Facebook Google+ Twitter

Z poetyckiego portalu do "Zeszytów Literackich"

Rozmowa z Natalią de Barbaro, poetką, która po kilku latach prezentacji swoich wierszy na portalu internetowym "Nieszuflada", doczekała się publikacji w "Zeszytach Literackich".

nieszuflada.pl / Fot. screenPani wiersze można znaleźć w najnowszym, 98. numerze "Zeszytów Literackich". Jak się zmienia świat poety, kiedy zostaje doceniony przez tak poważne pismo literackie, jakim są "Zeszyty Literackie"?
- Nigdy nie pomyślałabym o sobie per "poetka", bo to wydaje mi się uzurpacją, do której nie daję sobie prawa. Natomiast to, że moje wiersze są w druku, zwłaszcza w takim świetnym piśmie jak "Zeszyty", daje mi argument przeciwko mojej własnej niepewności. Niepewności, czy mam prawo pisać. [/b]

Kim jest poeta dzisiaj? Świadkiem, sędzią, a może - jak pisze Pani w wierszu "Skopje" - "zostało z niego tylko patrzenie"?
- Świadkiem na pewno. Zresztą każdy, kto żyje, jest świadkiem - tylko nie każdy umie temu nadać formę literacką. Prawo do bycia sędzią też ma, w moim przekonaniu, nie mniejsze i nie większe niż inni ludzie: bo to, że ktoś umie pisać, nie daje mu jeszcze żadnej przewagi moralnej nad kimś, kto nie umie. Patrzenie - myślę, że to jest zasadnicza rzecz dla piszącego. Kilka lat temu czytałam książkę, taką z serii quasi-podręczników, o pisaniu wierszy. Natknęłam się tam na takie ćwiczenie - idź przez miasto, nie staraj się nic opisać, tylko patrz. Bądź detektywem. Szukaj wszystkiego, co się wydarza. Myślę, że to fajne ćwiczenie i dobry kierunek.

Dotychczas Pani utwory - pod pseudonimem - można było znaleźć na portalu Nieszuflada, gdzie każdy może wkleić swój wiersz i poddać go opinii innych. Jaką rolę w Pani poetyckiej drodze odegrała Nieszuflada?
- Nieszuflada była - i jest - dla mnie właśnie, jak to Pan wcześniej ujął, świadkiem i sędzią, z przewagą sędziego (śmiech). Wydaje mi się, że w porównaniu do innych portali poetyckich, komentujący są tam bardziej surowi i więcej jest dobrych wierszy (co zresztą idzie w parze). Więc ja się zawsze temu osądowi poddaję z niepewnością, ale też świadoma, że bardzo dużo mogę zyskać. Mam naprawdę wdzięczność dla każdego, komu się chciało napisać parę słów pod moim wierszem - krytycznych bądź nie.

Czy zgodzi się Pani z tezą, że "poetą się nie jest, poetą się bywa"?
- Jest wielu poetów, o których powiedziałabym z całą pewnością, że poetami byli, a nie bywali. Myślę, że czas, który mija od ich pierwszej książki, wszystko, co napisali, czasami też ich śmierć, utrwala tę pewność.
Natomiast samo pisanie, przynajmniej w moim doświadczeniu, jest czymś niesłychanie niepewnym i nigdy nie wiadomo (przynajmniej ja nie wiem) czym to się skończy, kiedy się zaczyna.

Dzisiejszej poezji zarzuca się sentymentalizm, a egzaltacja zdaje się być wręcz grzechem. Ale Pani poezja jest przecież w dużej mierze sentymentalna. A może się mylę?
- Jeśli Pan je odczytuje jako sentymentalne, to z Pana perspektywy takie one są i nie mogę temu autorytarnie zaprzeczyć tylko dlatego, że wyszły ze mnie. Ale gdybym miała zadecydować, czy ma się o tych wierszach myśleć jako sentymentalne, czy nie, to wolałabym, żeby tak o nich nie myśleć - bo w sentymentalizmie w oczywisty sposób jest coś taniego.

"Wszystko, co się nie stało, kiedyś się wydarzy, a co się wydarzyło, nigdy się nie kończy" - pisze Pani w wierszu "Przeczucie". Czy poetą rządzi przeznaczenie?
- Myślę, że poetą rządzi przeznaczenie nie mniej i nie więcej niż innymi. Jednak nie wiem w jakim stopniu. Czasami mi się wydaje, że w dużym; czasami, że przeznaczenie jest złudzeniem, które ma nam odebrać naszą wolność.

Czego można Pani życzyć?
- Kiedyś jeden z moich ulubionych poetów, Bronisław Maj, powiedział, że kiedy się pisze, "trzeba być sam na sam z wierszem". To jest piękne i mądre zdanie; i sobie i innym, którzy próbują pisać, życzyłabym, żeby znaleźli takie miejsce, gdzie mogą być ze swoimi wierszami sam na sam i gdzie te wiersze zechcą do nich mówić.

Niech tak się więc stanie. Dziękuję za rozmowę.
- Dziękuję również.


Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (7):

Sortuj komentarze:

wiecej o tomiku p. Natalii poczytaj na

http://www.zeszytyliterackie.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=1108&Itemid=70

Komentarz został ukrytyrozwiń

Należy zadać pytanie, czy ci, którzy zaczynają od Nieszuflady, w każdym przypadku są poetami? Jeśli bowiem chodzi o p. Natalię de Barbaro należałoby się zastanowić, czy nie jest to raczej "awans" przez zasiedzenie? Materiał lub inaczej, tworzywo poetyckie tej autorki, jest wątłe i niespecjalnie wysokich lotów, a jednak pojawia się w takich miejscach, jak łamy "Zeszytów". Czy dochodzi do dewaluacji wartości, czy też tylko na tyle stać nowe pokolenia?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Czasami jest za późno na poprawkę. Pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń

Rozumiem. Myslalem, ze tekst wraca wtedy z sugestia do poprawki. Acha, Panie Piotrze, do mnie nie trzeba "per panie". Pozdrawiam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Przemysławie: wiem, wiem.

Panie Karnisz: ja nie kasuję swoich tekstów, tylko redakcja, jeśli uzna, że jest tam jakiś błąd. A przecież nikt - ja też - nie jest doskonały.

Pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń

(+) Bo wywiad ok. No i żebyś nie kasował swojego kolejnego tekstu (bo mam wrażenie, że tak robisz...). Szkoda, że rozmowczyni tak malo "czuje się poetką" i zrównuje swoj status z innymi, zwyklymi ludzmi. Może to sympatyczna skromnośc, ale dla mnie poeta zawsze powinien widziec swiat troche inaczej. I zdawać sobie z tego sprawe.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 24.06.2007 18:20

Takich poetów, co to "zaczynali" od Nieszuflady, jest więcej. Są też tacy, którzy debiut książkowy już zaliczyli, a wciąż są tam aktywni, np. Jacek Dehnel, Jakub Winiarski, Wioletta Grzegorzewska itd. Zresztą, Ty, Piotrku, przecież sam chyba wiesz.:-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.