Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

53051 miejsce

Z Brianem Haughtonem po "Skarbach z przeszłości"

Bogato ilustrowane wydanie albumowe "Skarbów z przeszłości" Briana Haughtona z pewnością zaspokoi gusta miłośników historii, legend i podań o skarbach. To też opis klątw i przekleństw, mających pogrążyć zarówno badaczy, jak i rabusiów.

Okładkę książki zdobią skarby z Boscoreale, skarby wikińskie, rekonstrukcja Bursztynowej Komnaty / Fot. Alamy/BE&W, Corbis/FotoChannels, Danita Delimont/Getty Images Flash Press Media oraz Lonely Planet/Getty Images Flash Press MediaSiedemnaście rozdziałów składających się na książkę, wprowadza czytelnika w świat ludzi rządnych przedmiotów, skrywanych przez Matkę Ziemię nierzadko tysiące lat.
Jak czytamy we wstępie publikacji: Znaleziska przywoływane w tej pracy łączy zatem to, że z każdym z nich wiąże się jakaś ciekawa historia. Od drogocenności ukrytych w grobowcu Tutanchamona przez skarby wikingów w północnej Europie, po chińskie baochuany i Bursztynową Komnatę, dzieje wszystkich tych skarbów układają się w fascynującą opowieść i rzucają cenne światło na kultury, które je wytworzyły.

A co możemy nazwać skarbem?

Według brytyjskiego katalogu Treasure Act, to m.in.:
- każdy przedmiot z metalu (poza monetami) pod warunkiem, że co najmniej 10% jego masy stanowi kruszec szlachetny i że ma co najmniej 300 lat w chwili znalezienia,
- jeśli pochodzi z czasów prehistorycznych i ma dowolną domieszkę cennego metalu, również będzie uznany za skarb,
- wszystkie monety z tego samego znaleziska, pod warunkiem że w chwili znalezienia mają co najmniej 300 lat,
- skarby, które zostały rozmyślnie ukryte, mniejsze grupy monet, kosztowności wotywne lub rytualne…
Tak więc nie wszystko co złoto, musi być skarbem.

Wydaje się, że historie głośnych odkryć i znalezisk zostały już w sposób wyczerpujący przedstawione. Jednak każdy kolejny z autorów, podejmujący się opisu zabytków archeologicznych, wyciąga na światło dzienne, co rusz nowe i coraz bardziej Fragment tronu Tutanchamona znalezionego w grobowcu / Fot. . Bridgeman Art Library/FotoChannelszaskakujące teorie, wątki i fakty. A to wszystko zawoalowane w ciąg klątw, przekleństw i kar spadających na niepokornych, bezczeszczących spokój zmarłych.
Grabili i plądrowali wszyscy owładnięci chęcią zysku, wzbogacenia się czy też po prostu z biedy. W okresie prac archeologicznych w egipskiej Dolinie Królów na przełomie XIX i XX wieku, niejaki Mohammed el-Rasul został zatrudniony wraz z bratem w Egipskim Towarzystwie Starożytności. Co prawda naprowadzali inspektorów ETS do grobowców faraonów i dostojników egipskich, jednakże już po uprzedniej penetracji i grabieży tych miejsc, wodząc w ten sposób badaczy za nos dopóki nie odkryto ich procederu.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.