Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

29589 miejsce

Z Chorzowa do Warszawy w przedsionku toalety

W ubiegły czwartek, poruszający się na wózku elektrycznym Adam Kujawa z Chorzowa wybrał się w podróż do Koszalina. Postanowił skorzystać z usług InterCity i zgodnie z regulaminem PKP przybył na katowicki dworzec godzinę przed odjazdem.

Przyjaciółka Adama przenosi go do wnętrza wagonu / Fot. Grzegorz FrankiPrzy kasie biletowej spotkał przypadkowo swojego znajomego Marka Plurę, który podobnie jak on jeździ na "elektryku". Okazało się, że obaj panowie będą jechać w tym samym wagonie do Warszawy. Zapowiadała się więc całkiem miła podróż.

Zgodnie z procedurami w-skersi zostali przeprowadzeni do magazynu bagażowego, a stamtąd tunelem gospodarczym do pamiętającej lata 70. windy towarowej. Tym razem działała. Z kilkuminutowym opóźnieniem na peron wtoczył się pociąg ekspresowy "Beskidy". Pojawił się kłopot, bo jak tu wstawić do wagonu dwa wózki ważące wraz z właścicielami po około 150 kilogramów każdy. Pracownik magazynu odpowiedzialny za pomoc niepełnosprawnym nie zabrał ze sobą specjalnej pochylni, z powodów znanych prawdopodobnie tylko sobie.

Poproszeni o pomoc policjanci pomogli magazynierowi załadować kłopotliwych pasażerów. Niestety, ani oni, ani obecna przy ekspedycjiMarek i Adam czekają na dworcu centralnym w Warszawie na pomoc / Fot. Grzegorz Franki konduktorka nie posłuchali sugestii osoby towarzyszącej niepełnosprawnym i wstawili obu wózkowiczów w jedno miejsce. Adam zmuszony był podróżować w zimnym przedsionku przy toalecie, gdyż do wnętrza wagonu bezprzedziałowego (tylko do takiego można wjechać wózkiem) już się nie zmieścił. Pociąg ruszył. Jeden z pasażerów interweniował telefonicznie u rzecznika spółki InterCity, Pawła Neya.

Skutek był taki, że rozdzwonił się telefon kierownika pociągu, który pomimo ogromnej życzliwości i zaangażowania, nie był już w stanie wiele zrobić. Okazało się bowiem, że nie otrzymał od nikogo wcześniej informacji o niepełnosprawnych pasażerach, a na stacji pośredniej w Zawierciu nie ma komu przenieść wózka. W tej sytuacji towarzysząca Adamowi przyjaciółka przeniosła go w asyście kierownika z wózka stojącego przy wc, na fotel wewnątrz wagonu.
Po ponad trzech godzinach pociąg zatrzymał się na Dworcu Centralnym w Warszawie i szybko opustoszał. W środku zostało tylko dwóch pasażerów: Adam i Marek. Na peronie zaś zjawili się dwaj pracownicy magazynu, którzy obwieścili, że właśnie zepsuła się winda, a w niej utkwiła pochylnia umożliwiająca wyjazd wózkiem z wagonu. Dodatkowo jeden z panów oświadczył, że ze względów zdrowotnych on wózków nosić nie będzie i pospiesznie opuścił peron. Kierownik wezwał ochronę dworca i po prawie dwudziestu minutach od chwili zatrzymania się pociągu w-skersom udało się wydostać na peron.

Ochrona pomaga Adamowi wysiąść z pociągu / Fot. Grzegorz FrankiW całej tej historii jest jeszcze jeden szczegół. Otóż na dworcu w Katowicach Adam został poinformowany, że ma dokonać przesiadki w Warszawie Zachodniej. Osoba udzielająca tej informacji pewnie sama była niedoinformowana, bo akurat ten dworzec dla osób niepełnosprawnych ruchowo jest twierdzą absolutną. Na szczęście Marek Plura, który bardzo często podróżuje na posiedzenia Sejmu pociągami InterCity (jest posłem) zdążył udzielić Adamowi kilku praktycznych rad. Teraz, po przeżyciu kolejowej przygody, pewnie i Adam dołączy do grona ludzi, którzy twierdzą, że podróże kształcą.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (8):

Sortuj komentarze:

też miałem taką przygodę jak wybrałem się do Kołobrzegu, niby wagon przystosowany ale..... podnośnik oczywiście nie działał. Cudem wróciłem z tej eskapady do domu :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zawsze się zastanawiałem, jak ludzie na wózkakach inwalidzkich podrózuja polskmi pociągami. teraz już, niesteyt, wiem!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Doskonałe podsumowanie tematu: http://demotywatory.pl/192257/Niepelnosprawni-fizycznie

Komentarz został ukrytyrozwiń

Moim zdaniem zachowanie pracowników technicznych, obsługi IC Beskidy było skandaliczne! Powinno się wyciągnąć wobec nich konsekwencje...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Smutna polska rzeczywistość. 5* za napisanie nt temat.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ludzi wciąż dzieli się na kategorie lepsze i gorsze.Niepełnosprawni są wciąż zaliczani do tej drugiej, niestety.

Komentarz został ukrytyrozwiń

PKP państwo w państwie,firma sama dla siebie!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jakiś czas temu, niepełnosprawni zamówili dla swojej grupy wagon z szerokimi drzwiami, naturalnie dopłacili do tej usługi. Okazało się, że wagon został podstawiony tylko te szerokie drzwi nie są otwierane... ze względów bezpieczeństwa. Nic mnie już nie zdziwi w kwestii PKP IC, a zwłaszcza jeśli chodzi o PKP i niepełnosprawnych. Średniowiecze.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.