Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Wydarzenia > Polska > Z bilboardów znikają reklamy ubezpieczenia ze zdjęciem Macieja Zientarskiego

Pozycja materiału w rankingach:

6557 miejsce

Dział: Polska

Ocena: 0pkt

Oceń:

Z bilboardów znikają reklamy ubezpieczenia ze zdjęciem Macieja Zientarskiego

Współautorzy:
Tomasz Kowalski


Ferrari, które w środę wieczorem uderzyło w filar wiaduktu na warszawskim Mokotowie, prowadził znany dziennikarz motoryzacyjny Maciej Zientarski. W stanie ciężkim trafił do szpitala im. Dzieciątka Jezus na ul. Lindley'a. Wczoraj zaczęło się zdejmowanie bilboardów, na których Zientarscy reklamowali firmę ubezpieczeniową.

Ferrari Modena 360, prawdopodobnie takim modelem auta jechali dziennikarze. / Fot. http://pl.wikipedia.org/wiki/Grafika:Ferrari_360_Modena.jpgJak mówią policjanci z Komendy Stołecznej Policji w Warszawie, do wypadku doszło w środę, o godz. 21.40. Ferrari z dużą szybkością jechało ulicą Puławską, od strony ul. Wałbrzyskiej w stronę ul. Poleczki. (O dużej szybkości świadczą ślady na miejscu wypadku i stan rozbitego auta.) Na wysokości ul. Rzymowskiego uderzyło w podporę estakady prowadzącej na Ursynów. Samochód zaczął się palić. Jak mówią świadkowie, na których powołuje się TVN24, 39-letni Maciej Zientarski i dziennikarz "Super Expressu", Jarosław Zabiega, zostali wyrzuceni z auta przez przednią szybę. Ekipy ratunkowe miały ich odnaleźć kilkanaście metrów od płonącego wraku.

O wypadku, o Macieju Zientarskim i Jarosławie Zabiedze mówi dla Wiadomości24.pl Tomasz Szmandra, znany dziennikarz motoryzacyjny:




Jak mówią lekarze z warszawskiego szpitala przy ul. Lindleya, stan Macieja Zientarskiego jest ciężki, ale stabilny. Czeka go jeszcze co najmniej jedna operacja. Siostra dziennikarza zaapelowała o oddawania krwi (A Rh+) dla brata. Należy wtedy zaznaczyć, że oddajemy ją dla Maciej Zientarskiego.

Dzisiejszy "Super Express" wspomina swojego redakcyjnego kolegę, który z dziennikiem był związany od 10 lat. Jarosław Zabiega kilka dni temu skończył 30 lat. Wkrótce mial się ożenić ze swoją życiową partnerką, z którą miał 2-letnią córeczkę.

Jak przypomina Polska Agencja Prasowa, Maciej Zientarski, syn znanego dziennikarza i eksperta motoryzacyjnego Włodzimierza Zientarskiego, prowadzi m.in. V Max w cyfrowym Polsacie, jest też współtwórcą programu "Pasjonaci".


Piszą o wypadku:
analiza wypadku na Arbiter.pl
Wideo z miejsca wypadku
Nie wiadomo, kto był kierowcą rozbitego ferrari
gazeta.pl
TVN24.pl
wp.pl
Gazeta.pl Zdjęcia z miejsca wypadku
***
Informacje o wypadku są na bieżąco uaktualniane.
Agnieszka Gierczak OFFline profil autora

Autor: Agnieszka Gierczak

Napisz do autora

Artykuły (156) Galerie (4) Średnia ocen (4.62)

Wiek: 27 | Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska

O mnie: "Ta piękna dziewczyna była jednak zabawna (...) Wcale nie zmieszana, swobodna, nawiązująca bezpośredni kontakt z publicznością, mrugnięciem oka zdawała się mówić, że nie ma za grosz talentu, ale cóż to szkodzi, skoro ma coś innego." E. Zola

Ostatnie artykuły autora:

102 miejsce

Komentarze: 29

Sortuj komentarze:

Aurus K 29.02.2008 20:32

Ocena: Ocena pozytywna 49 Ocena negatywna 56

Baaaaaaaaaaaaardzo ciekaw - od kiedy to Włodzimierz Zientarski jest ekspertem od czegokolwiek, podobnie jak jego syn - na pewno nie był ekspertem od prowadzenia Ferrari, to nie jest zabawka.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autor usunął profil 29.02.2008 18:12

Ocena: Ocena pozytywna 52 Ocena negatywna 44

Asen chyba jesteś z K-Paxa? Naprawdę mu współczujesz?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Daniel Kur 29.02.2008 00:47

Ocena: Ocena pozytywna 59 Ocena negatywna 45

Zawiasy na dwa lata....Szkoda Maćka, bo F1 będzie się teraz oglądało dużo gorzej, a wątpie by szybko z tego wyszedł....

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mariusz Wójcik 28.02.2008 23:48

Ocena: Ocena pozytywna 43 Ocena negatywna 55

Wielkie współczucie , pomniejszone jednak o te 200 km/h. Jeśli zaś chodzi o reklamy , no cóż - w biznesie nie ma sentymentów.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autor usunął profil 28.02.2008 23:07

Ocena: Ocena pozytywna 95 Ocena negatywna 47

Z K-Paxa zapewne :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Agnieszka Dąbrowska 28.02.2008 23:01

Ocena: Ocena pozytywna 55 Ocena negatywna 55

"Czy jest jakieś uzasadnienie, że moralne jest pokazywanie tylko jasnej, ludzkiej strony życia?"-

Śmierć też jest rzeczą ludzką, ale niemoralne według mnie jest zarabianie na niej pieniedzy. No chyba, że jest się włascicielem biura pogrzebowego. Poza tym publikowanie zdjęć zabitych ludzi w mediach niczemu nie służy- bo nie uwierzę, jak ktos mi powie, ze widząc do czego może doprowadzić wypadek samochodowy sam przestał przekraczać dozwolona prędkość...

"Jagna - przed paroma miesiącami w dyskusji tu na forum (właśnie o pokazywaniu śmierci w mediach) pewien autor-fotograf portalu dziennikarstwa obywatelskiego oświadczył mi, że przecież musi mieć za co kupić nowy komputer... "-

Na coś takiego brakuje mi najzwyczajniej w świecie argumentów. Najwyraźniej jestem z jakiejś innej planety

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autor usunął profil 28.02.2008 21:42

Ocena: Ocena pozytywna 53 Ocena negatywna 47

"Dla mnie jest to nieludzkie! Jestem przeciwna umieszczaniu takich zdjęc na pierwszych, srodkowych, czy nawet ostatnich stronach gazet."

Ale dlaczego jesteś przeciwna? Czy jest jakieś uzasadnienie, że moralne jest pokazywanie tylko jasnej, ludzkiej strony życia?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Marta Wieszczycka 28.02.2008 21:34

Ocena: Ocena pozytywna 48 Ocena negatywna 50

Najpierw uwaga do redakcji - nie gadajcie obok i nie trzaskajcie drzwiami, kiedy macie nagranie.

Znam tę hopkę. Przejeżdża się przez nią bezpiecznie setką. A wczoraj w nocy nie było mrozu ani deszczu. Przyjmując, że Zientarski to bardzo dobry kierowca, byli bezpieczni do przynajmniej 160-ciu. Dlatego moją pierwszą myślą było, że oni musieli przekroczyć 200 na godzinę i pewnie wyniki śledztwa to potwierdzą.

W całej tej sprawie pojawiają się dwie kwestie:
1) Ta hopka owszem była niebezpieczna dopiero dla ludzi mocno przekraczających prędkość, ale nie wolno zatrzymywać kierowców, nawet najgłupszych, zabijając ich. Tej hopki tam w ogóle nigdy nie powinno być i w tej części za skutki wypadku odpowiada ZDM.

2) Do tej pory mieliśmy w Polsce modę na przekraczanie prędkości. Znani ludzie na plakatach "zwolnij, szkoda życia" byli niezbyt wiarygodni, skoro normą w tym środowisku było przejeżdżanie trasy w połowę czasu. Może teraz to się zmieni.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Agnieszka Dąbrowska 28.02.2008 21:19

Ocena: Ocena pozytywna 64 Ocena negatywna 50

"Pokazywanie zwłok się sprzedaje ponieważ ludzie są ciekawi co się dzieje podczas wypadku lub po trafieniu pociskiem. Dlaczego uważasz, że należy to przed nimi ukrywać?"

Nie wiem jak nisko trzeba upaść, zeby chcieć zarabiać pieniądze na pokazywaniu zwłok!? Jest to po prostu paskudne! Nie wiem też jak bardzo trzeba być pozbawionym wrażliwości żeby chcieć kupować gazetę tylko dla takich zdjęć!? Dla mnie jest to nieludzkie! Jestem przeciwna umieszczaniu takich zdjęc na pierwszych, srodkowych, czy nawet ostatnich stronach gazet. Takie postępowanie jest nie na miejscu. Nie musze już chyba dodawać, że należy się szacunek zarówna zmarłemu jak i jego najbliższym. Czy to tak trudno zrozumieć!?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autor usunął profil 28.02.2008 20:57

Ocena: Ocena pozytywna 46 Ocena negatywna 46

Pokazywanie zwłok się sprzedaje ponieważ ludzie są ciekawi co się dzieje podczas wypadku lub po trafieniu pociskiem. Dlaczego uważasz, że należy to przed nimi ukrywać?

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.