Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

5483 miejsce

Z gospodarki imitacji do gospodarki innowacji

Kolejna odsłona Polski 3.0 na Forum Ekonomicznym w Krynicy i na Forum Inwestycyjnym w Tarnowie. Eksperci – Polska 3.0 szansą na rozwój rodzimej gospodarki

 / Fot. Angelika JarosławskaPolska 3.0 w ostatnich dniach została zaprezentowana na Forum Ekonomicznym w Krynicy i na Forum Inwestycyjnym w Tarnowie. Forum Ekonomiczne zgromadziło tysiące gości z Europy, Azji Centralnej i USA, którzy jak co roku dyskutowali o najważniejszych problemach światowej gospodarki. Licznym panelom i prezentowanym na nich projektom, przyglądało się 60 partnerów medialnych, w tym największe światowe tytuły. Cytując Financial Times, "odbywające się Forum w Krynicy jest najważniejszą konferencją o tematyce gospodarczej w Europie Środkowej i Wschodniej, skupiając największą uwagę publiczną."
Szerokim echem odbił się zaprezentowany na Forum projekt Polska 3.0, który jest odpowiedzią na potrzebę zbudowania długofalowej strategii rozwoju gospodarki kraju. Realizacja projektu pozwoli na stworzenie atrakcyjnej strefy biznesu, a zarazem świetnie skomunikowanego obszaru inwestorskiego, który będzie przyciągał kapitał ludzki, podmioty gospodarcze, inwestycje i know - how, bazując na najlepszych wzorcach.

Nowy plan dla Polski

Polska 3.0 zakłada przywrócenie transportu na rzekę Odrę, połączenie Odra - Dunaj - Łaba i budowę największego w Europie Centrum Logistycznego - Gorzyczki – Wierzniowice, a także przedłużenie szerokiego toru ze Sławkowa do Centrum Logistycznego, przy równoczesnej modernizacji obecnej trasy Sławków – Hrubieszów.

To apolityczny, oddolny projekt klastrowy, w którym władza samorządowa do powiatów włącznie identyfikuje się ze społecznością lokalną a ponadto przedsiębiorczością lokalną i jednostkami naukowo-badawczymi. Polska 3.0 zaprezentowana została dla szerokiego grona gości zarówno na międzynarodowym panelu, dotyczącym roli klastrów w rozwoju przedsiębiorczości i innowacyjności, jak i na dużym panelu dotyczącym roli klastrów w rozwoju i promocji polskiej gospodarki, oraz współpracy między klastrowej dla rozwoju strategicznych projektów gospodarczych kraju.

Spotkania i rozmowy na temat tego wielkiego przedsięwzięcia odbywały się na różnych szczeblach. Z projektem zapoznał się zarówno Prezydent RP, jak i ministrowie, przedsiębiorcy, oraz najważniejsi eksperci z dziedzin finansów, logistyki, ekonomii i innych. Projekt został bardzo dobrze przyjęty.

Według specjalistów, Polska 3.0 jest jedynym spójnym projektem dla Polski i pewną szansą na intensywny rozwój gospodarki naszego kraju.

Jako olbrzymi projekt transportu multimodalnego, Polska 3.0 przewidziana jest na długie lata, w trakcie których oddziaływać będzie na najważniejsze gałęzie polskiej gospodarki, tworząc dziesiątki tysięcy nowych miejsc pracy. Modernizacja śródlądowych dróg wodnych pozwoli wykorzystać atuty żeglugi wodnej, da Polsce możliwość rozszerzenia palety usług transportowych i rozwoju transportu wielomodalnego, ale też pobudzi biznes wzdłuż wspomnianych szlaków. Budowa Europejskiej Drogi Wodnej Dunaj – Odra – Łaba przekształci Odrę w olbrzymią arterię komunikacyjną, która przyniesie szereg korzyści dla lokalnej przedsiębiorczości i jej rozwoju w regionach. Podniesienie jakości krajowego systemu transportowego, poprzez nową infrastrukturę oraz efektywnie funkcjonujący system transportowy pozwolą nie tylko na swobodny przepływ osób i towarów, ale także wzmocnią ekonomiczną spójność regionów.

Dotychczasowe strategiczne dokumenty dla Polski oraz polityka transportowa kraju powodowały chroniczny brak inicjatyw w zakresie rozwoju śródlądowych dróg wodnych, mimo ogromnego zainteresowania miejscowych społeczności i samorządów.

Żyjemy w jednym z niewielu krajów europejskich, w których żegluga śródlądowa zamiera. Choć możliwości transportowe Odry są bardzo duże, od lat nie potrafimy z nich korzystać. Niechlubnym tego dowodem jest fakt, że w ubiegłym roku rzeką przewieziono jedynie 3 proc. tego co w 1935 r. W latach 30-tych XX w. Odrą transportowano 11 mln ton towarów (!), natomiast w latach 70-tych ubiegłego stulecia było to aż 17 mln ton towarów. 3 procent z ubiegłego roku, o których wcześniej wspominaliśmy, to niespełna 300 tyś. ton.

Uznanie transportu międzygałęziowego za kwestię priorytetową, znalazło swoje odbicie w paru dokumentach, między innymi w Białej Księdze. Zgodnie z zaleceniami Komisji Europejskiej, do 2030 roku 30% transportu drogowego musi zostać przeniesione m.in. na drogi wodne. Pociągnie to za sobą konieczność rozbudowy infrastruktury w tym zakresie.

Włączenie Odry w europejski system dróg wodnych, jakim jest bez wątpienia projekt drogi wodnej Dunaj – Odra, a szerzej - połączenia Morza Bałtyckiego i Północnego z Morzem Czarnym i basenem Morza Śródziemnego, jest największym projektem żeglugowym w Europie Środkowej. Połączenie magistrali żeglugowej z szerokim torem z Dalekiego Wschodu to projekt o znaczeniu ogólnoeuropejskim, z uwagi na fakt, że z powyższego połączenia korzystać będą wszystkie kraje europejskie i poza europejskie – od Japonii począwszy, poprzez Koreę Północną i Południową, Chiny, Mongolię, Rosję oraz Ukrainę. Przepływ towarów w jedną i drugą stronę po kolei żelaznej skróci się o 1/3 w stosunku do dzisiejszego transportu morskiego (z około 30 dni na 10 dni). Według wstępnych wyliczeń, rocznie drogą tą może się przesuwać w obydwie strony 500 tysięcy kontenerów i innych towarów.

Przy realizacji Polski 3.0, nasz kraj otwiera się na europejskie i azjatyckie szlaki przepływu towarów, a tym samym w pełni skorzystamy na swoim tranzytowym, centralnym w Europie położeniu, które jest bardzo korzystną z logistycznego punktu widzenia lokalizacją.

Planowane Centrum Logistyczne Gorzyczki – Wierzniowice jest jedynym miejscem, gdzie przecinają się wszystkie zasadnicze korytarze transportowe w ramach tzw. VI. Multimodalnego Korytarza Północ - Południe. Lokalizacja inwestycji znajduje się na skrzyżowaniu głównych transeuropejskich magistral transportowych: Autostrady A1, Drogi wodnej E-30, szerokiego toru z dalekiego wschodu, oraz II transeuropejskiego korytarza kolejowego. W bliskiej odległości znajdują się także lotniska: w Katowicach, w Ostrawie i Krakowie. Choć w powyższym regionie znajduje się co prawda kilka terminali przeładunkowych (usytuowanych szczególnie koło dworców kolejowych i autostrad), żaden z nich nie ma podłączenia dla wszystkich typów transportu. Zasadniczą kwestią jest także fakt, że terminale są za małe aby ulokować podobne przedsięwzięcie. W kwestii szerokiego toru, funkcjonuje co prawda terminal przeładunkowy w Sławkowie, usytuowany na obrzeżach Aglomeracji Śląskiej, jednakże jest on już w całości wykorzystany, głównie przeładunkiem materiałów masowych – węgla, rudy żelaza, wyrobów hutniczych. Centrum Logistyczne będzie więc współgrać z terminalem na zasadzie komplementarności – stanowiąc uzupełnienie dla asortymentu, który można przeładowywać na drogę wodną i przewozić do zachodniej Europy.

Centrum Logistyczne Gorzyczki – Wierzniowice w liczbach:

Rozwój około min 50 000 nowych miejsc pracy

Obsługa około 500 000 kontenerów rocznie

Oddziaływanie – 8 milionów ludzi w regionie

Zasięg – ze Śląska na cały świat

Według Komisji Europejskiej, unijne środki finansowe przeznaczone w ramach nowej polityki UE w zakresie infrastruktury na transport w latach 2014–2020 wzrosną trzykrotnie, do kwoty 26 mld euro. Polska 3.0 - ogromny projekt multimodalny, wpisuje się więc w nowe strategie finansowania Komisji Europejskiej.
Projekt Polska 3.0 zainicjowany został przez inżynierów gospodarki wodnej, specjalistów ds. transportu, Krajową Sieć Klastrów i Ogólnopolski Klaster Innowacyjnych Przedsiębiorstw. Chcąc sięgnąć po środki z puli europejskiej, które są niezbędne dla tego propolskiego przedsięwzięcia jedynym rozwiązaniem jest skorzystanie z uprzywilejowanej w nowym finansowym rozdaniu polityki klastrowej - nie dość znanej i docenianej jeszcze w Polsce, a odgrywającej kluczową rolę w nowej strategii Unii Europejskiej. Polityka klastrowa pozwoli na zmaterializowanie projektu Centrum Logistycznego i planu udrożnienia Odry, które przez tak wiele lat spalały na panewce. W nowym finansowym rozdaniu na klastry przewidziane są największe pieniądze.

Plan inwestycyjny szefa Komisji Europejskiej Jean-Claude'a Junckera, mający na celu pomóc ożywić osłabiony wzrost i zatrudnienie w uśpionej gospodarczo UE i sprawić, aby w ciągu trzech lat na inwestycje zostało wygenerowanych 315 mld euro, jasno zakłada, że środki są dedykowane na konkretne działania. Analizując dokumenty strategiczne dla Polski i całej UE jest jasne, że w nowej perspektywie finansowej Unii Europejskiej na lata 2014 – 2020, po duże środki sięgną tylko kompleksowo przygotowane podmioty. Dlatego też spójny, strategicznie rozplanowany projekt Polska 3.0 jako jedyny ma realną szansę skorzystania z tego olbrzymiego zastrzyku gotówki.

„Łańcuch jest tak silny, jak jego najsłabsze ogniwo” - Komisja Europejska jest tego świadoma i dlatego w nowej perspektywie finansowej przeznacza największe środki na klastry, które poprzez rozwój zrzeszonych w nich firm, stają się katalizatorem rozwoju regionalnego, który napędza gospodarkę jako całość. To właśnie w „Polsce Regionalnej” generowane są zyski, tutaj także tworzone są nowe miejsca pracy.

Firmom zrzeszonym w klastrach, a więc inicjatywach integrujących środowiska biznesu, nauki i administracji na poziomie lokalnym i regionalnym, łącząc się w struktury klastrowe znacznie łatwiej jest walczyć o nowe rynki i podnosić swoją konkurencyjność i innowacyjność. Dowodem na to, że w grupie tkwi siła są liczne wzorce międzynarodowe. Struktury klastrowe z powodzeniem działają na całym świecie i rozwijają regionalne rynki.


Polska 3.0 pozwoli wykorzystać zasoby, które nasz kraj posiada


Cały potencjał już jest. Zarówno dająca ogromne możliwości rzeka, jedyny taki korytarz wodny w Europie, tereny, gdzie unikalnie na skalę europejską, krzyżują się wszystkie najważniejsze magistrale transportowe, a także potencjał intelektualny, w postaci ośrodków naukowo - badawczych, innowacyjnych firm i olbrzymiego kapitału ludzkiego (zasięg ponad 8 mln ludzi). Powyższe tereny inwestycyjne to także kompleksowa obsługa prawna, finansowa i inwestorska, oferowana przez rodzime firmy. Polska 3.0 zakłada wykorzystanie posiadanych przez nas zasobów, aby stworzyć wysoce atrakcyjny obszar inwestycyjny. Sukcesu projektu nie upatrujemy więc przez pryzmat pryzmat firmy, czy też szeregu firm. To szansa biznesowa dla olbrzymiej ilości polskich podmiotów

- "Od 25 lat odrabiamy straty. - W 1989 r. Polska była na poziomie 29 proc. niemieckiego dochodu na mieszkańca. Dziś doszliśmy do 55 proc., ale mamy jeszcze dużo do zrobienia" - analizował w czasie Forum Ekonomicznego prof. Leszek Balcerowicz.

Profesor przyznał, że za projektem Polska 3.0 przemawia czysta ekonomia. Próby zrealizowania tego przedsięwzięcia liczy się w dziesiątkach lat, jednakże dotychczas nikt nie potrafił podjąć odpowiednich działań, aby Polska wykorzystywała potencjał, który posiada. Polsce potrzebna jest budowa długofalowej strategii rozwoju, a tak innowacyjne połączenie różnych rodzajów transportu, przyciągnie kapitał i inwestycje.

Według rankingu Global Innovation Index, badającego innowacyjność poszczególnych państw na świecie, Polska pod względem innowacyjności zajmuje trzecie miejsce... od końca.

Ta statystyka składnia do refleksji i swoistego remanentu, ponieważ pojęcia tego nie możemy postrzegać poprzez pryzmat swego rodzaju mody czy kaprysu, choć określenie "innowacja" robi zawrotną karierę. Podnoszenie innowacyjności to wymóg budowania konkurencyjnej pozycji na rynku. Aby w przyszłości utrzymać wzrost gospodarczy, musimy postawić na innowacje. W innym wypadku staniemy się krajem gospodarczej drugiej ligi.

- „Polska potrzebuje zrównoważonego rozwoju, a takiego rozwoju w naszym kraju brakuje” - mówił w ostatnich dniach Prezydent RP Andrzej Duda w swoim specjalnym liście, skierowanym do polskich przedsiębiorców specjalnie z okazji kolejnego Forum Ekonomicznego w Krynicy.
Prezydent zapoznał się z projektem i zadeklarował swoje wsparcie dla działań Polski 3.0. Podkreślił, że program społeczno – gospodarczy jest Polsce niezbędny, a realizacja tak złożonego przedsięwzięcia da szansę na stworzenie dziesiątek tysięcy nowych miejsc pracy i wzmocnienie polskich firm, co jest lekarstwem na problemy dotykające rodzimą gospodarkę. Jak podkreślały media, nigdy w historii żaden prezydent RP tak otwarcie nie deklarował chęci udzielenia wsparcia polskim firmom.

Niedostateczna ilość nowych miejsc pracy, wciąż jak na rynki międzynarodowe za niska innowacyjność i konkurencyjność rodzimych firm, oraz przeważający udział mikroprzedsiębiorców, który w zestawieniu z dużą ekspansją inwestorów zagranicznych, zdaje się być skromny na tle korporacji transnarodowych…To tylko niektóre z problemów, na które odpowiedzią może być Polska 3.0.

Po pierwsze – nie szkodzić


Choć nie można zaprzeczyć, że dużo wzrostu zawdzięczamy inwestycjom zagranicznym, to podstawą budowania dobrobytu są duże rodzime przedsiębiorstwa, które potrafią konkurować na globalnym rynku. Choć potrzebujemy zagranicznego kapitału, priorytetową kwestią powinno być dla nas dbanie o nasz własny. Kraje, które mają dużo międzynarodowych firm rodzimych w przeliczeniu na liczbę mieszkańców, są zamożne i silne, natomiast gdy takich podmiotów nie ma, państwa stają się gospodarczo zależne, a o ich rozwoju decydują, tylko inwestorzy zagraniczni. Krajowe firmy są w stanie walczyć na rynku globalnym o dobrobyt dla obywateli swoich krajów. Sprzedając wytworzone dobra i usługi za granicę, powodują napływ kapitału, stwarzającego przestrzeń do rozwoju sektora MŚP, który zaspokaja potrzeby lokalnego społeczeństwa. Dlatego, czerpiąc wzorce z silnych gospodarek, powinniśmy stworzyć warunki i swego rodzaju strefę biznesu, która pozwoli małym firmom stać się średnimi, a średnim budować swój potencjał i przeobrażać się w duże. Wystarczy spojrzeć na kraje zachodnie, które rodzime firmy otaczają opieką na wzór inkubatora. nie Nie nadprodukują prawa, a polepszają warunki dla prywatnych inwestycji.

Unia Europejska jest wspólnotą administracyjno - polityczną, jede gospodarczo każdy kraj rozwija się osobno. W związku z tym, przy szeregu korzyści, jakie płyną z bycia członkiem Unii Europejskiej, dbałość o interes ekonomiczny wspólnoty polskiej leży po naszej stronie.
Polska w swych strukturach musi mieć więc sprawczych ambasadorów poza jej granicami, aby stworzyć równe szanse konkurowania dla polskich rodzimych firm na rynku europejskim. Nie jest tajemnicą, że dziś polska gospodarka kierowana jest głównie przez inwestorów zagranicznych i działające na wielką skalę korporacje transgraniczne. W zagranicznych rękach są głównie większe przedsiębiorstwa, kluczowe dla polskiej gospodarki, które decydują o postępie naukowo-technicznym w kraju, międzynarodowej konkurencyjności gospodarki polskiej i strukturze rynku pracy.

POLSKA 3.0 polega na połączeniu nowoczesności i przewagi technologicznej. Poprzez wykorzystanie posiadanych przez nasz kraj zasobów, zakłada stworzenie zagłębia biznesowego Polski i atrakcyjnego obszaru dla inwestorów z całego świata, jednakże podyktowanego na warunkach polskich firm.

Za wdrożeniem programu Polska 3.0 jest także wicepremier, minister gospodarki Janusz Piechociński, który wielokrotnie spotykał się z jednym z inicjatorów projektu, Bogdanem Węgrzynkiem, ekspertem do spraw funduszy europejskich i polityki klastrowej w Grupie Wyszehradzkiej, który od lat skutecznie realizującego politykę klastrową.

Wicepremier podkreślił, że długofalowy program przemian gospodarczych jest możliwy tylko poprzez rozwijanie innowacyjności, przewagi technologicznej i konkurencyjności krajowych przedsiębiorstw, co zakłada projekt Polska 3.0. Realizacja przedsięwzięcia zaowocuje promocją tej części Europy jako ośrodka bardzo atrakcyjnego na arenie międzynarodowej, a jednocześnie kompleksowo przygotowanego dla nowych inwestycji.

Dotychczas proponowane strategie rozwoju cierpiały z powodu pobieżności oraz krótkiej perspektywy przyjętej w opracowaniu. Spójne, przewidziane na długie lata projekty, jak Polska 3.0, pozwalają odpowiedzialnie i strategicznie planować rozwój gospodarki. Dają stabilność polskim przedsiębiorcom, a także zaplecze do przygotowania odpowiedniej edukacji (wciąż nasz rynek cechuje się rozbieżnością pomiędzy potrzebami pracodawców, a ofertą edukacji w zakresie kształcenia odpowiednich specjalistów), a następnie odpowiedniej kadry, co skutkuje innowacjami, nowymi technologiami oraz polską myślą technologiczną. A to one są kołem zamachowym gospodarki.

Choć polskie przedsiębiorstwa powoli oswajają się z potrzebą nieustannego podnoszenia innowacyjności i dostrzegają, jak kluczowa dla tego celu jest rola współpracy z innymi podmiotami, pozwalająca na transfer wiedzy i technologii, to nasz kraj obecnie z punktu widzenia bezpieczeństwa prawnego i możliwości inwestowania, nie stwarza im odpowiednich warunków do rozwoju, ani infrastruktury niezbędnej do prowadzenia działalności gospodarczej.

Aby Polska nie utknęła w pułapce średniego dochodu, czyli niezdolności do konkurowania z liderami rozwoju, niezbędne jest wzmocnienie współpracy i dialogu społecznego, umacnianie i tworzenie nowych innowacyjnych i silnych rodzimych firm, które mają zdolność do konkurowania na zagranicznych rynkach, oraz podniesienie jakości regulacji polskiego prawa na takie, które będzie pobudzało rozwój polskiej gospodarki i umożliwi jej konkurowanie na rynku globalnym. Polskie firmy muszą konkurować innowacyjnością, w innym wypadku będziemy niszową gospodarką.

Czy gramy do jednej bramki?


Tymczasem nasz kraj wykazuje się słabością mechanizmów koordynacji i fragmentacją interesów ekonomicznych. Jest to także pamiątka po ustroju komunistycznym, który nie sprzyjał patriotyzmowi ekonomicznemu i pozytywnemu postrzeganiu przedsiębiorczości. Być może dlatego też nie jesteśmy nadal wystarczająco świadomymi konsumentami, wspierającymi nasze rodzime wyroby. Choć na przestrzeni ostatnich lat wykonaliśmy imponujący skok rozwojowy, to stać nas na znacznie więcej. Brak kapitału społecznego dusi biznes w zarodku, a w naszym kraju, choć jest coraz więcej efektywnych jednostek, permanentnie jesteśmy nieefektywną wspólnotą.

Jeśli zamiast będącej dotychczas naszą przewagą konkurencyjną, taniej sile roboczej, która przyciągała zagraniczne koncerny, zaczniemy wykorzystywać zasoby które posiadamy, promując nasze tranzytowo położone w samym sercu Europy regiony, funkcjonujące w nich przedsiębiorstwa, kapitał ludzki i polską myśl innowacyjną, co jest podwaliną propolskiego projektu Polska 3.0, będziemy rozwijać się gospodarczo, a pod względem ekonomicznym zbliżać się do zamożnych krajów UE.

Wszelkie próby konsolidacji i współpracy w Polsce nadal spotykają się jeszcze z podejrzliwością. Tymczasem współpraca międzysektorowa jest niezbędna. Czas zacząć być świadomymi ekonomicznie obywatelami, którzy potrafią razem wykorzystać ostatnie już duże środki unijne, tworząc klastry, powiązania firm, samorządów i uczelni.

Musimy myśleć biznesowo i postrzegać państwo jako ekonomiczną wspólnotę, której członkowie chcą razem realizować jasno wytyczony cel - budowanie dobrobytu. Polityczne przetargi i doraźne działania to droga donikąd. Póki co, wciąż wygrywa strategia na rozbicie, a ważne jest aby Polska optymalnie wykorzystała najbliższe 10 -15 lat.

Ostatnia znacząca transza funduszy unijnych wygaśnie w 2020 roku. Ten „ostatni dzwonek” w funduszach międzynarodowych daje szansę projektowi POLSKA 3.0 na realizację olbrzymiego, propolskiego, patriotycznego projektu, który pokazuje, że przedsiębiorcy potrafią się jednoczyć dla wspólnego celu, jakim jest tworzenie warunków do rozwoju, a co za tym idzie - podnoszenia konkurencyjności i innowacyjności. A to które są przyszłością polskiej gospodarki.

Angelika Jarosławska

Koordynator Projektu Polska 3.0


Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.