Facebook Google+ Twitter

Z całym szacunkiem dla ofiar tragedii...

Pozostając z szacunkiem dla wszystkich dotkniętych tragedią w Rudzie Śląskiej i śledząc kolejne wypowiedzi zarówno osób prywatnych jak i dziennikarzy nie wytrzymałam. Szczególnie po przeczytaniu blogu pani Paradowskiej i ostatniego w nim wpisu

Wpis nosi tytuł "Za dużo słów" ,

pozwolę sobie przytoczyć kilka zdań autorki "Już pierwszego dnia po tragedii miałam uczucie, iż zamiast budowania owej wspólnoty i solidarności zaczyna się jakiś wielki medialny spektakl, który w sytuacji, gdy nie ma żadnych informacji, polega wyłącznie na rozbudzaniu emocji (...)" Ekipy obsługujące tę tragedię liczyły po kilka osób, które tak naprawdę niewiele miały do powiedzenia, co rozumiem, gdyż trudno informować w sytuacji, gdy główną informację przez wiele godzin jest po prostu brak informacji."

I dalej, opisując reakcję studentów dziennikarstwa mówi pani Paradowska:

– Nie pozostawili na tych relacjach suchej nitki. Moje wątpliwości zwielokrotnili. Nie podobały się im właśnie dzienniki prowadzone spod kopalni, wytykali marne przygotowanie dziennikarzy, którzy wyraźnie nie wiedzieli o czym mówią próbując opisać akcję ratowniczą. (...)

– Ale najwyraźniej umacnia się teraz taka moda relacjonowania dramatycznych zdarzeń, która kreuje jakąś nierzeczywistość.

Nie mam ambicji krytykowania do suchej nitki relacji telewizyjnych pod względem fachowym, bo fachowcem nie jestem. Ale uderza mnie słowo "moda" i tu juz mam własne przemyślenia. Oto pewne tematy wałkuje się do utraty tchu, inne zaś, niesłychanie dramatyczne, ale dotyczące (dzień przed Rudą Śląską) cichej śmierci matki 12 dzieci przemykają jak meteor. I nikt juz nie wraca do sprawy, chociaż byłoby warto.

Taka moda została wykreowana wiele lat temu. Nadzwyczajne zachłyśnięcie się masowym szczęściem (polski papież) zapoczątkowało wyścigi ekip radiowych i telewizyjnych wszędzie tam, gdzie można w sposób mniej lub bardziej łzawy paplać to samo co inni, stosując tylko inny szyk w pustosłowiach.


Jesteśmy mistrzami obchodów, celebracji, nadymania do monstrualnych rozmiarów narodowego brzucha. W pewnym momencie relacje radiowe i telewizyjne zaczynają przypominać faceta z reklamy leku na wzdęcia. Uwielbiamy patrzeć na cudzą rozpacz. To przecież stary ludowy obyczaj, rwać włosy z głowy nad trumną. Im głośniej, tym lepiej.
Panowie dziennikarze i reporterzy biorą na siebie rolę płaczek, drących pazurami oblicza i sypiących piach na głowy. Zwrot kosztów na szampon zapewniony. Z nawiązką.

A przecież śmierć matki, której dwunaste dziecko pożarło ostatnie siły witalne, której poprzednie jedenaścioro dzieci mieszka w kurniku z ojcem - dzieciorobem, w ciągu całego swego nędznego żywota przechodząc praktyczny kurs uświadomienia seksualnego w wykonaniu rodziców, jest dla mnie tematem równie ważnym.

Smierć, to śmierć. Tu zachłyśnięci nad sierotami górniczymi reporterzy, ofiarodawcy, obiecankowicze dóbr wszelkich dla osieroconych rodzin. Tłumy dobroczyńców. Setki deklaracji.

A tam - przypadek wymagający dyskusji nad polską nędzą, polskim seksem, polską opieką nad rodziną. Dyskusji o wiele trudniejszej niż sezonowe bełkoty nad embrionem. Z tego nie da się zrobić wielu godzin spektaklu telewizyjnego, nie da się też przy tej okazji pokazać hektarów żałobnych zniczy. Śmierć górników to ponoć "żniwo" świętej Barbary, jak chce górnicza legenda.

Komu przypisać śmierć tej nieszczęsnej, pojedynczej matki i nędzę jej dzieci? Moda na wielkie spektakle nie przewiduje tłumu sprawozdawców i kamer skierowanych na tak wstydliwy obiekt.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 26.11.2010 19:59

Czytam ten artykuł po 4 latach od jego ukazania się na łamach W24. Bardzo poważny i poruszający temat a tylko dwa wpisy pod artykułem. Jest to smutny obraz polskiego dziennikarstwa.
I tak niestety jest dzisiaj. Tematy chwytliwe wałkowane są na żywo i na okrągło. A poziom co raz niższy.
gratulacje pani Jadziu.
5*

Komentarz został ukrytyrozwiń

ciesze sie, ze poruszyłas ten temat...sama chcialam o tym pisac ale nie znalazlam słów...o dzieciach ktory zginely w wypadku autokarowym tez juz nikt nie pamieta...nie bylo zaloby narodowej...masz rację, że o pojedynczych targediach ludzki ktore dzieja sie codziennie na anszych oczach nikt nie wie...nie mowi... żałosne...czy tak ejst wszędzie??... (plusik)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Masz rację! Górnicy to silna i wpływowa grupa. Także podzczas wyborów. Wydasz parę milionów z kasy wspólnej i masz poważanie wśród górników. Kazdy rząd o to dba. A pomoc wspomnianej rodzinie nie da medialnego szumu dla rzadu i dziennikarze się na tym nie pożywią. Zresztą - załatwienie sprawy "po ludzku" spowoduje, ze nikt już sie tym nie zainteresuje, bowiem media tylko krytykują mankamenta wszelakie, a sypnięcie groszem wytrąciłoby im tę słuszną skadinąd broń.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.