Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

7725 miejsce

Z Elżbietą Czarnecką o filmie, kobietach i Łodzi

  • Źródło: Gość dnia
  • Data dodania: 2010-01-09 12:33

Rozmowa z Naczelną Smoczycą - Elżbietą Czarnecką, o animowaniu działań kulturalnych w Łodzi, o współczesnej kobiecie i sztuce filmowej.

Elżbieta Czarnecka / Fot. Nicolas Jerzyk"Potrzeba poszukiwania nowych mecenasów, sponsorów, nowych form finansowania działań pozastatutowych Muzeum Kinematografii, jak również poza nim, zaowocowała powstaniem Stowarzyszenia Miłośników off Kultury. Tworzy je grupa ludzi o bardzo zróżnicowanych profesjach, których łączy wspólna pasja do kina, fotografii, teatru niekonwencjonalnego. Jesteśmy animatorami kultury w naszym mieście. W naszym statucie można znaleźć wszystko to, co można zapisać pod nazwą upowszechnianie kultury."

Jestem w siedzibie SMoKa przygotowując się do rozmowy z Elżbietą Czarnecką, Naczelną Smoczycą. Ciekawość bierze górę i rozglądam się po pomieszczeniu. Dwie stare rzeźbione szafy a na ścianach scenki rodzajowe jakby rodem wyjęte z czasów "Pana Tadeusza", czyli schyłku Rzeczypospolitej, przypomniały mi film, którego drugim reżyserem była Elżbieta Czarnecka, a który mnie bardzo zaintrygował. Już wiedziałam od jakiego pytania zacznę wywiad...

Wirgiliusz Gryń jako Klucznik / Fot. Muzeum Kinematografii w ŁodziAnna Janicka-Galant: Pani Elżbieto, patrząc na obrazki na ścianach przypominają mi się słowa: "posprawdzało się panie hrabio, pozamykało, stworzenie jeść dostało na całą noc..."

Elżbieta Czarnecka: To cytat z filmu, którego byłam drugim reżyserem, a który uważam za jeden z ważniejszych w moim dorobku filmowym. Był na podstawie dramatu Wiesława Myśliwskiego o tym samym tytule. Wojciech Marczewski nakręcił jeden z najlepszych swoich filmów pt. "Klucznik ", w którym wymyślony przeze mnie i genialnie zagrany przez łódzkiego aktora Wirgiliusza Grynia - Klucznik, był wydarzeniem na skalę każdego z nieistniejących jeszcze festiwali. Właśnie tamten tekst był tekstem przeniesienia do minionej epoki. Tutaj, gdzie ryciny zdobią nasze gościnne ściany myślę o Mickiewiczu, Panu Tadeuszu, o naszej romantycznej spuściźnie.

Wojciech Marczewski na planie filmu Klucznik / Fot. Archiwum Wojciecha MarczewskiegoPremiera miała miejsce 1 grudnia 1981, czyli 12 dni przed stanem wojennym. Teraz jesteśmy w kilka dni po Kongresie Kobiet, 20 lat później, i czytając te same słowa dochodzę do wniosku, że nic się nie zmienia i każda epoka niesie swoje podejście do przeszłości.
Może inaczej - każda epoka ma niestety zbyt dużo tego co jest "wirtualną rzeczywistością". Kiedyś nazywaliśmy to domniemaną lub przez nas stworzoną, konfabulowaną. Jesteśmy kobietami, które potrafią stworzyć do najmniejszego wydarzenia jakąś konfabulację dla tzw. dobra ludzkości: przyjaciół, wrogów, rodziny, dzieci.

Ale czy ta rzeczywistość przed prawie 60 laty, rzeczywistość w chwili napisania tego tekstu Myśliwskiego i odtwarzania go w tych pierwszych chwilach naszej wolności, a wczoraj, mam tu na myśli datę dwudniowego Kongresu Kobiet, ma coś wspólnego? Ma jedną spójność, wspólnotę - nas kobiety, które potrafią, będąc w pierwszym szeregu, co zdążyłam zauważyć na tym Kongresie, umiejętnie robić krok do tyłu ustępując miejsca jednodniowym czy też jednowymiarowym bohaterkom.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Oczywiście! Zaraz poprawiam. Data produkcji filmu to rok 1979 a premiera kinowa 12 dni przed stanem wojennym. Dziękuję za czujność.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Świetny wywiad ze wspaniałą osobą.
Wkradł się jednak, jak myślę, literowy błąd: "Premiera miała miejsce 1 grudnia 1979, czyli 12 dni przed stanem wojennym." Stan wojenny to 13 grudnia 1981r.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Gdy sięgam pamięcią wstecz - Pani Elżbieta Czarnecka zawsze jawiła mi się jako osoba z wielkim potencjałem twórczym i pokładami inwencji. Cieszę się, że nic w tej sprawie się nie zmieniło. Z wywiadu widać wyraźnie, że stara, dobra szkoła, wywodząca się spod ręki prof. Lewickiego, ma jeszcze sporo do powiedzenia i do działania. Tak trzymać - Pani Elżbieto! Trzymać i nie puszczać!
Za świetny wywiad - jego Autorce Pani Annie należy się piątka z dużym plusem.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.