Pozycja materiału w rankingach:
Kuźnica Białostocka jest małym miasteczkiem, które znajduje się około 60 kilometrów od Białegostoku. Niby nie ma tam na czym oka zawiesić, ale przy dworcu kolejowym sytuacja wygląda inaczej. W tym miejscu możemy spotkać wszystkich, którzy zarabiają na handlu przygranicznym. Każdy biega, nikt nie ma na nic czasu i wszędzie słychać tylko głosy: - Masz papierosy? Masz wódkę?
Przeciętny człowiek nie znajdzie w tym miasteczku nic ciekawego. Oprócz stojących i żujących bez stresu trawę krów na polu. Romantyk, być może zwróci uwagę na domki, pięknie sąsiadujące z naturą i same lasy, lasy i jeszcze raz lasy dookoła. To ciche i spokojne miasteczko, gdzie każdy każdego zna, i często wieczorami sąsiad zagląda do sąsiada na herbatkę i nie tylko. A jednak…Zobacz także:
Artykuły
(17)
Galerie
(2)
Średnia ocen
(4.80)
Wiek: 62 | Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska
O mnie: Praktyki w Wiadomościach24... Białorusin...
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Marta Jenner 05.01.2010 11:26
Wielu polskich studentów mogłoby pozazdrościć Autorowi biegłości w posługiwaniu się językiem, Wypatrzyłam dwa drobne rusycyzmy, poza tym tekst bez zarzutu. Jak napisała Mirosława - żywe słowo.
Mariusz Mazewski 05.01.2010 11:02
Przeżywałem to z 17 razy a ostatni był chyba najciekawszy jak mi straż pograniczna Białorusi zabrała paszport bo nie miałem meldunku .Przez to pociąg był opóźniony ze 40 minut .
Mirosława Kasowska 18.12.2008 14:38
+ Ciekawa kartka z pamiętnika. Żywe słowo.
"Gorący" Zlot Morsów w Mielnie [Zdjęcia]
(odsłon: +849)