Facebook Google+ Twitter

Z czym do piłkarskiej Europy?

W tej kolejce Legia i Lech jak przystało na głównych kandydatów do Mistrzostwa Polski odniosły zwycięstwa, ale styl w jakim to zrobiły pozostawia wiele do życzenia (delikatnie mówiąc).

Miało być lepiej niż w poprzednich latach, ale poziom polskiej piłki to dno, albo jeszcze głębiej. Jeden z głównych kandydatów do Mistrzostwa Polski czyli Lech grając przy 30 tysięcznej publicznosci i pięknej wiosennej pogodzie oddaje jeden celny strzał na bramkę bardzo przeciętnej w tym sezonie Wisły. Jakby tego było mało Wisła, która chyba w ostatnich 12 latach zdobyła 6 MP oddaje 0 celnych strzałów. To nie jest żart, to jest parodia piłki nożnej. Lech powinien w tym sezonie zapytać Wislaków czy do przerwy 3:0 to nie będzie za mało, a tutaj brak stylu, pomysłu na grę. Nie chcę nikogo obrażać, ale coraz rzadziej można nazywać zawodników profesjonalnymi piłkarzami. Legia wcale nie lepsza, oddała niby 5 celnych strzałów, ale co z tego jak powinna oddać 20 i 5 przynajmniej to powinno być bramek jak przyjeżdża na Łazienkowską drużyna, która plasuje się na 12 miejscu i wcale nie jest powiedziane czy ma takie spokojne utrzymanie.

Kolejne dwie drużyny walczące o puchary wyglądają jeszcze gorzej, Górnik Zabrze z ostatnich 5 meczów przegrał 4, a Śląsk męczy się z broniącą się przed spadkiem Pogonią i w 90 minucie udaje się strzelić na 1:0. Jesli drużyna, która ma grać w Europejskich Pucharach nie potrafi przekonująco wygrać z takimi drużynami to nie mamy czego szukać w Europie.

Oglądanie polskiej piłki to męczarnie, na które ciężko patrzeć, jesli ktos oglądał półfinały Ligi Mistrzów. Ja mam wrażenie, że polska piłka w telewizji leci w zwolnionym tempie. Naprawdę z takim graniem nie mamy czego szukać w Europie i nie ma co w każdym roku zastanawiać się nad tym, dlaczego kończymy rozgrywki o europejskie puchary już sierpniu, jak inni dobrze jeszcze się nie rozgrzali. Polska piłka jest na dnie (i to nie tylko ta reprezentacyjna) i kluby i ich włascieciele muszą zrozumieć, że w Polsce póki co nie przychodzi się oglądać dobrego widowiska piłkarskiego, tylko przychodzi się z przywiązania do klubu. I nie pomogą pojedyncze talenty, jak Milik, Wolski czy jedna gwiazda o formacie europejskim jak Ljuboja nie przyciągną na trybuny kibiców, którzy nie są związani emocjonalnie z klubem. Takich zawodników w każdym klubie powinno być kilku, ale najpierw trzeba ich wyszkolić. Ale jak ich wyszkolić skoro jak to bardzo trafnie ujął Mateusz Borek w dzisiejszym Cafe Futbol, pastwiska są równiejsze niż niektóre boiska ekstra klasowe, nie mówiąc już o treningowych.

A i pewnie pseudo reforma ekstraklasy nie pomoże, bo samo zwiększenie liczby meczów to nie wszystko.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.