestie:
1) Ta hopka owszem była niebezpieczna dopiero dla ludzi mocno przekraczających prędkość, ale nie wolno zatrzymywać kierowców, nawet najgłupszych, zabijając ich. Tej hopki tam w ogóle nigdy nie powinno być i w tej części za skutki wypadku odpowiada ZDM.
2) Do tej pory mieliśmy w Polsce modę na przekraczanie prędkości. Znani ludzie na plakatach "zwolnij, szkoda życia" byli niezbyt wiarygodni, skoro normą w tym środowisku było przejeżdżanie trasy w połowę czasu. Może teraz to się zmieni.
Agnieszka Dąbrowska 28.02.2008 21:19
"Pokazywanie zwłok się sprzedaje ponieważ ludzie są ciekawi co się dzieje podczas wypadku lub po trafieniu pociskiem. Dlaczego uważasz, że należy to przed nimi ukrywać?"
Nie wiem jak nisko trzeba upaść, zeby chcieć zarabiać pieniądze na pokazywaniu zwłok!? Jest to po prostu paskudne! Nie wiem też jak bardzo trzeba być pozbawionym wrażliwości żeby chcieć kupować gazetę tylko dla takich zdjęć!? Dla mnie jest to nieludzkie! Jestem przeciwna umieszczaniu takich zdjęc na pierwszych, srodkowych, czy nawet ostatnich stronach gazet. Takie postępowanie jest nie na miejscu. Nie musze już chyba dodawać, że należy się szacunek zarówna zmarłemu jak i jego najbliższym. Czy to tak trudno zrozumieć!?
Autor usunął profil 28.02.2008 20:57
Pokazywanie zwłok się sprzedaje ponieważ ludzie są ciekawi co się dzieje podczas wypadku lub po trafieniu pociskiem. Dlaczego uważasz, że należy to przed nimi ukrywać?
Kolenda-Zaleska zaatakowała Rutkowskiego? Kłótnia w TVN24 [Wideo]
(odsłon: +8556)