Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

11309 miejsce

"Z chirurgiczną precyzją" - thriller medyczny czy kryminał?

Jako wielka fanka thrillerów medycznych i Robina Cooka, tym razem postanowiłam dać szansę rodzimym pisarzom. I zabrałam się za pierwszy polski thriller medyczny - "Z chirurgiczną precyzją" Błażeja Przygodzkiego. Jak wypadło to porównanie?

okładka / Fot. Wydawnictwo LiterackieW szpitalu miejskim we Wrocławiu dochodzi do serii tajemniczych zgonów. Najpierw zostaje brutalnie pobity biznesmen, który z powodu urazu głowy zapada w śpiączkę. Potem umiera bokser, pracujący jako ochroniarz. Ofiary łączy Hubert Kłosowski, kardiolog, u którego byli na badaniach kontrolnych... Przypadek?

Śledztwo w sprawie śmierci pacjentów prowadzi komisarz Niedźwiedzki z Komendy Wojewódzkiej. Ale jak tu pracować, gdy nadzoruje cię niezbyt inteligentny inspektor oraz pomaga aspirant z szemraną przeszłością. Czy komisarzowi mimo wszystko uda się udowodnić lekarzowi winę, a może jest inne wyjaśnienie?

Struktura powieści przypominała mi dzieła Robina Cooka - krótkie rozdziały opatrzone datą i godziną oraz miejscem zdarzenia. W dodatku wprowadził dokładne opisy operacji, reanimacji oraz sekcji zwłok. Mimo tych podobieństw powieść Błażeja Przygodzkiego zakwalifikowałabym bardziej do kryminału niż thrillera medycznego. To, że akcja dzieje się w szpitalu i głównym podejrzanym jest lekarz, nie czyni z książki thrillera medycznego. Zabrakło w niej klimatu, dreszczyku emocji - charakterystycznego dla tego gatunku. Wszystko dlatego, że autor wprowadził wiele wątków, które odbiegają od tematyki medycznej. Jak choćby śledztwo w sprawie śmierci narkomana. To właśnie rozbudowany wątek detektywistyczny przeważył nad tym, że książkę potraktowałam jak kryminał. Moim zdaniem było zbyt drobiazgowe śledztwo i opisy pracy policji jak na ten gatunek.

Trzeba jednak przyznać, że autor świetnie pokazał realia współczesnego Wrocławia - w taki sposób, że nabrałam ochoty, by zwiedzić to miasto. Plusem powieści są także świetne zarysowane portrety psychologiczne postaci - Huberta Kłosowskiego, kardiologa podejrzanego o zbrodnie na swoich pacjentach, Mariana Dulembę - wszystkowiedzącego inspektora policji, który marzy o awansie przed emeryturą, Niedźwiedzkiego - dość oryginalnego komisarza policji, który jeździ na motorze i ubiera się nieprzepisowo, Arka Białacha - aspiranta policji, który ma niejedno na sumieniu, przez co nie da się lubić.

W powieści nie brakuje nagłych zwrotów akcji, które zmieniają perspektywę o 180 stopni. Co więcej, rozwiązanie zagadki jest zaskakujące i przerażające - jednak chyba mało prawdopodobne. Jakoś trudno mi uwierzyć, że takie rzeczy mogą dziać się naprawdę. Ogólnie książka nie jest zła, o ile czytelnik nie nastawia się na typowy thriller medyczny. Zastanawia mnie tylko jedno, skąd taki tytuł, który kojarzy się z operacjami, a nie kardiologią. Książkę polecam miłośnikom kryminałów z wątkiem medycznym.

Błażej Przygodzki jest pisarzem, scenarzystą i dziennikarzem. Zadebiutował w 2012 roku powieścią "Dziennik samobójców". Pracę policji poznał podczas realizacji programu dokumentalnego "Gliniarze".

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

A ja właśnie taką literaturą lubię najbardziej ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Brrr... omijam taką literaturę! Ale podziwiam osoby, które ją lubią.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.