Facebook Google+ Twitter

Z mojego punktu widzenia, czyli skutki przedawkowania

Paplane przy każdej reklamie leków zalecenia, aby najpierw się skonsultować z lekarzem lub farmaceutą jest o tyle głupie, ze najpierw trzeba lek zakupić, a potem dopiero jest co konsultować ze specjalistą.

Paplane przy każdej reklamie leków zalecenia, aby najpierw się skonsultować z lekarzem lub farmaceutą jest o tyle głupie, ze najpierw trzeba lek zakupić, potem wyczytać ewentualne zagrożenia, a następnie – skonsultować ze specjalistą. Czy w ogóle to świństwo używać. Skutki uboczne bowiem zagrażają zdrowiu, a nawet życiu.

Przynudzam wstępnie na temat związany z naszą lekomanią po to, aby przejść do ubocznych skutków innej
naszej narodowej manii – manii uwielbiania, małpowania, podlizywania się i ogólnie bycia radosnym przygłupem na wycieraczce wspaniałej „Hameryki”. Nasz wielki brat nazwany tak został zapewne z powodu wielkości terytorialnej i ekonomicznej, bo przecież nie z powodu braterskiego do nas stosunku. Wielki brat powinien słabszego chronić, powinien się nim opiekować, powinien mu jakoś życie ułatwiać. Ostatnie lata nasilającej się, bardzo jednostronnej przyjaźni, nasuwają gorzkie refleksje co do prawdziwych intencji wielkiego brata.

Ma on swoje interesy w Europie i mały kraj w samym jej środku, jest dogodnym przyczółkiem politycznym oraz terytorialnym do permanentnej rywalizacji z Rosją. Ma też wielki brat swoje naftowe i militarne interesy w Azji. Interesy te realizuje konsekwentnie pod płaszczykiem „zaprowadzania demokracji” w krajach, co do których tak naprawdę nie wiadomo do końca, czy tej demokracji łakną na równi z żołnierzami, którzy ją przy pomocy czołgów zaprowadzają.

We wszystkich tych biznesach uczestniczymy my – Polacy, mała żaba, która podstawia łapę tam, gdzie konia podkuwają. Z nadęciem i zadęciem. Bo nas pochwalą ogólnie, jeśli nie zapomną, jak się nazywamy, a również – szczególnie, sfotografują naszego prezydenta, siedzącego po prawicy przy kominku.

Co jednak bynajmniej nie znaczy, że nam odpuszczą jakiekolwiek interesy - w Iraku powinien nam wystarczyć sam zaszczyt wydawania naszych pieniędzy na ichniejszą wojnę, oraz przelewanie krwi naszych żołnierzy. Skoro na prawo i lewo chwalimy się odwiecznym "za nasza i waszą..." - któż by nie skorzystał?

Tu dochodzę do jądra ciemności – krwi człowieka, który zginął jak ziarno zmielone młyńskimi kamieniami: zginął na terenie kraju, gdzie panuje polityczny zamęt, gdzie część ludności, a prawdopodobnie również służb specjalnych sympatyzuje z bandytami; gdzie wbrew oficjalnie głoszonej polityce, bandyci mają się całkiem dobrze.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (16):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 14.03.2009 19:27

no i + oczywiście

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 14.03.2009 19:25

Trzy sprawy z mojego punktu widzenia otóż ów polak pojechał tam doskonale zdając sobie sprawę z niebezpieczeństwa bo bywał w tym rejonie już wcześniej. Przypuszczam że w kwotę wypłaty wkalkulował ryzyko nie wrócenia do domu a jeśli nie to tylko jego wina. Oczywiście że ludzi odpowiedzialnych za porwanie i prawdopodobnie zabicie (wcale nie takie pewne) należy złapać i publicznie rozstrzelać.

Co do postępowania rządu to było ono absurdalne gdyż wszelkie negocjacje kończą się zawsze kolejnymi porwaniami. Rząd winien był jak najszybciej wysłać na miejsce oddział gromu (w celu odbicia porwanego i wybicia do nogi porywaczy) oraz winien był wymusić na rządzie pakistańskim odpowiednie wsparcie dla tych działań za wszelką cenę.

Tym którzy nadal są zwolennikami lizania (w pozycji klęczącej) odbytnicy ameryce daję pod rozwagę pytanie o jaki istotny dla polski interes walczyliśmy w iraku i o jaki walczymy w afganistanie oraz o jaki w całkiem niedługim czasie walczyć będziemy w iranie?

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 10.02.2009 13:27

(+) Nic dodać, nic ująć...

Komentarz został ukrytyrozwiń

(+) Szkoda, że nawet w polityce zagranicznej "miłość jest ślepa". Ta naszych zmieniających się przedstawicieli do USA w szczególności.
Tym nie zakochanym w wielkim bracie pozostaje tylko zażenowanie, wstyd, niesmak.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 10.02.2009 08:22

Bardzo często odnoszę wrażenie, brata drugiej kategorii, tak intuicyjnie, przez skórę.Podobnie myślę o lojalności Francuzów.

Komentarz został ukrytyrozwiń

A w tym "porządku i chaosie w XXI wieku" http://www.biblionetka.pl/ks.asp?id=66351 , gdy padają pytania o przyszłość ludzkości, jej los i przetrwanie, rodzina zamordowanego dodaje swoje...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Boję się, że teraz my się zemścimy na nich, potem oni się zemszczą na jakimś innym, biednym człowieku i tak to będzie trwać, jak trwa dotąd. Zło zawsze wraca, tyle że wzmocnione rozpaczą i nienawiścią. Właściwie trudno o jakąś odpowiednią pigułkę na to wszystko.(+)

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 09.02.2009 19:18

+)) Pani Jadwigo, tylko taka "farmaceutka", jak Pani - potrafi zrobić pigułkę z bardzo gorzkich i "bolesnych" substancji czynnych, a jednak - do przełknięcia. (Zapewne dzięki odpowiedniemu drażowaniu...). U mnie działania uboczne - wystąpiły bardzo szybko. Poleciałem z dyżurną flagą USA - mojego bloku - do krawcowej, aby mi z niej uszyła slipki.... :-))) Marr

Komentarz został ukrytyrozwiń

Z tej telepacji, zapomniałam o plusie :)))

Komentarz został ukrytyrozwiń

przykry incydent... co do skutkow ubocznych - zgadzam sie w pelni z autorka telstu

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.