Czy jest jeszcze taki kierowca, który nie korzysta z pomocy nawigacji satelitarnej? Pan, pan i pani nie ma GPSu? Proszę się nie martwić tym faktem. Czasem dobrze z niego nie korzystać.
Jeśli zaufasz nowinkom technicznym całkowicie, możesz nagle zobaczyć, że jedziesz pod prąd (albo raczej odnieść wrażenie, że robią to wszyscy inni), wylądować w rowie, jeziorze lub na torach tramwajowych. Tak jak kierowca ciężarówki w Zabrzu. Wjechał na tory tramwajowe i utknął na nich, powodując kilkugodzinny korek. Ściągnął go dopiero po kilku godzinach specjalistyczny podnośnik.Zobacz także:
Artykuły
(1011)
Galerie
(241)
Średnia ocen
(4.41)
Miejscowość: cały kraj | Kraj: Polska
O mnie: Piszę, czytam, obserwuję.Recenzuję książki i spektakle teatralne, przeprowadzam wywiady. Interesuje mnie człowiek,otaczający świat i mnóstwo innych spraw.Jestem w centrum interesujących wydarzeń. ewakrzysiak@interia.pl
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Dominik Tomaszczuk 12.02.2010 10:01
Kiedyś żeglowałem sobie po Morzu Północnym, a GPS upierał się, że brnę przez piasek na plaży:)
Beata Szczurzewska 12.02.2010 10:01
A od czego mamy rozum? Najłatwiej zwalić całą winę na urządzenia. Kierowco - w czasie jazdy nie śpij! Kieruj z głową i nie daj się przechytrzyć wynalazkom!
Marek Lenarcik 12.02.2010 09:57
Sam miałem podobną, choć nie tak drastyczną przygodę. W Las Vegas ze znajomymi wypożyczyliśmy Forda Mustanga, żeby dać upust młodzieńczym marzeniom na pustyniach Nevady. Dwoje z nas pojechało Mustangiem do Doliny Śmierci w Kalifornii, a pozostała dwójka jechała wolniej innym samochodem. Mieliśmy się spotkać w miasteczku na obrzeżach Doliny Śmierci. Ustawiłem GPS'a i jazda. Do miasteczka dojechaliśmy 3h po czasie, bo GPS poprowadził nas inną trasą niż sobie wymyśliliśmy na mapie. O wiele dłuższą rzecz jasna. Telefony zdechły w Dolinie Śmierci więc nie mogliśmy się skontaktować ze znajomymi. Oni wpadli w panikę, że się gdzieś rozbiliśmy. Zawiadomili policję i okoliczne patrole wypatrywały szczątków Mustanga na jakimś drzewie. Odnaleźliśmy się ostatecznie, ale co się nasłuchaliśmy to już nasze. :-). GPS super zabawka, ale znaki trzeba czytać. ;-)
Lesław Adamczyk 12.02.2010 09:50
Nie jednej osobie zdarzyła się taka przygoda.
Pierwszy film zarejestrowany okularami Google już w sieci! [YouTube]
(odsłon: +366)