Pozycja materiału w rankingach:
W piątek wrzuciliśmy na Wykop kampanię stworzoną przez jedną z plurowiczek, chorą na SM: 1 proc. nadziei więcej. Niestety wykopowicze nie okazali serca. Problemem chorej Ani zainteresowało się tylko 46 osób, a aż 52 zakopały kampanię. Dlaczego jesteśmy tak obojętni na cudze problemy?
Zobacz także:
Sortuj komentarze:
Dorota Michalczak 05.02.2010 11:53
Zgadzam się z Antonim... Często pod drzwiami stają osoby z prośbą o wsparcie. Proszę o nr. konta i niestety nie dostaję, są zdziwieni że są konta bankowe. sama mam II grupę niepełnosprawności i borykam się z wieloma trudnościami. Nigdy nie wyciągam rąk do innych . W pierwszej kolejności staram się sama temu zapobiec. Oj.. mogła bym dużo tu pisać, przemilczę jednak...
Autor usunął profil 05.02.2010 11:07
Znieczulica! Dlaczego znieczulica? Zbyt duża ilość apeli proszących o wsparcie dla chorych, stało się to niemalże zjawiskiem powszechnym i ludzie przechodzą obok takich apeli obojętnie. Nie jednokrotnie z myślą - mnie nie dotyczy. Dodatkowym czynnikiem takiej nie innej reakcji, jest coraz większa ilość osób wykorzystujących ludzką wrażliwość i podszywających się pod osoby chore a wszystko po to, żeby wyłudzić pieniądze. W tym tkwi sedno sprawy.