Facebook Google+ Twitter

Z góralskim przytupem - Zakopower zagrał w Lublinie

Moda na mix folku góralskiego i nowoczesnej muzyki nie minęła, czego dowodem jest popularność Sebastiana Karpiela-Bułecki i jego zespołu. Zakopower rozgrzał publiczność 27 listopada, podczas koncertu w Centrum Kongresowym UP w Lublinie.

 / Fot. w24Zakopower zadebiutował na polskim rynku muzycznym w 2005 r. albumem "Musichal". Jego lider - wokalista i skrzypek - Sebastian Karpiel-Bułecka jest obecnie jedną z najbardziej rozpoznawalnych osób polskiej sceny, zaś twórczość muzyków od początku spotkała się z gorącym przyjęciem publiczności. Dzięki popularności i dużej liczbie fanów, co roku grają po kilkadziesiąt koncertów, zaliczając się do grona jednych z najbardziej energetycznych polskich zespołów. Umiejętnie łączą w swojej muzyce elementy góralszczyzny, podlewając ją niezbyt ostrym sosem nowoczesnych, elektronicznych dźwięków i rockowym przytupem.

Lider Zakopowera, Sebastian Karpiel-Bułecka / Fot. Elżbieta RubiecW Lublinie zaczęło się od ascetycznego oświetlenia, które wprowadziło słuchaczy w klimat utworu otwierającego koncert. Panowie pokazali, że są muzykami z krwi i kości, a wszelakie instrumenty nie są im obce. Kiedy grają z przytupem, nogi same rwą się do tańca. Tak było również na lubelskim koncercie, gdzie fanów zakopiańczyków nie zabrakło i którzy - zachęceni przez zespół - bawili się pod sceną.

Zakopower, 27.11.2011, Centrum Kongresowe UP w Lublinie / Fot. Elżbieta RubiecKoncertowo Zakopower sprawdza się bardzo dobrze, muzycy umiejętnie łączą tradycyjne elementy folkloru góralskiego ze współczesnym popem, wspomaganym przez elektronikę - wydobywającą żywe dźwięki, nie dominującą nad całością. Z głośników poleciał lekki, rytmiczny "Zbuntowany anioł" i dynamiczny "Na siedem", co jeszcze bardziej rozgrzało publiczność. Warto dodać, że cała trasa Boso Tour promująca świeży album ma wyjątkową, specjalnie przygotowaną oprawę wizualną. Co prawda na krótki czas pojawiła się niemiła niespodzianka - oświetlenie się zbuntowało. Muzycy nie zaprzestali jednak grania, zaś po chwili wszystko wróciło do normy i scena rozbłysnęła kolorami.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.