Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

18128 miejsce

Z Fromborka do Krynicy Morskiej przez zalew - quadem po lodzie

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2010-01-12 19:46

Zimowy szal mocno owinął Warmię tego roku. Zalew Wiślany zamarznięty całkowicie, grubość lodu dochodzi do 50 cm. W portach wokół zalewu stoją uwięzione przez lód kutry rybackie i jachty.

1 z 8 Następne zdjęcie
Zdjęcie: Port we Fromborku - zamarznięte kutry długo nie wypłyną na zalew.Fot. Antonie Nadzikowski
Port we Fromborku - zamarznięte kutry długo nie wypłyną na zalew.
Fot. Antonie Nadzikowski

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (18):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 22.01.2010 18:14

Ne jest tajemnicą, że Zalew Wiślany poza swoimi pozytywnymi walorami skrywa także smutne tajemnice. W trakcie jak działania wojenne w 1945 roku przelewały się przez te tereny, wraz z nimi rozpoczął się eksodus milionów mieszkańców Prus i Sambii, mógł odbywać się w miarę spokojnie, pociągami i drogami do portów nad Zatoką Gdańską, a stamtąd do Niemiec. Kiedy jednak Armia Czerwona przełamała na początku 1945 roku front nad Wisłą, a jej wojska w błyskawicznym pochodzie ruszyły na Zachód, ucieczka zamieniła się w piekło. Mieszkańcy Olsztyna, Lidzbarka, Bartoszyc i Królewca zrozumieli, że jeśli chcą przeżyć, muszą uciekać. Z całymi rodzinami i dobytkiem ruszyli po lodzie przez Zalew Wiślany w kierunku Bałtyku. Przejście było o tyle trudne, że na akwenie Niemcy utrzymywali za pomocą lodołamaczy pas czystej wody. Nad torem zbudowano specjalne, prowizoryczne mosty. Uchodźcy często jednak do nich nie docierali. Błądząc w czasie mglistych nocy i dni gubili się i zamarzali, bądź tonęli, kiedy załamywał się pod nimi lód. Zła pogoda miała także i swoje dobre strony, ponieważ uniemożliwiała rosyjskim pilotom bombardowania lodowej tafli Zalewu Wiślanego. Kiedy jednak tylko robiło się słonecznie, rosyjskie samoloty szturmowe rozpoczynały bombardowania kolumn uciekinierów i ostrzeliwania z broni pokładowej. Kto nie zginął od pocisków, mógł utonąć w lodowatej wodzie. Ucieczka przez Zalew Wiślany trwała nawet na początku marca, kiedy było już dość ciepło, a lód był coraz cieńszy. Lód całkowicie zniknął na początku marca, a pod wodą spoczęły szczątki zabitych ludzi, zwierząt oraz dobytku, których nikt nie był w stanie zebrać i pochować. Do dziś dnia w rybackich sieciach, co jakiś czas pojawiają się dowody tej makabrycznej przeprawy po zamarzniętym zalewie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wiecie co mi się nasówa na mysil , miasto Leningrad , do którego podczas II wojny światowej przez zmarzniętą zatokę jeziora docierał żywności tak jak teraz na zalewie Wiślanym ludzie skracają sobie drogę do Krynicy Morskiej , to tak abstrahując od tematu

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bałabym się; kiedyś weszłam z psem na zamarznięte jezioro, po kilkudziesiąciu metrach w popłochu wycofywałam się. Brrr... za zimna woda o tej porze roku :)

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 17.01.2010 15:08

Mam kontakt z przyjaciółmi i rodziną z tamtych stron i wiem, że na dzień dzisiejszy przez Zalew Wiślany - po lodzie, wiedzie już niemalże szlak komunikacyjny pomiędzy miejscowościami położonymi po obu stronach zalewu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mój dziadek miał i ma nadal (obecnie w innym miejscu miasta) domek w Krynicy Morskiej i z opowieści jego oraz mojej mamy mogłem się dowiedzieć, że jeździli samochodem do Krynicy przez zamarznięty zalew. To znacznie skracało drogę z Elbląga :-)

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 14.01.2010 18:17

Adrenaliny to faktycznie nie brakuje jak jesteś na środku zalewu i słyszysz ogromny trzask, jak lód gdzieś pęka, są tam szczeliny dochodzące do 10 cm szerokości, ale zaraz zamarzają :) Nie powiem, znaleźć się na samym środku zamarzniętego zalewu - frajda jak nic:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Beatko, zimowe szaleństwo z nutką adrenaliny!

- ...nie wiadomo czy lód nie pęknie...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zimowe szaleństwo :)

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 13.01.2010 17:37

Na dzień dzisiejszy specjaliści oceniając grubość pokrywy lodowej, planują zorganizować Mistrzostwa Polski w Bojerach - to dopiero lód będzie trzeszczał, jak tłumy na lód wejdą:) Poza tym w czasie sesji zdjęciowej na zalewie siła wiatru była w przedziale 8-9, do tego mróz :) Ale fajnie było !

Komentarz został ukrytyrozwiń

(W Nowy Rok było -50 ) :)))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.