Pozycja materiału w rankingach:
Angelika - młoda nauczycielka matematyki. W piątkowy ranek obudziła się z ogromnym bólem pleców. Nie mogła usiąść, ani się wyprostować. Okazało się, że większy ból dopadł ją w gabinecie lekarskim.
Okazało się, że badanie trwało chwilę, natomiast przez większość czasu pacjentka próbowała zrozumieć, co lekarz chciał jej powiedzieć. Kiedy kilkakrotnie sugerowała, że tłumacz stoi za drzwiami, że chce tłumacza, lekarz pokazywał przeczący gest. Ponieważ nie wiedziała co z nią jest, napisała na kartce: "czy to są korzonki?" na co doktor pokręcił przecząco głową. Ona znowu poprosiła o tłumacza, wtedy lekarz na tej samej kartce napisał coś niewyraźnie (można odczytać jedynie "lędźwiowo - krzyżowe"). Później wypisał receptę i wizyta się skończyła.Zobacz także:
Artykuły
(69)
Galerie
(39)
Średnia ocen
(4.71)
Wiek: 34 | Miejscowość: Łódź | Kraj: Polska
O mnie: Jestem zafascynowany językiem migowym. Zależy mi aby jak najwięcej osób znało ten język. Dlatego stworzyłem akcję "Cała Polska miga". Szczegóły na stronie www.calapolskamiga.pl
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Autor usunął profil 17.07.2010 00:55
Gdy czytałam ten artykuł, sądziłam, ze sprawa pochodzi sprzed wielu, wielu lat, tak archaiczne zachowanie i sposób myślenia pokazał ów lekarz z gór. Nie nadaje się ten pan do pracy jako lekarz, bo nie stosuje się do podstawowych zasad etycznych - Primum non nocere - po pierwsze nie szkodzić.
W Polsce lekarze składają Przyrzeczenie Lekarskie, gdzie jeden z punktów brzmi:
"Przyrzekam według najlepszej mej wiedzy przeciwdziałać cierpieniu i zapobiegać chorobom, a chorym nieść pomoc bez żadnych różnic, takich jak: rasa, religia, narodowość, poglądy polityczne, stan majątkowy i inne, mając na celu wyłącznie ich dobro i okazując im należny szacunek"
Chyba pan doktor nie zrozumiał treści przyrzeczenia...
Ewa Łazowska 16.07.2010 23:48
No burak z tego lekarza , czyli trzeciej białej śmierci (pierwsza - sól, druga - cukier, trzecia - lekarz pierwszego kontaktu. Ale nie ma się co dziwić. W Poroninie i okolicach pewnie nie ma osób niesłyszących i facet zgłupiał gdy do gabinetu weszła Angelika. W mojej rodzinie wychowuje się dwoje dzieci niesłyszących i problemy z ich traktowaniem przez tzw. normalne osoby znam dobrze.
Pozdrawiam - Krzysztofie. Dobrze, że poruszyłeś ten temat.
Pierwszy film zarejestrowany okularami Google już w sieci! [YouTube]
(odsłon: +366)