Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

31827 miejsce

Z Finami samą kondycją nie wygramy

  • Źródło: Nasze Miasto
  • Data dodania: 2006-09-01 15:58

- Jestem przekonany, że wygramy - o zbliżającym się meczu z Finlami mówi były reprezentant Polski Tomasz Kłos, uczestnik ostatniego meczu Polski z Finlandią w 2000 roku (0:0).

Tomasz Kłos FOT. Wojtek WilczyńskiMecze ze Skandynawami rzadko nam wychodzą. To chyba nie napawa optymizmem przed sobotnim meczem?
Faktycznie, wyniki z tymi zespołami mamy marne. Oczywiście ktoś mógłby teraz powiedzieć: chwileczkę, to jest Finlandia, a nie Szwecja. Ale nie stawiałbym tak tej sprawy. Finowie mają dobrych piłkarzy, którzy grają w znanych klubach i silnych ligach. Wymieńmy chociażby Samiego Hyppię, kolegę klubowego Jurka Dudka z Liverpoolu czy Teemu Tainio z Tottenhamu, z którym niegdyś występowałem w Auxerre.

Miał Pan już okazję zmierzyć się z Finami. Jak było?
Przy okazji każdego z naszych zwycięstw zwykle zwracano uwagę na to, że byliśmy świetnie przygotowani fizycznie. W meczu z Finami takiej przewagi mieć nie będziemy. Bo oni słyną z jeszcze lepszej kondycji. Dlatego z nimi gra się bardzo ciężko.

Zatem nie liczyć na zwycięstwo?
Ależ skąd. Jestem przekonany, że wygramy. Chłopcy solidnie trenują od poniedziałku, wiedzą, o co grają i jak istotny jest ten początek eliminacji. Tak jak dwa lata temu przed kwalifikacjami do mundialu mieliśmy przetarcie z Duńczykami. Wtedy było 1:5, a ostatnio 0:2. To pokazuje, jak trudno gra nam się ze Skandynawami. Ale też od razu można wyciągnąć wnioski. I wierzę, że trenerzy wraz z piłkarzami to zrobili.

Nie było Tomasza Kłosa na mundialu, potem było rozstanie z Wisłą. Co z Pana karierą?
Nie mam na razie klubu, ale wkrótce – w co wierzę – taki się znajdzie. Może uda się też wrócić do kadry. Słyszałem, że byłem nawet w kręgu zainteresowań szkoleniowców. Ale wobec zawirowań w Wiśle plany o powrocie do kadry muszę odłożyć na później.

A więc brak nominacji na mundial nie wyleczył Pana z reprezentacji?
Nie. Dla mnie ona zawsze była najważniejsza. I nieraz za to w klubie obrywałem.


Michał Karpiński
D.P.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Ostatni w ogóle nam nic nie wychodzi. Przegrywamy i taka jest prawda. Nie orzypuszczam żeby coś się zmnieniło. Odpuśćmy sobie i spróbujmy zbudować reprezentacje na przyszłość złożoną z młodych i obiecujących zawodników.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.