Facebook Google+ Twitter

Z pamiętnika kombatanta

  • Źródło: Gość dnia
  • Data dodania: 2009-06-04 18:37

Wszystko to były akty polityczne, szkoda że nie załapałem się do pierwszego szeregu. Mam swój udział w obaleniu „komunizmu”. Mam nadzieję, że potomność mi to wybaczy...

 / Fot. PAP/Leszek SzymańskiMam swój udział w obaleniu „komunizmu”, przyznaję się. Skakałem przez płoty, jak trzeba było uciekać przed milicją obywatelską po zadymach na wiejskiej zabawie. Nie podwozili mnie łódkami, sam kradłem kajaki na jeziorze w Otmuchowie czy Sławie, podczas wycieczki z ówczesnych Zakładów Mięsnych w Jeleniej Górze. Wieszałem z bratem, dla jaj, świniom w rzeźni czerwone krawaty Związku Socjalistycznej Młodzieży Polskiej. Strajkowałem, bo robić mi się nie chciało.

Owszem, byłem gdzieś na jakimś wiecu w (zlikwidowanej również) Fampie z udziałem m.in. nieżyjącego już Romana Niegosza, bo tego wymagała ówczesna poprawność polityczna. Maszyny z tego molocha „komunistycznego” były eksportowane do Kanady i całego świata, ech... , co ja narobiłem. Potem sam musiałem stać w kolejkach za ogonami, jak przez własną głupotę zrujnowałem „zdrową polską żywność”. No ale co, fajnie było stać z kilem wystruganym za państwowe pieniądze na stolarni w Celwiskozie (też byłej) i leżeć na styropianie, pijąc vistulę.

Adrenalina, to jest to, czego każdy młody człowiek potrzebuje. Tej najwięcej dostarczały nam wówczas pierwsze rockowiska w Polsce. Rock „Arena” - ale się biliśmy kamieniami z MO, żeby się dostać bez biletu do środka... Jak nas złapali, to tłumaczyliśmy, że to zryw patriotyzmu, że ich reakcja to atak na wolność obywatelską – było fajnie. Biliśmy się z „aparatem represji” w Łodzi (spaliśmy w Arturówku), W „Spodku” w Katowicach, w „Kongresowej” - prezencie Stalina, czy nawet w hali „Olivia” w Gdańsku, w hali „Ludowej”, a potem na „Rock Wyspa” we Wrocławiu. Młodość musi się wyszumieć, dobrze że można pod to podłożyć jakąś ideologię.

Zanim się nie włączyłem do „obalania komunizmu”, PRL przodowało na świecie w produkcji ziemniaka, węgla, miedzi, dokopaliśmy się do ropy w Karlinie. Produkowaliśmy wysokiej klasy sprzęt elektroniczny (Radmor, Eltra, Tonsil, Dzierżoniów...), „gierkówkę” - obwodnicę Jeleniej Góry – wybudowaliśmy w rok czasu.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.