Facebook Google+ Twitter

Z cyklu "Wstydzę się tych miejsc" – Psie WC

W konkursie na najlepszą informację, Paweł Nowacki zaproponował temat: “Wstydzę się tych miejsc”. A ja napiszę tak: wstydzę się, boję się ich i zastanawiam się, jak długo tak pozostanie. "Psie stacje" – pożytek, czy fikcja?

Posprzątaj... | fot. Krzysztof Olejniczak"Psie stacje" - pożytek, czy fikcja? Psia stacja | fot. Krzystzof Olejniczak

W lipcu, w ramach akcji "Posprzątaj! to nie jest kupa roboty" w łódzkich parkach pojawiły się pierwsze "Psie stacje" tzw. psie WC – dwa pojemniki, dzięki którym właściciele mogli łatwiej sprzątać po swoich pupilach. Cóż z tego, że stacje są, jak nikt ich nie używa. A w parkach nadal jest pełno psich odchodów.




Torby w stacji | fot. Krzysztof OlejniczakZacząłem snuć rozważania, dlaczego nikt nie sprząta po swoich psach, przecież wprowadzenie "Psich stacji" miało być złotym środkiem, aby zlikwidować "miny" pojawiające się na chodnikach. Moja pierwsza myśl powędrowała w stronę wandali. Stacje zamontowane w lipcu, teraz mamy wrzesień, pewnie już dawno te pomarańczowe skrzyneczki leżą gdzieś w skupach złomu – pomyślałem.

Jakie było moje zdziwienie, kiedy 15 kroków dalej ujrzałem wyblakłe pomarańczowe pojemniki . "Psia stacja". No to może nie ma woreczków, żeby móc zapakować do nich nieczystości, bo kto niby miałby się tym zajmować – zaczęła przemawiać druga myśl. Ale nic z tych rzeczy. Gdy podszedłem bliżej, mogłem zobaczyć, że w środku górnej skrzynki jest pełno czarnych plastikowych woreczków, służących do sprzątania po psach.

Śmierdzący problem

Dlaczego zatem właściciele nie sprzątają po swoich czworonogach? Problem wydaje się zależeć od ludzkiej mentalności. Część osób brzydzi się dotykania odchodów, nawet przez plastikowy worek. Reszta uważa, że skoro inni nie sprzątają, to dlaczego ja muszę. Biorąc pod uwagę liczbę psów żyjących w Łodzi (wg różnych szacunków liczba ta może sięgać do 75 tys.) to ilość zanieczyszczeń produkowanych przez nie w ciągu tygodnia jest ogromna. Przypomnijmy także, że kara za pozostawienie nieczystości po swoich pupilach, może wynieść nawet 500 złotych.

"Posprzątaj! To nie jest kupa roboty"


Tablica informacyjna | fot. Krzysztof OlejniczakJak zatem rozwiązać ten problem, skoro nie pomaga takie przedsięwzięcia jak psie WC i wyposażenie patrolów Straży Miejskiej w foliowe woreczki do sprzątania.
Chyba przede wszystkim zacznijmy od naprawiania siebie. Nie patrzmy na to, że sąsiad z drugiej klatki nie sprząta tego, co narobi jego Ciapek pod naszą klatką. Kiedy nasz Azor zrobi to samo - posprzątajmy. Może inni widząc co robimy pójdą w nasze ślady, a wtedy wszyscy lokatorzy będą mogli spokojnie wejść na trawniki.

A co do miasta i parków, to myślę, że dobrym pomysłem będzie zmiana tablic, które witają mieszkańców przy wejściu do parku. Do informacji o tym, że park dodany jest do rejestru zabytków, powinny być dopisany tekst o podobnej treści: Uwaga! Teren zanieczyszczony psimi odchodami. Patrz pod nogi.



Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 05.10.2006 12:57

Czemu mnie to nie dziwi :-] Ile właścicieli korzysta z psich stacji? Małooo

Komentarz został ukrytyrozwiń

niestety nikogo spacerującego z psem nie zauważyłem... posterunek Straży Miejskiej przy Ogrodzie Botanicznym [tuż obok parku] był zamknięty...
jedyne co mnie spotkało, kiedy spacerowałem po tym parku, to niespodziewane wdepnięcie w minę chodnikową... :D

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 10.09.2006 03:50

Gratuluje tekstu :-) Niech żyją nasze łodzkie bezużyteczne "psie stacje" :-]

Komentarz został ukrytyrozwiń

Moim zdaniem nikt nie sprząta na zasadzie "jak sąsiad nie, to czemu ja?" To błędne koło, związne nie tylko z kupami, ale z innymi rzeczami - smieciam, kretyńskim parkowaniem i zbyt szybką jazdą. Trzeba zmienić mentalnośc ludzi, inaczej nic się nie zrobi. Tekst super!

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 09.09.2006 21:17

Tekst bardzo miło się czyta, jest konkretny i zgodny z tematem w dość.. zaskakujący sposób (co też działa na plus), ale wielka szkoda, że nie porozmawiałeś z właścicielami psów przechadzającymi się w tym parku, z jakimiś służbami oczyszczania miasta. Gdybyś to zrobił artykulik byłby pierwszorzędny. Może następnym razem się uda? Pozdrawiam!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.