Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

12213 miejsce

Z grafomanią w tle, o grzesznych pocałunkach, gorących tańcach i

Franciszek Pierwszy zamiata, na szczęście nie pod dywan. Taniec prowadzi do grzechu, a pocałunki zmysłowe są grzechem śmiertelnym. Te i inne nowości roku 2014 okiem "nie-eksperta".

Zarzekałam się kiedyś, że nie dla mnie blog, tym bardziej, że blogerzy zaczynają mnie irytować, albowiem szokując piszą co chcą, bo internet łyknie wszystko. Felietonista natomiast ponosi pewną odpowiedzialność za słowo pisane. Dlatego wolę felieton z grafomanią w tle

Po 1. usunęłam - nieaktualny i przez to zupełnie niezrozumiały.

Po 2.
Na kilka godzin przed zabawą Sylwestrową, publicysta FrondyMirosław Salwowski napisał, że taniec prowadzi do grzechu, następnie 4 dni później, że pocałunek zmysłowy przedmałżeński, to grzech śmiertelny. Sprawą zajął się nawet NaTemat.pl, serwis Tomasza Lisa. Przyznam się, że i mnie zatkało. Nie dlatego, że pamiętam czasy grzesznych hipisów. Nie. Gwoździem dla mnie jest to, że autor aczkolwiek hobbysta, jawi się ekspertem w sprawie grzechów? a może pocałunków? . Ba! O tańcu wypowiada się nader niepochlebnie jak i o pocałunkach.

Czy ten Pan nigdy nie pocałował? Nie tańczył? A może nie wie jak działa owa sławna "chemia damsko-męska"? bo chyba nie trzeba być "wielkim specjalistą" by o jej istnieniu wiedzieć. Sprawa wydała mi się o tyle ciekawa, że sama kiedyś napisałam o doskonałych pocałunkach kontrolowanych z poślizgiem. Śmiem twierdzić, że z takimi tezami pana M. Salwowskiego chyba wracamy do średniowiecza.
Dwa tysiące lat jest sekundą w procesie ewolucji naszej świadomości, mimo tego nazwę takie interpretacje cofaniem się milowymi krokami.
Muszę jednak przyznać, autor obu artykułów w inteligentny sposób argumentuje swoje tezy. Tylko, że te tezy są jakie są, nie nazwę ich, bo...nie chciałbym wypowiadać się na temat rozwoju świadomości, przecież nie jestem ekspertem. Chyba każdy wie, że Pan Bóg jest miłosierny i wybacza grzechy. A o ile jeszcze pamiętam, to są śmiertelne grzechy znacznie trudniejsze do wybaczenia niż pocałunek i taniec. O ile uboższy byłby karnawał gdyby wszyscy katolicy posłuchali blogera. No i całkiem niechcący "gdybnęłam"

Po 3.
Papież Franciszek zniósł honorowe tytuły kanonika, prałata i infułata. Będzie więc mniej purpury w Kościele Katolickim. Tej wiadomości nie komentuję, bo to nie moja działka.

Po 4.
Maryla dała czadu i dzięki jej niesamowitemu karnawałowemu przebraniu sylwestrowy koncert nie wpadnie w zapomnienie. Krótko mówiąc, udowodniła zadziornie i z humorem, że ma w nosie stereotypy o kanonach wieku a strój, kostium służy i jest narzędziem pracy. Za to ją podziwiam. A swoją drogą, jak dobrze pamiętam, Marlena Dietrych występowała na scenie przez 50 lat w tej samej sukience i stała prawie bez ruchu, no ale tej miary (sic!) artystki już się nie rodzą.

Po 5.
Śnieg w Alpach jednak nie zawiódł. Obecne temperatury wiosenne topią go błyskawicznie, ptaszki zaczęły świergotać. Meteorologiem ani ekologiem nie jestem, jednak trudno się nie zauważyć anomalii. Wypadek Angeli Merkel, choć nie jestem ekspertem od potłuczeń i złamań, nieco mnie przeraził ostrzegawczo, mimo tego nie powstrzymam się od korzystania z białego szaleństwa, oczywiście tylko i wyłącznie na wyznaczonych trasach i zastanowię się na hełmem, może zdążę go kupić zanim śniegi spłyną. Tymczasem wyglądam przez okno kiedy dotrze do nas amerykańska zima i wesprze naszą europejską. Odkładam więc na później pytanie: w hełmie czy w czapce?

A wracając do wieku, mimo że starsza jestem znów o rok, dodam, że o ile mnie pamięć nie myli, to W24 jest miejscem dla hobbystów wszelkiego dziennikarstwa. ;) Toteż z optymizmem życzę wszystkim udanego Roku i wiary w lepsze jutro!
Miało być śmiesznie a wyszło trochę za poważnie, za co przepraszam.

i na koniec małe Post Scriptum
dla Pana Mirosława Salwowskiego, któremu dedykuję Maria Jasnorzewska-Pawlikowska / Fot. Wikipediajeden z wierszy
Marii Pawlikowskiej Jasnorzewskiej o pocałunkach

Zapomniane pocałunki

Kto liczy nasze pocałunki,
kto na nie zważa?
Ludzie mają troski i sprawunki,
Bóg światy stwarza...
Zapomniane przez nas dwoje ich różowe mnóstwo
spada na dno naszych dusz,
jak płatki miękkich, najpiękniejszych róż...
Tam leżą i ciasno zduszone na sobie
słodkim olejkiem się pocą,
który rozpachnia się w nas każdą nocą
i każdem ranem,
i życia zwykłego jesienne ubóstwo
czyni róż krajem, perskim Gulistanem.
Kto nasze pocałunki liczy?
Kto na nie zważa?
Bóg światy stwarza,
nie zapisuje w księgach słodyczy...

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (6):

Sortuj komentarze:

Gdyby ludzkość miała żyć bez grzechu, to nadal siedziałaby w jaskiniach, bowiem cała historia ludzkości gęsto jest znaczona grzechem wszelakim a jej rozwój owym grzechem uwarunkowany.

Komentarz został ukrytyrozwiń

@ o spowiedzi. W krajach zachodnich nie ma kolejek do spowiedzi. W ogóle ksiądz czeka w konfesjonale i czeka i rzadko pojawi się jakiś "duch z kulawą nogą", na dodatek istnieje już spowiedź internetowa. Ja dla mnie wątpliwa , ale istnieje. Tak więc myślę że nie w spowiedzi ważność księdza. No. ale żeby się młodzież przed ślubem musiała spowiadać z tańca? albo pocałunku ? to już mi ciut za wiele.
Ten Pan Mirosław. S nie jest duchownym, o ile zrozumiałam. Przynajmniej obecnie, bo może....licho go wi. ;)

@Grażyna, Z grafomanią w tle. nie wiem czy to dobry pomysł ciągnięcie tych felietonów o wszystkim i o niczym, jeszcze kto pomyśli że rywalizuję.

Nie wiem też dlaczego nie mogę podpisać obrazu Klimta.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Grzech - absolutna konieczność kwalifikowania pewnych czynów jako "grzech" została usankcjonowana wprowadzeniem spowiedzi i rozgrzeszenia. Jacyż mało ważni byliby księża bez spowiedzi i wierni bez grzechu!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Cieszę się, że został wznowiony cykl Z grafomanią w tle.
Chyba wszyscy jesteśmy zmęczeni tematami poważnymi w dodatku o dość ciężkim kalibrze. Takie można też sygnalizować i poruszać w sposób "lekki i przyjemny" czyli prześmiewny, znaczy - kpiarski (uzupełniłam synonim, gdyż edytorowi najwyraźniej nie podoba się określenie "prześmiewny"; ciągle traktuje go czerwonym wężykiem. Jak w kabarecie Dudek).

P.S. Basiu, w swoim panelu autorskim musiałaś zapomnieć o wstawieniu 'ptaszka' przy Chcę otrzymywać e-maile od redakcji. Stąd wziął się brak interesującej cię poczty.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Okazuje się, że to żadna nowość z tymi powiadomieniami o poczcie. Czyżbym tylko ja doświadczyłam tego dopiero od nowego roku.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękuję za przypomnienie Marii Jasnorzewskiej:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.