Facebook Google+ Twitter

Z dystansem - Atomowy Kim

"Korea Północna zagrożeniem atomowym" – takie tytuły mieliśmy okazję zobaczyć zaledwie kilka dni temu. Spokojnie – na wojnę jeszcze nie idziemy, kobiety i dzieci mogą wyjść już z bunkrów, a zmobilizowani rezerwiści niech wracają do domów.

 / Fot. PAP/EPA Większe zagrożenie stanowi dla nas śnieg zalegający na dachach niż fantazje północnokoreańskiego reżimu.

Cała mocarstwowość Korei Północnej opiera się na głośno komentowanych ostatnio próbach z bronią nuklearną. Kłopot (dla Kima rzecz jasna) jednak polega na tym, że ich rakiety mające zmieść Manhattan z powierzchni ziemi najczęściej rozpadają się zaraz po starcie. Samo posiadanie broni nuklearnej nie przemienia posiadaczy w imperatora regionu. Przydałby się jeszcze środki zdalne do jej przenoszenia, nie wystrzelą jej przecież procy, a używanie broni nuklearnej na swoim terytorium jakkolwiek by na to patrzeć mija się z celem. Jeśli faktycznie Korea Północna posiada broń nuklearną to w przypływie desperacji może sprzedać ją jakiemuś krajowi lub co bardziej prawdopodobne, organizacji chcącej osiągnąć konkretne cele, czy to polityczne, czy to religijne. Jeżeli już mielibyśmy obawiać się atomowych zabaw Korei to raczej w tym kierunku.Korea pręży mskuły / Fot. JoeMonster.org

Samo posiadanie broni nuklearnej przez Koreę Północną również nie jest do końca pewne. Informowano nas, że „Korea skutecznie przeprowadziła podziemną próbę nuklearną”. Wybuch potwierdziły amerykańskie badania geologiczne. Ale czy aby na pewno mieliśmy do czynienia z eksplozją nuklearną? Dlaczego Kim Dzong Un nie zdecydował się na test na powierzchni przy którym powstałby efektowny grzyb, można byłoby zrobić setki
zdjęć które później obiegłyby świat i pokazały Koreę Północną jako mocarstwo atomowe. Grzyb atomowy jest efektowny, władza w Korei lubi efektowność, tymczasem przeprowadzono test podziemny który efektowny nie jest, dlaczego? Czyżby obawy o protesty ekologów? No nie bardzo. A tak całkiem serio, niewykluczone, że był to po prostu wybuch ładunku konwencjonalnego z elementami radioaktywnymi czyli tzw. brudna bomba, która z kolei nie jest klasyfikowana jako broń atomowa. Ot cała potęga Korei Północnej

Wnioskuję na mojej logice, ekspertem nie jestem, proszę jednocześnie wyprowadzić mnie z błędnego rozumowania jeśli takowe zachodzi.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.